Internetowy Klub Filmowy Osób Niewidomych

ikfon.defacto.org.pl
Teraz jest 12 gru 2019, o 22:32

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 13 lis 2019, o 08:06 
Offline

Dołączył(a): 8 sty 2013, o 20:22
Posty: 185
Wprowadzenie do filmu „Fargo” w reżyserii Ethana i Joela Coenów, produkcja USA, rok 1996

Ta historia podobno zdarzyła się naprawdę – ponad trzydzieści lat temu, w maleńkiej mieścinie w amerykańskim stanie Minnesota, leżącym na północy USA. Tytułowe Fargo znajduje się jednak trochę dalej, w Dakocie Północnej, i jest średniej wielkości miastem, nieprzypominającym przysypanej śniegiem prowincji z filmu braci Coen. To zabawne pomieszanie, wprowadzające widza w błąd już na samym początku „Fargo”, tworzy wyjątkowy klimat dla całej opowieści – realistycznej i niemożliwej jednocześnie.
Bo choć wiele sugeruje, że jesteśmy w prawdziwym świecie, a obraz amerykańskiego miasteczka wydaje się całkowicie wiarygodny, wszystko ma tutaj posmak ciężkiego absurdu. Jerry, diler samochodowy będący w finansowych tarapatach, wynajmuje dwóch drobnych gangsterów, aby porwali jego własną żonę. Chce w ten sposób wyłudzić okup od swego bogatego teścia. Wynajęci złoczyńcy, najdelikatniej mówiąc, nie grzeszą inteligencją i nie wszystko idzie zgodnie z planem, zamieniając senną rzeczywistość w krwawą jatkę. Sprawę porwania prowadzi miejscowa policjantka Marge, będąca w mocno zaawansowanej ciąży. Na szczęście, wspiera ją w codziennych trudach kochający mąż, zajmujący się w wolnych chwilach malowaniem obrazków z kaczkami... Zamiast żwawego kina akcji dostajemy więc zanurzoną w bezkresnym zimowym pejzażu tragikomedię, z dużą dozą brutalności i czarnego humoru, ale i z kroplą filozoficznej zadumy nad światem, w którym swojskie, poczciwe dobro sąsiaduje z najohydniejszym złem.
Bracia Coen jako tandem scenopisarsko-reżysersko-producencki należą dziś do czołówki światowego kina. Za sprawą takich tytułów, jak „Barton Fink”, „Big Lebowski” czy „Poważny człowiek”, stworzyli na przestrzeni ostatnich kilku dekad własny, rozpoznawalny styl. Charakteryzuje go zabawa popularnymi gatunkami (w tym wypadku kryminałem i thrillerem), a także zamiłowanie do makabry i dziwacznych szczegółów. Ich filmy z jednej strony ogląda się z prześmiewczym dystansem, ale z drugiej strony dostarczają one całkiem poważnej refleksji na temat współczesnego świata, zdominowanego przez przemoc i chciwość. Pod przykrywką zwyczajności, jaką wprowadza do filmu postać ciężarnej Marge, kłębi się mroczna rzeczywistość, którą bohaterka próbuje rozszyfrować i zrozumieć.
Siłą filmu są przede wszystkim kreacje aktorskie. W rolę ciężarnej policjantki wciela się znakomita Frances McDormand, znana choćby z „Trzech bilbordów za Ebbing, Missouri”, a towarzyszy jej William H. Macy jako Jerry oraz fenomenalni Steve Buscemi i Peter Stormare w roli głupkowatych porywaczy o skrajnie różnych temperamentach. Takich aktorów nazywa się potocznie „twarzowcami” – mają oni bowiem bardzo charakterystyczne, niepowtarzalne fizjonomie, które nadają odtwarzanym przez nich postaciom rys ekscentryczności. To też jest cechą stylu filmowego Coenów: połączenie zwyczajności i banału z tym, co kuriozalne i komiczne. Zdjęcia Rogera Deakinsa jeszcze bardziej podkreślają groteskową sytuację bohaterów, którzy żyją sobie po cichu gdzieś na peryferiach, przysypani śniegiem, w świecie własnych trywialnych spraw, które w obiektywie nabierają nieoczekiwanie absurdalnego wymiaru. Okazuje się, że tę senną codzienność dzieli od szaleństwa i koszmaru bardzo cienka granica. Bezsensowny łańcuch przemocy, uruchomiony przez porwanie żony Jerry`ego, staje się metaforą świata rządzonego przez kult broni i pieniądza, choć na szczęście są jeszcze tacy, na przykład Marge i jej mąż, którzy nie przestają się temu światu dziwić.
Jak bardzo żywotny w wyobraźni fanów jest to film, niechaj świadczy fakt, iż pięć lat temu powstał serial o tym samym tytule i doczekał się już trzech sezonów. Telewizyjne „Fargo” ma co prawda zupełnie inną fabułę, obsadę i skład ekipy, ale świetnie oddaje absurdalno-makabrycznego ducha twórczości Coenów. Jakby tego było mało, w 2014 roku powstał amerykański film „Kumiko” w reżyserii Davida Zellnera, którego bohaterką jest zafascynowana „Fargo” młoda Japonka. Oglądając film na kasecie wideo, bohaterka postanawia wyruszyć do Minnesoty i odnaleźć zakopaną w śniegu walizkę z pieniędzmi. Niezależnie od tego, czy jest to historia oparta na faktach, czy jedynie barwna legenda, jedno zdaje się pewne: „Fargo” nie przestaje inspirować. Złota Palma w Cannes oraz dwa Oscary – za scenariusz Coenów i za rolę Frances McDormand – zapewniły filmowi miejsce w historii kina, ale to jeden z tych filmów, które nie tylko się nie starzeją, ale z czasem zyskują kolejne życia.

Proponowane zagadnienia do dyskusji
• Czy odpowiada Państwu specyficzny typ humoru zaproponowany przez braci Coen? Która z zabawnych scen najbardziej utkwiła Państwu w pamięci?
• Czy duże stężenie okrucieństwa i przemocy w „Fargo” służy jedynie niewybrednej rozrywce, czy ma jakiś „wyższy” cel?
• Co wnosi do filmu postać Marge – włącznie z jej wielkim brzuchem?
• Jaką rolę spełnia w całej tej historii poczciwy mąż policjantki i jego oryginalna pasja?
• Jakie znaczenie ma, Państwa zdaniem, sama przestrzeń Minnesoty (miejsce, pora roku, pogoda), w której rozgrywa się akcja filmu?
• Jaki obraz rzeczywistości, nie tylko amerykańskiej, wyłania się z filmu Coenów?
• W jaki sposób twórcy „Fargo” bawią się regułami klasycznego kina akcji?
• Czy świat przedstawiony w filmie jest zimny, niedostępny i odpychający, czy mimo wszystko pozwolił Państwu zaangażować się emocjonalnie w opowiedzianą historię?
• Jak odebraliście Państwo finał filmu?
• Czy znacie Państwo jakieś inne tytuły Ethana i Joela Coenów? Który z nich lubicie czy cenicie najbardziej i moglibyście polecić pozostałym Klubowiczkom i Klubowiczom?

Czekam na Państwa pod adresem: klubkonesera@defacto.org.pl oraz na forum: www.ikfon.defacto.org.pl

Czas dyskusji w klubie Konesera od 18.11.2019 r. do 01.12.2019 r.
Zapraszam Anita Piotrowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 lis 2019, o 08:06 


Góra
  
 
PostNapisane: 18 lis 2019, o 12:16 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:19
Posty: 54
Witam
Film wart obejrzenia, ciekawy, jeżeli na faktach, tym bardziej.
Nie mogę pojąć jak można tyle osób zamordować.
Wiadomo chodziło kasę. Ale ile osób przez to zginęło, oczywiście niewinnych i nieświadomych.
Miłałobyć prosto,a potem ten ciąg wydarzeń przypadkowych. i z porywaczy stali się zabójcami. Czy było warto tak ryzykować dla kasy?
Nie rozumiem takich ludzi, to już psychole, niemyślący.
Pozdrawiam B.R.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 lis 2019, o 13:05 
Offline

Dołączył(a): 12 paź 2016, o 15:52
Posty: 74
Panie Bartłomieju,

Dziękuję za komentarz. Chyba o to właśnie chodziło braciom Coen - żeby pokazać, jak absurdalne bywają konsekwencje ludzkiej chciwości.
I żebyśmy, podobnie jak policjantka Marge Gunderson i jej równie poczciwy mąż, do samego końca nie mogli się nadziwić, jak bezsensownie potrafi zachowywać się człowiek zaślepiony wizją "łatwego" wzbogacenia się.

Pozdrawiam serdecznie
Anita Piotrowska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 lis 2019, o 15:37 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 22:03
Posty: 281
Witam pani Anito!

Film „Fargo” w reżyserii Ethana i Joela Coenów, wywołał skojarzenia z produkcjami Quentina Tarantino. Od razu przypomniał mi się film „Django”, który oglądałam w IKFON „Pociąg”, w 2016 r. Absurdalność sytuacji, sceny wydające się zarówno makabryczne, jak i komiczne, to wszystko (jak dla mnie) odrealnia ten obraz. Sprawia, że odbierałam go jako makabreskę z dużą dawką czarnego humoru.
Zdaje się, że „Fargo”, to także obraz, w którym ogromne znaczenie mają kolory. Biel śniegu zostaje zabarwiona czerwienią. Moja wyobraźnia wyjątkowo wyraźnie zaznaczyła ten kontrast w scenie, gdy zwłoki jednego złoczyńcy wylatują poszatkowane z sieczkarni brrr. Jedynie postać Marge wnosi pewną naturalność żeby nie powiedzieć normalność do filmu.

Serdecznie pozdrawiam

Alicja Nyziak


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 lis 2019, o 22:56 
Offline

Dołączył(a): 12 paź 2016, o 15:52
Posty: 74
Pani Alicjo,

Skojarzenia z Tarantino są jak najbardziej trafione - podobny typ humoru, podobna świadomość kina gatunkowego i zabawa jego konwencjami. Dlatego oglądając filmy tych twórców nie traktujemy ich dosłownie, ale jako pewne zakrzywienie rzeczywistości. Zgadzam się również co do postaci Marge. Stanowi ona rodzaj krystalicznie czystego zwierciadła, w którym wszystkie krzywizny, patologie i dziwactwa tego świata nabierają jeszcze bardziej karykaturalnego wymiaru, bo ujawniają się w całej swej jaskrawości.

I tu pytanie do wszystkich Państwa: czy taka przejaskrawiona wizja świata przemawia do państwa czy jednak odrzuca?
Pozdrawiam serdecznie
Anita Piotrowska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 lis 2019, o 21:37 
Offline

Dołączył(a): 12 paź 2016, o 15:52
Posty: 74
Drodzy Klubowicze i Klubowiczki,
Zostało nam jeszcze tylko kilka dni na rozmowę o filmie "Fargo".
Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie do dzielenia się opiniami i wrażeniami.
Pozdrawiam
Anita Piotrowska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 lis 2019, o 15:23 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 253
Dzień Dobry Forum

Dzień Dobry Pani Anito

Minnesota to nie jest stan dla starych ludzi. „Fargo” to świat pełen wolności interpretacji tego co nas przeraża i śmieszy.
Mój świat potrzebuje abstrakcji ku poprawie jakości codzienności. Potrzebuje braci Cohen by nabieranie owej jakości było dobrze doprawione. Doprawione kostropatym wymiarem piękna. Doprawione wrażliwością postaci wykluczonych na margines społeczny z tytułu swej niecodziennej potrzeby sukcesu, dobrobytu.
Dawno, dawno temu za siedmioma Arizonami, za Bartonami i Davisami poznałem świat próżnych „Kolesi” i dałem się zaczarować.
Przypuszczalnie za sprawą formy, która dla mnie jest komiksem. Płynną konsystencją schematów, gatunków. Niesamowicie namacalnej abstrakcji w ludzkiej błazenadzie.
„Fargo” jest filmem, który zapadł w moją pamięć z dwóch powodów.
Przyznaję bez bicia iż uwielbiam w kinie uroczych inaczej. Uwielbiam gwiazdy kina zbudowane z pokrętnego DNA. Uroczo niejednoznacznego w swym obrazie.
Pan Steve Buscemi jest dla mnie jedną z takich gwiazd. Scena gdy Carl w porażającej bielą scenerii zasypuje torbę z pieniędzmi poraziła mój zakres obserwacji. Oznaczenie czerwoną skrobaczką do szyb miejsca ukrycia swego skarbu wywołała wybuch śmiechu. Scena, która zaprzecza teorii ewolucji. I takich smaczków, takich kosmicznych obrazków jest cala góra nie tylko w omawianym w IKFON filmie ale i pozostałej twórczości braci Cohen.
I czy robią film w duecie czy osobno zawsze znajduje w treści to chropowate „coś”.
Drugi powód to postać Marge. Pani Frances McDormand, jak pokazała w „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”, ma to coś co pozwala jej odegrać jedynego sprawiedliwego szeryfa w mieście. Bracia Cohen pozbawili mnie tchu proponując wizje Brudnego Harry’ego w ciąży. Genialne posunięcie gdyż stan błogosławiony Marge działa jak paralizator na kolegów z pracy, przestępców, męża.
Mega zabawny jest stan odrętwienia Gaeara gdy przyłapany na utylizacji swych ofiar nie próbuje walczyć a ucieka. A Ona pach raz, pach dwa i mamy go. No bosko!
Pani Anito :)
Tak, potwierdzam wątek męża, znaczka z kaczuszką jest śliczny. :)
Jednak tym razem aby nie być tendencyjnym nie u piśmiennie się.
Dziękuje za wprowadzenie i wybór filmu.
Pozdrawiam
Mariusz Kowalski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 lis 2019, o 23:20 
Offline

Dołączył(a): 12 paź 2016, o 15:52
Posty: 74
Panie Mariuszu, drogie Forum,

No i wreszcie nam się objawił znawca twórczości braci Coenów! Ponieważ sama należę do grona ich wielbicieli, szczególnie filmów "Big Lebowski" i "Poważny człowiek",
bardzo się cieszę z tego fanklubowego spotkania :-)

Rzeczywiście, Minnesota to nie tyle stan w USA, co stan umysłu - był kiedyś nawet taki film pod tytułem "Feeling Minnesota", nawiązujący do fragmentu piosenki zespołu Soundgarden.
A brzmiał on: "I'm looking California, and feeling Minnesota", czyli "Wyglądam jak Kalifornia, a czuję się jak Minnesota".

I świetnie, że Pan dostrzegł tę siłę ciężarnej bohaterki. Zwykle odczytywana jest ona jako postać poczciwa i pocieszna, ale przecież to jest gigantka!
Przy okazji stworzyłam nowe słowo, ale ja akurat należę do zwolenniczek wprowadzenia żeńskich końcówek wszędzie, gdzie się da:-)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Anita Piotrowska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 lis 2019, o 09:16 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 253
Dzień Dobry Forum

Pani Anito pamiętam i „Piętno Minnesoty”. Niezła muzyka Los Lobos ale to nie ten format co Joel i Ethan.
Tak przesłanie poważnego człowieka – PRZYJMUJ Z PROSTOTĄ WSZYSTKO CO CIĘ SPOTYKA – zostało i w mojej pamięci.
Czy to słowa Rabiego Trajke Groszkowera?
Zdarza mi się ku poprawie nastroju sięgać do filmu „Tajne przez poufne”, i nie tylko za sprawą Pani Tildy S., a ku poprawie humoru.
I o ile Clooney biegający w klapakach jako rasowy spadkobierca zrobił na mnie dożywotnie wrażenie. Tak w filmie braci Cohen, Clooney na wioślarzu jest niczym statua wolności. :)

Pozdrawiam, dobrego dnia.
Mariusz Kowalski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 lis 2019, o 11:42 
Offline

Dołączył(a): 12 paź 2016, o 15:52
Posty: 74
Panie Mariuszu,

To prawda, filmy Coenów mogą działać jak antydepresanty, ale trzeba podzielać ten typ poczucia humoru :-)
Serdeczności
Anita Piotrowska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 lis 2019, o 16:10 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:50
Posty: 154
Ja słyszałam, że "Rosja to stan umysłu", albo, że "Sosnowiec to stan umysłu". Jesli chodzi o USA - sama nie wiem. Rozmowa policjantki z przyjacielem z Azji - biorąc pod uwagę kim okazał się Mike, ja od razu zapisałbym go do jakiejś mafii. Jesli coś mnie rozśmieszyło to kopniak od Indianina dla pani lekkich obyczajów. To taki nowy rodzaj westernu, co nie?

I tyle ode mnie, Justa


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 lis 2019, o 17:06 
Offline

Dołączył(a): 12 paź 2016, o 15:52
Posty: 74
Pani Justyno, drogie Forum,

Myślę, że Stany Zjednoczone to też stan umysłu, choć pewnie różnie się on objawia w różnych miejscach ;-)
Wielu filmowców w taki właśnie sposób postrzega scenerię swoich filmów. Najbardziej spektakularny przykład to "Miasteczko Twin Peaks", gdzie miejsce akcji staje się niemalże bohaterem filmu.

A co do spotkania Marge z azjatyckim kolegą - jak Państwo interpretujecie tę scenę?
Co ona wnosi do filmu? Bardzo jestem ciekawa Państwa opinii.

Pozdrowienia
Anita Piotrowska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 gru 2019, o 21:08 
Offline

Dołączył(a): 9 kwi 2016, o 19:57
Posty: 20
Dobry wieczór!
Właśnie skończyłam seans filmowy, bez uprzedniego zapoznania się z wprowadzeniem. Jeśli nie uśmiechałam się, to głośno śmiałam... Aż zaczęłam mieć wątpliwości, czy wszystko ze mną o.k. Ale na szczęście mam Was i bardzo się z tego cieszę. Zapoznałam się z dyskusją i... wszystko ze mną w porządku :-).

Dziękuję Pani, dziękuję Państwu, że mogę korzystać z Waszej wiedzy i doświadczeń filmowych i uczyć się od Was.
Dobrej nocy,
Dorota


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 gru 2019, o 23:40 
Offline

Dołączył(a): 12 paź 2016, o 15:52
Posty: 74
Pani Doroto, drodzy Forumowicze i Forumowiczki,

Mam nadzieję, że z nami też wszystko w porządku ;-) W każdym razie, nie jesteśmy sami w naszych upodobaniach i miło spędziliśmy czas, gawędząc o tym dziwnym i przewrotnym filmie, który dosyć pokrętnymi drogami serwuje nam koniec końców bardzo humanistyczne przesłanie.

Dziękuję wszystkim uczestnikom i uczestniczkom dyskusji - tym forumowym i tym mailowym; tym, których "Fargo" rozbawiło, i tym, którzy poczuli się nim trochę zniesmaczeni.

Mam nadzieję, że nie była to ostania nasza wspólna przygoda z kinem braci Coenów i będzie jeszcze okazja, by się o nie pospierać.

Pozdrawiam wszystkich :-)
Anita Piotrowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 gru 2019, o 23:40 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL