Internetowy Klub Filmowy Osób Niewidomych

ikfon.defacto.org.pl
Teraz jest 21 paź 2020, o 07:38

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 11 paź 2020, o 11:27 
Offline

Dołączył(a): 8 sty 2013, o 20:22
Posty: 199
Wprowadzenie do filmu „BÓL I BLASK” z 2017 roku w reżyserii Pedro Almodóvara. Pokaz w IKFON w dniach 12 – 25 października 2020 roku
Reżyser Pedro Almodóvar to jeden z najbarwniejszych twórców współczesnego kina. I nie chodzi tylko o nasycone kolory, którymi wypełnione są jego filmy -„Matador”, „Wszystko o mojej matce” czy „Volver”. Jako że ich autor posiada iście hiszpański temperament, pełno w nich także melodramatycznych namiętności, sentymentalnych melodii, psychodelicznych substancji i bardzo niekonwencjonalnych postaci, zwłaszcza kobiecych. Tym razem głównym bohaterem jest starzejący się mężczyzna, który do złudzenia przypomina samego Almodóvara. Stąd „Ból i blask” to w dużej mierze film-wyznanie, film-spowiedź, podczas której twórca,będący dziś w jesieni życia,dokonuje rozrachunku z samym sobą.
Salvador nosi wiele cech reżysera: jest mniej więcej w tym samym wieku, wykonuje ten sam zawód i przeszedł podobną drogę, zanim zaczął kręcić filmy. Co więcej, zdjęcia do „Bólu i blasku” kręcone były w stylowym madryckim mieszkaniu należącym do Almodóvara, a grający główną rolę Antonio Banderas nosi przed kamerą jego własne ubrania. Poznajemy bohatera w trudnym dla niego momencie. Żyje komfortowo, lecz samotnie. Ma na koncie filmowe sukcesy, lecz aktualnie przeżywa kryzys twórczy. Co gorsza, cierpi na rozmaite dolegliwości ciała i ducha, próbując je uśmierzyć za pomocą lekarstw czy narkotyków. Kiedy okazuje się, że jego film sprzed trzydziestu dwóch lat dzięki odrestaurowanej kopii przeżywa drugą młodość, powracają wspomnienia z jeszcze dalszejprzeszłości. Salvador przywołuje z pamięciniezwykle intensywne obrazy: swoją piękną i dzielną matkę, ubogie, ale szczęśliwe dzieciństwo w małej wiosce, katolicką edukację, pierwsze erotyczne uniesienie… Mieszają się w tym filmie różne plany, nie tylko czasowe – mamy teraźniejszość i przeszłość, sąteż fantazje, narkotyczne wizje i fragmenty twórczości Salvadora, która w coraz większym stopniu karmi się jego intymnymi doświadczeniami. W ten sposób życie i sztuka stają się jednością, jakkolwiek przeszłość powraca nie tylko we wspomnieniach i dziełach artysty. Pojawiają się także ludzie, a w szczególności mężczyźni, którzy kiedyś byliważni w jego życiu.Te niespodziewane spotkania po latach znaczą jeszcze więcej dla kogoś, komu - być może - przyjdzie za niedługo pożegnać się z tym życiem.
„Ból i blask” zalicza się do tej kategorii filmów, co legendarne „Osiem i pół” Federica Felliniego, w których artysta poprzez historię swojego bohatera opowiada nam przede wszystkim o sobie – o swojej twórczości i niespełnieniu, o swoich błędach czy tęsknotach. Nawet nazwisko „Salvador Mallo” nie jest przypadkowe i stanowi anagram nazwiska reżysera. W pewnym sensie najnowsze dzieło Almodóvara jest też podsumowaniem całej jego filmowej aktywności, trwającej już czterdzieści pięć lat, pełnej spektakularnych sukcesów, ale pewnie też momentów trudnych, związanych ze starzeniem się, zmaganiem się z materią kina i z wielkimi oczekiwaniami, jakie niesie bycie uznanym artystą.Żeby podkreślić osobisty, czy wręcz autobiograficzny charakter filmu, reżyser zaprosił do udziału w nim hiszpańskich aktorów i aktorki, którzy przed laty tworzyli jego filmową rodzinę. Prócz wspomnianego Banderasa, który zagrał wcześniej w aż siedmiu jego filmach i tutaj stworzył rolę życia, na ekranie jest także zjawiskowa Penélope Cruz, wcielająca się w postać młodej matki bohatera. Dziś są to gwiazdy światowego kina, leczwarto pamiętać, że międzynarodową sławę przyniosły im właśnie filmy Almodóvara. Do jego „rodziny” zalicza się także znakomity autor muzyki Alberto Iglesias oraz wiele innych osób z obsady i ekipy, w tym Agustín Almodóvar, prywatnie młodszy brat reżysera, pełniący od lat funkcję producenta jego filmów.
Obraz, który Państwo zobaczycie, to jednak coś więcej niż kopalnia filmowych smaczków, przeznaczonych dla fanów almodóvarowskiego kina. Przede wszystkim twórca proponuje nam melancholijną, choć chwilami też zabawną podróż przez życie, pełnązmarnowanych szans i niezrealizowanych projektów. Jak na dobry autoportret przystało, traktuje swego bohatera z ironią, ale i czułością. Pokazuje, że choć straconego czasu nie da się nadrobić, można odnaleźć w nim coś, co nada sens obecnemu życiu. Dotychczas Almodóvar bawił siebie i nas opowiadaniem wymyślnych, wielopiętrowych, czasem zwariowanychhistorii. Często szokował, grał na emocjach, olśniewał wizualną maestrią. Jego najnowszy film jest szczerym głosem dojrzałego człowieka, dla którego kino stało się narzędziem autoterapii i głębokiego dialogu z widzem - nawet jeśli przeżycia homoseksualnego reżysera ze skłonnością do uzależnień mogą się wydawać bardzo odległe od naszych.
Proponowane zagadnienia do dyskusji:
Jakie uczucia wzbudza u Państwa postać głównego bohatera?
Nawiązując do tytułu, jak można by podsumować życie Salvadora? Więcej w nim bólu czy blasku?
Jak odebraliście Państwo liczne przeskoki czasowe w filmie? Czy układają się one w spójną całość?
Czy „Ból i blask” można zaliczyć do gatunku melodramatu - filmu o niespełnionej miłości?
„Uratowało mnie kino” – mówi w pewnym momencie Salvador. Co film Almodóvara mówi nam na temat twórczości artystycznej?
Czy ta twórczość, która często czerpie z własnego życia artysty, usprawiedliwia wykorzystywanie także życia innych ludzi? W filmie mówi o tym z wyrzutem matka reżysera.
Jak opisalibyście Państwo relację łączącą głównego bohatera z matką?
Czy film Almodóvara był dla Państwa pierwszym spotkaniem z kinem hiszpańskim? Czy pod względem stylu „Ból i blask” wyróżnia się czymś na tle innych filmów?
Co może oznaczać finałowa scena z ekipą filmową?
„Ból i „blask” to film o starzeniu się, nostalgii i żałobie. Czy pomimo tych trudnych tematów Almodóvarowi udało się wprowadzić Państwa w dobry nastrój?
Zapraszam do dyskusji w dniach od 12.10.2020 do 25.10.2020 drogą e-mailową: ikfon@defacto.org.pl oraz na forum www.ikfon.defacto.org.pl
Anita Piotrowska


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 11 paź 2020, o 11:27 


Góra
  
 
PostNapisane: 12 paź 2020, o 10:37 
Offline

Dołączył(a): 12 paź 2016, o 15:52
Posty: 116
Dzień dobry.
Witam wszystkich w pierwszym dniu naszej dyskusji. Czekam na pierwsze wrażenia po filmie :-)
Serdecznie pozdrawiam
Anita Piotrowska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 paź 2020, o 14:10 
Offline

Dołączył(a): 12 paź 2016, o 15:52
Posty: 116
Drodzy Państwo,

Rozpoczynamy drugi tydzień naszej dyskusji po filmie "Ból i blask". Recenzje nadchodzą drogą mailową, ale na forum na razie panuje cisza. Mam nadzieję, że to cisza przed burzą ;-) Jestem pewna, że chcielibyście Państwo podzielić się z innymi Klubowiczami i Klubowiczkami swoją opinią. Można też przesyłać tutaj swoje wątpliwości i pytania - postaramy się odpowiedzieć na nie wspólnymi siłami.

Pozdrawiam wszystkich w oczekiwaniu na komentarze
Anita Piotrowska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 paź 2020, o 13:12 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 277
Dzień Dobry

Filmy Almodovara , to nie zarzut, pozostają wierne swym barwom. Podziękowania dla Pani Hanny i Alicji, które w swojskim klimacie zadbały o udźwiękowienie kolorów.
"Ból i blask" pod tym względem jest spotkaniem nie z króliczkiem a śladem, który pozostał na drodze próby ucieczki. Owo filmowe spotkanie nabrało, po raz kolejny, sentymentalnej komunikacji z tym co znam i jeszcze pamiętam z dorobku Almodovara.
"Wszystko o mojej matce", "Kobiety na skraju załamania nerwowego", "Matador" czy "Porozmawiaj z nią" w prezentowanym w IKFON filmie mam też wywracanie na drugą stronę "Skóry, w której żyję".

Pani Anito, tak oczywiście Penelopa jest tu mega inspiracją.


"...I, choć nie pragnąłem/ pragnęłam powrotu Zawsze się wraca do pierwszej miłości Stara ulica gdzie echo powiedziało "Twoje jest jego życie/jej życie Twoja jest jego/jej miłość" Pod drwiącym spojrzeniem gwiazd..."

Ach Volver, Volver - uśmiech.

Co do Pani Pytań :

Jakie uczucia wzbudza u Państwa postać głównego bohatera?
Nawiązując do tytułu, jak można by podsumować życie Salvadora? Więcej w nim bólu czy blasku?

Pani Anito Pedro prowadzi ze mną sprytna grę. Taki mix tego co w nim i jego twórczości siedzi, ma to "coś" a tym co kino pozwala mi poczuć. A pozwala mi poczuć blask bólu.


Jak odebraliście Państwo liczne przeskoki czasowe w filmie? Czy układają się one w spójną całość?

Tak jest. Każda historia rządzi się swoim czasem. Niekoniecznie tym fizycznym. Dzięki temu można pokusić się o melodramatyczne skojarzenia.


„Uratowało mnie kino” – mówi w pewnym momencie Salvador. Co film Almodóvara mówi nam na temat twórczości artystycznej?

Tak "coś" w tym jest. "Cinema Paradiso", " Historia kina w Popielawach" pokazują nam sposób na zagospodarowanie emocji. Zwierciadło do lepszego postrzegania siebie w sobie?


Jak opisalibyście Państwo relację łączącą głównego bohatera z matką?
Czuć że mają sporo do przegadania. Zrozumienia.


Co może oznaczać finałowa scena z ekipą filmową?
Jestem częścią filmu - uśmiech.

„Ból i „blask” to film o starzeniu się, nostalgii i żałobie. Czy pomimo tych trudnych tematów Almodóvarowi udało się wprowadzić Państwa w dobry nastrój?

Dobre kino tak ma a opatrzone deskrypcja poprawia nastrój bardziej.
W filmie mamy nasączoną erotyzmem scenę kąpieli. Audio deskrypcja informuje mnie jednak tylko o murarzu, który stoi jak Pan Bóg go stworzył.
Pani Anito czyż w tej scenie to nie Bóg rozdaje karty? Raczej drży ciało?

Dziękuje za wprowadzenie i wybór filmu.
Pozdrawiam
Wszystkiego zdrowego!
Mariusz Kowalski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 paź 2020, o 17:59 
Offline

Dołączył(a): 12 paź 2016, o 15:52
Posty: 116
Panie Mariuszu, drodzy Klubowicze i Klubowiczki,

Znajduję w Panu Mariuszu wiernego fana Almodovara, z czego się bardzo cieszę, bo też należę od lat do tego „klubu” :-) Rozumiem, że przywołany przez Pana cytat pochodzi z piosenki „Volver”, pojawiającej się w filmie pod tym samym tytułem, który zresztą gorąco Państwu polecam, jeśli tylko nadarzy się okazja. Zawsze przypominam sobie o "Volverze" w okolicach Wszystkich Świętych, podczas sprzątania grobów – bo tam, na samym początku, jest właśnie taka piękna, czuła scena, w której Penelope Cruz pucuje rodzinny nagrobek.
Jeśli chodzi o ostatnią scenę „Bólu i blasku”, odebrałam ją trochę inaczej: że wszystkie te retrospekcję z czasów dzieciństwa, które oglądaliśmy wcześniej, to był właśnie kręcony przez Salvadora film - o nim samym i o drodze, którą przeszedł. A Państwo jak to odebrali?

I jeszcze jedno: gdybym teraz miała pisać recenzję z filmu „Ból i blask”, ukradłabym od Pana Mariusza jej tytuł – „Blask bólu”. Bardzo mi się podoba!

Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Anita Piotrowska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 paź 2020, o 05:45 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 277
Dzień Dobry

Potwierdzam. To cytat z pieśni tak cudnie zaśpiewanej przez Estrella Morente.

Pani Anito
w przypadku kradzieży to proszę się częstować. na zdrowie. :)

Pozdrawiam
Wszystkiego zdrowego!

MK i kaffe.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 paź 2020, o 05:45 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL