Internetowy Klub Filmowy Osób Niewidomych

ikfon.defacto.org.pl
Teraz jest 30 lip 2021, o 16:25

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 5 gru 2020, o 00:00 
Offline

Dołączył(a): 8 sty 2013, o 20:22
Posty: 203
Dzień dobry, dobry wieczór wszystkim forumowiczom!

Moja mama zawsze mówiła: „Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi.” To zdanie jest równie kultowe jak film, który za chwilę będą Państwo oglądali. Ciekaw jestem co Państwu się trafi? Czy będzie to odpowiednia i smaczna dawka słodyczy, która zapewni wzrost poziomu endorfin i ogólnego zadowolenia czy jednak duże obciążenie wątroby i w konsekwencji... Zobaczymy. Panie i Panowie! Oto „Forrest Gump” - film w reżyserii Roberta Zemekisa z 1994 roku z genialnym Tomem Hanksem w roli głównej.

Film odwołuje się do archetypu mądrego głupca lub głupiego mędrca. Tytułowy Forrest Gump to zarówno bohaterem jak i narrator filmu, który opowiada dzieje swojego życia przypadkowym osobom spotkanym na przystanku autobusowym. Mówi o dzieciństwie spędzonym w Greenbow, gdzie się urodził się z niedowładem nóg i ograniczonym poziomem IQ, o dzielnej i oddanej matce (w tej roli Sally Field), o zbiegach okoliczności, które wpłynęły na jego życie. Opowiada o tym jak dwukrotnie został mistrzem sportu i człowiekiem z pierwszych stron gazet, jak spotkał Johna F. Kennedy'ego, Richarda Nixona, Johnna Lenonna, jak służył w Wietnamie i został bohaterem wojennym i o tym jak z poławiacza krewetek stał się szefem wielkiej firmy komputerowej, która ma jabłko w logo. Wszystko to przy dość, jak już powiedziałem, ograniczonym IQ i dość naiwnym, mówiąc kolokwialnie, podejściu do życia. Forrest opowiada też pięknie o swojej miłości z dzieciństwa – Jenny (Robin Wright), do której będzie wracał jak wierny pies.

„Forrest Gump” to wielki sukces reżysera Roberta Zemeckisa, twórcy kultowej komediowej trylogii „Powrót do przyszłości”. Udało mu się stworzyć mądry i poruszający film, który łączy elementy komedii, filmu drogi i kina społecznego, unikając utartych schematów amerykańskiego kina.
Poza tym film zdobył aż 6 Oscarów, w tym za najlepszy film roku, scenariusz adaptowany i reżyserię oraz za najlepszą pierwszoplanową rolę męską. Stało się to w 1994 roku, kiedy konkurencja na oscarowej gali była ogromna, bo o statuetki walczyły wówczas również takie hity jak „Pulp fiction”, „Skazani na Shawshank” czy „Czerwony”. Obraz Zameckisa odniósł również sukces kasowy. Odkąd pojawił się na ekranach, zarobił 677 milionów dolarów USD. Pamiętajmy, że Zemeckis zainwestował w jego produkcję zaledwie 55 milionów.

Warto dodać, że w krótkim czasie, praktycznie będąc jeszcze na ekranach kin, „Forrest Gump” uzyskał statut klasyka i filmu kultowego jednocześnie, a głosem głównego bohatera zaczął mówić cały świat. Powiedzonka typu „Poznasz głupiego po czynach jego” czy wspomniane „życie jest jak pudełko z czekoladkami, nigdy nie wiesz co ci się trafi” weszły do potocznego języka. W 2011 roku amerykańska Biblioteka Kongresu uznała za film „kulturowo, historycznie i estetycznie znaczący”.

Na czym polega wyjątkowość tego filmu?

Po pierwsze: Ciekawy bohater – everyman, z którego trochę się śmiejemy, ale który też nas wzrusza i któremu z przyjemnością i z coraz większym zaangażowaniem sekundujemy. Ogromna w tym zasługa Toma Hanksa, choć jako pierwszy do roli Forresa Gampa typowany był John Travolta, który odmówił jej przyjęcia, a z czasem uznał to za swój wielki błąd. W tym samym roku zagrał w „Pulp Fiction” – świetnie przyjętym filmie Quentina Tarantino. Otrzymał nawet nominację do Oscara, jednak przegrał…z Hanksem. Propozycje odrzucili również Chevy Chase i Bill Murray. Trzeba było szukać dalej. Ogłoszono casting, podczas którego Tom Hanks spotkał się z pięcioletnim Haley’em Joelem Osmentem, który w filmie miał zagrać syna głównego bohatera. Aktor próbując nawiązać kontakt z onieśmielonym pięciolatkiem wykazał się ogromną cierpliwością i serdecznością. To wpłynęło na ostateczną decyzję Zemeckisa, który nigdy już jej nie żałował. Aktor stworzył świetną kreację. Po prostu stał się Forrestem Gumpem i na czas zdjęć, nawet po wyłączeniu kamery nie przestawał być uprzejmym, serdecznym człowiekiem. Przynajmniej tak twierdzili członkowie ekipy, choć inni dorzucali, że taka jest natura Hanksa i może właśnie dlatego jest tak wiarygodny w rolach pozytywnych bohaterów.

Po drugie: Muzyka. Zemeckis stworzył niezwykle klimatyczną podróż w czasie. Film ukazuje historię Stanów, piękno Ameryki, a wszystko przy idealnie dobranej muzyce z tamtych czasów: Elvis Presley, Aretha Franklin, The Byrds, The Beach Boys, The Jimi Hendrix Experience, The Doors, The Mamas & the Papas czy Simon & Garfunkel. Całości dopełniają cudowne kompozycje Alana Silvestri. Ścieżka dźwiękowa zawierająca 32 piosenki z filmu została wydana 6 lipca 1994 roku. Osiągnęła 2 miejsce na liście albumów Billboard i sprzedała się w 12 milionach egzemplarzy, osiągając status jednego z najlepiej sprzedających się albumów w Stanach Zjednoczonych.

Po trzecie: Historia w tle. W filmie obserwujemy podróż Forresta przez trzy dekady kulturowego krajobrazu Ameryki, od lat sześćdziesiątych do osiemdziesiątych dwudziestego wieku. I w tym czasie Forrest Gump ma do opowiedzenia cholernie dobrą historię własną, uwikłaną w historię współczesną: w wojnę w Wietnamie, w narodziny ruchów kontrkulturowych (Hippisi, Czarne Pantery) ze słynnym „Marszem na Pentagon” z 1967 roku, w prezydenturę Nixona i związaną z nią Aferą Watergate. Tu ciekawostka! W ujawnienie najsłynniejszej amerykańskiej afery politycznej scenarzysta zabawnie wplątuje samego Gumpa.

Scenarzystą filmu jest Eric Roth, który zaadaptował wydaną w 1986 roku powieści Winstona Grooma. Wielu krytyków uważa, że stworzył na jej podstawie wspaniały scenariusz, znacznie lepszy od książki. Roth z Zemeckisem świadomie poprzesuwali pewne wątki, na pierwszy plan wysunęli historię miłości Gumpa do szkolnej koleżanki – Jenny, część rzeczy wyrzucili,a inne dodali.

Dostajemy wzruszającą i – w gruncie rzeczy – pokrzepiającą opowieść o prostolinijnym i prostodusznym gamoniu, który mimo albo nawet wbrew dramatycznym wydarzeniom, historycznym zawieruchom pozostaje taki sam, niezmiennie dobry, pogodny i rozbrajająco naiwny.
Oto próbka „życiowej filozofii” Gumpa, która też wiele mówi o typie humoru z jakim będziemy mieli do czynienia. Nasz bohater wypowiada poniższe słowa relacjonując wydarzenia wojenne: „W Wietnamie było zawsze gdzie iść. I zawsze coś do roboty. Pewnego dnia zaczęło padać i nie przestało przez 4 miesiące. Doświadczyliśmy każdego możliwego rodzaju deszczu. Były małe kapuśniaczki i wielkie ulewy. Deszcz zacinający z boku i taki, co padał jakby z dołu w górę. Kurczę, lało nawet w nocy.”

Czwarty argument: Efekty specjalne. Nie udałoby się tego tak pięknie, kontekstowo opowiedzieć, gdyby nie najnowsze zdobycze techniki, czyli technologia cyfrowa CGI. Dzięki technologii komputerowej na ekranie ożywiają takie postacie jak Elvis Presley, John F. Kennedy, czy John Lennon i spotykają się z Gumpem-Henksem. Ta technologia, chyba po raz pierwszy użyta z takich rozmachem a jednocześnie bez zbędnej przesady, polega w skrócie na tym, że na początek aktor filmowany jest na tak zwanym green lub blueboxie. Następnie materiał jest przenoszony do komputera i łączony z archiwalnymi zdjęciami taki jak słynny wywiad Johna Lennona w programie The Dick Cavett Show, w którym – dzięki magii kina – pojawia się również nasz bohater i rozmawia z tym Lennonem. Obróbka komputerowa przydała się też do usunięcia nóg aktora Gary'ego Sinise'a. Jego bohater w wyniku wybuchu bomby traci nogi od kolan w dół, a następnie widzimy kikuty w bandażach. Robiący do dziś wrażenie efekt uzyskano poprzez owinięcie jego nóg niebieskim materiałem. Później klatka po klatce usuwano niebieskie plamy z materiału filmowego na ekranie komputera. Komputerowe sztuki zastosowano również podczas sceny zbiorowej przy stawie przed Pomnikiem Lincolna w Waszyngtonie. W ciągu dwóch dni kręcenia pracowało tam około 1500 statystów. Dużo? Tak, ale reżyser potrzebował tłumu, który „na oko” składa się z co najmniej kilkaset tysięcy osób. W komputerze statyści zostali podzieleni na kwadraty i zmultipliowani tak umiejętnie, że my jako widzowie dajemy się na to nabrać. I trzeba przyznać, że po 26 latach od premiery filmu niemal wszystkie zastosowane wówczas efekty nadal robią wrażenie.

Pozostaje zatem oddać honor szefowi ekipy od efektów wizualnych - Kennethowi „Kenowi” Ralstonowi, który już w latach 70. XX wieku pomagał samemu George'owi Lucasowi w stworzeniu efektów do „Gwiezdnych wojen”, zdobywają Oscara za efekty specjalnie w „Powrocie Jedi” (1983). Z samym Zemeckisem pracował już przy „Powrocie do przyszłości II” (1989).

Film został dobrze przyjęty przez krytyków, obsypany nagrodami (nagradzano przede wszystkim mistrzowską kreację Toma Hanksa), a w 2011 roku amerykańska Biblioteka Kongresu uznała za film „kulturowo, historycznie i estetycznie znaczący”. Rotten Tomatoes - słynny serwis internetowy prezentujący informacje, recenzje i nowości ze świata filmu ogłosił, że 71% krytyków oceniło film pozytywnie, ze średnią oceną 7,51 na 10, na podstawie 103 recenzji. Jeden z recenzentów widział Gumpa jako „mediatora społecznego i agent odkupienia w trudnych czasach” a Peter Travers z Rolling Stone zobaczył w nim „wszystko to, co podziwiamy w amerykańskich bohaterach - uczciwość, odwagę i lojalność połączona ze szczerozłotym sercem”.

Jednak zdania są podzielone, o czym wspominał w 2004 roku Entertainment Weekly stwierdzając, że po 10 latach od premiery połowa ludzi postrzega film Zemeckisa jako sztuczny popowy melodramat, podczas gdy wszyscy pozostali zachwycają się i mówią, że jest słodki jak pudełko czekoladek. Ciekawe co Państwo o nim powiedzą? Czy opowieść będzie dla was wiarygodna? Czy wciągnie i co z niej sami wyciągniecie? No i podstawowe pytanie: Czy po zjedzeniu tego pudełka czekoladek na przystanku autobusowym jesteśmy bogatsi, ciut lepsi czy tylko bardziej zepsuci i ciężcy?

Jak zwykle czekam na Państwa recenzję, opinie, wątpliwości, odkrycia. Zapraszam do dyskusji i dorzucam jeszcze garść pytań:

1. Który z bohaterów, oprócz Gumpa, przykuł Państwa uwagę najbardziej i dlaczego?
2. Co was najmocniej poruszyło? Proszę o przykład?
3. Jakie wartości reprezentuje Forrest a jakie Jenny? Dokąd ich prowadzą? Które są Państwu bliższe?
4. Zabawmy się. Zemeckis i Roth wybrali kilka ważnych chwil w historii USA, można powiedzieć, że były to swoiste zwroty albo zawroty akcji. Jeśli miałby powstać polski sequel filmu, ale mocno osadzony również w polskiej historii to jakie wybraliby Państwo wydarzenia / momenty?
5. A może mamy w polskiej kinematografii swojego Forresta Gumpa? Kto – Państwa zdaniem - mógłby nim być i dlaczego?
6. Jak odbieracie ścieżkę dźwiękową, montaż filmu i jego strukturę?
7. Pytania, które zadaje sobie bohater filmu Zemeckisa, stawia sobie niemal każdy z nas. Co rządzi życiem człowieka: przypadek czy przeznaczenie? Czy mamy wpływ na swój los, czy też jesteśmy zdani na wiatr, który może nami, jak liśćmi, powiać w dowolnym kierunku? Film w jakiś sposób na nie odpowiada. Pytanie do Państwa: czy są to odpowiedzi wiarygodne?
8. Gdybym mógł biec jak Forrest, biegłbym/biegłabym po coś czy dokądś? A może zupełnie inaczej? Jak zinterpretuje Pani/Pan ten gumpowy bieg?

Gorąco zachęcam do obejrzenia filmu i dzielenia się wrażeniami, w dniach od 7.12.2020 do 20.12.2020 drogą e-mailową ikfon@defacto.org.pl oraz na www.ikfon.defacto.org.pl

Radek Łabarzewski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 gru 2020, o 00:00 


Góra
  
 
PostNapisane: 13 gru 2020, o 18:05 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:50
Posty: 179
Cudownie, że padło na ten film! Film, z którym mam dobre wspomnienia. Podobnie jak z innym klasykiem z 1994 roku. Muzyka z tego filmu - jakoś tak nastraja do podniesienia się z gleby i walki dalej. Pomimo, że to takie, delikatne pianinko... I głupi nie oznacza nieudacznik.

Można to wszystko spointować - Forrest czyli całe życie w biegu. Film - podoba się też za wplecenie symboli amerykańskiej kultury. Jest tam też parodia filmu "Narodziny narodu" o Ku Klux Klan i bardzo dobrze. Jednocześnie jest też pokazanie, że afroamerykański odpowiednik tego ruchu to też nie jest dobra opcja. Mowa o oczywiście o Panterach...

Dla ciekawych - Ciekawski George to też animacja, bardzo popularna... choć myślałam, że brytyjska. To tak a propo książeczki Forresta Gumpa seniora. Co ciekawe "forest" to znaczy też las... może bohater dlatego tak polubił drzewa?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2020, o 14:57 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:46
Posty: 24
Dzień dobry
Wreszcie doczekałam się Forresta Gumpa z audiodeskrypcją. Uwielbiam ten film i zawsze kiedy emitują go w tv jest to pozycja obowiązkowa do obejrzenia.
Kocham Toma Hanksa.
Kiedy oglądam film mam w pamięci sceny z filmu, z czasów kiedy widziałam, teraz audiodeskrypcja uzupełni braki mojej pamięci.


AD. 1. Godnym uwagi jest porucznik Dań, dlaczego? Sama nie wiem ma coś ciekawego w swoim charakterze.

Gdyby umieścić Forresta w polskiej historii to widziałabym go jako warszawiaka, który ukrywa żydowską rodzine, a sam walczy w powstaniu warszawskim.
AD.5 Nie znalazłam polskiego odpowiednika. Forrest jest wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju.

Asia


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2020, o 19:47 
Offline

Dołączył(a): 30 maja 2016, o 04:46
Posty: 50
[quote="JoannaG"]Gdyby umieścić Forresta w polskiej historii to widziałabym go jako warszawiaka, który ukrywa żydowską rodzine, a sam walczy w powstaniu warszawskim. Nie znalazłam polskiego odpowiednika. Forrest jest wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju.[/quote]

Dobry wieczór pani Joanno,
ciekawa propozycja, jeśli chodzi o „polskiego” Gumpa. Ja mam swój typ, ale zdradzę go pod koniec naszej dyskusji, bo jestem ciekaw jakie propozycje podrzucą pozostali forumowicze.
Pisze Pani, że już widziała Pani film. Proszę napisać jak Pani odebrała go po latach? Co wyleciało z głowy? Co zostało? Czy coś teraz szczególnie zwróciło Pani uwagę.

Porucznik Dan to świetna postać. Tragiczna, dlatego tym bardziej ciekawa. Zupełne przeciwieństwo Gumpa: człowiek niezwykle inteligent, przygotowany do walki, który – w wyniku nieszczęśliwych okoliczności – traci nogi i chęć do życia. I tę wiarę w życie przywraca mu Gump, którego początkowo uważa, za „szczęśliwego idiotę”, a który okaże się świetnym kompanem na całe życie. Pozdrawiam rł


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 gru 2020, o 20:09 
Offline

Dołączył(a): 30 maja 2016, o 04:46
Posty: 50
[quote="Justyna Margielewska"]Film - podoba się też za wplecenie symboli amerykańskiej kultury. Jest tam też parodia filmu "Narodziny narodu" o Ku Klux Klan i bardzo dobrze.[/quote]

Dzień dobry Pani Justyno,
cieszę się, że film sprawił Pani ponownie tyle radości. Wspomina Pani o parodia filmu "Narodziny narodu" I o Ku Klux Klanie, którego założycielem był Nathan Bedford Forrest, po którym Gump nosi imię. W tym zadziwiającym splocie faktów i fikcji objawia się genialność i uniwersalność tej opowieści. Gump opowiadając o swoim dalekim krewnym założycielu “klubu, gdzie wszyscy przebierali się w peleryny i prześcieradła i zachowywali się jak zgraja duchów, a prześcieradłami przykrywali nawet swoje konie” obnaża irracjonalność zachowań Ku Klux Klanu, która była organizacją torturującą i zabijającą Afroamerykanów. Swoje dorzuca matka Gumpa, która mówiła, że jego imię “ma mu przypominać, że ludzie robią czasem rzeczy, które nie mają sensu.” Czyż to nie genialne!

pozdrawiam
Radek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 gru 2020, o 11:48 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 279
Dzień Dobry

Końcówka roku w IKFON dostarcza filmów z kapitalną ścieżką dźwiękowa. „ Pewnego razu w ….” a teraz „Forest Gump”. Numer Duane Eddy - Rebel Rouser jest na mojej play liście do biegania. Filmowe sceny opatrzone kultową muzyka, tak to lubię.. Może już za rok „Pulp Fiction”?

Forest to jest takie pudełko czekoladek, do którego ja wracam, zaglądamy, odkrywam dla siebie na nowo. I jak w tej bombonierce jak trafiam na nieidealny cukierek to i tak zjadam z uśmiechem i szklącym się okiem ochoczo. Nieidealny mają swój niepowtarzalny smak.

Proponuje Pan :
Zabawmy się. Zemeckis i Roth wybrali kilka ważnych chwil w historii USA, można powiedzieć, że były to swoiste zwroty albo zawroty akcji. Jeśli miałby powstać polski sequel filmu, ale mocno osadzony również w polskiej historii to jakie wybraliby Państwo wydarzenia / momenty?

Kuszący pomysł acz polska wersja przygniotła by mnie ciężarem historii.
Choć ten przykład z zamkiem w Stobnicy mógłby być . Mecz ping ponga na dziedzińcu?

A może mamy w polskiej kinematografii swojego Forresta Gumpa? Kto – Państwa zdaniem - mógłby nim być i dlaczego?

Mamy „ Zezowate szczęście”, mamy też 3 części „Jak rozpętałem II wojnę światową”.
Piszczyk, Gump, Dolas mają własne alternatywne metody zmagania się z życiem.

Pyta Pan jeszcze :
Gdybym mógł biec jak Forrest, biegłbym/biegłabym po coś czy dokądś? A może zupełnie inaczej? Jak zinterpretuje Pani/Pan ten gumpowy bieg?

Dlaczego gdybym? Po prostu zakładam buty i mam run Mariusz run - uśmiech. :)
Biegam bo jeszcze nie latam!

Dziękuje za wybór filmu i wprowadzenie.
Wszystkiego zdrowego!
Pozdrawiam
Mariusz Kowalski
Ps. Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i udanego skoku do Nowego 2021 Roku!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 gru 2020, o 14:59 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:46
Posty: 24
Dziś jeszcze zachęcam wszystkich forumowiczów do przeczytania książek z Forrestem Gumpem, Winstona Groom. Są one dostępne w bibliotece DZDN. Każdy będzie mógł zauważyć różnice między książką a filmem. Ja książkę czytałam kilka miesięcy temu. I nie byłam pewna, czy tylu rzeczy nie pamiętam, czy po prostu w filmie ich nie ma. Okazało się to drugie.

Pozdrawiam
Asia


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 gru 2020, o 13:28 
Offline

Dołączył(a): 30 maja 2016, o 04:46
Posty: 50
[quote="Mariusz Kowalski"]Kuszący pomysł acz polska wersja przygniotła by mnie ciężarem historii.
Choć ten przykład z zamkiem w Stobnicy mógłby być . Mecz ping ponga na dziedzińcu?[/quote]

Dzień Dobry,
cieszę się, że pudełko z czekoladkami opróżnione i czuć Pańskie zadowolenie. Myślę, że to dobry film na finał tego roku, w którym ani za dużo biegać ani podróżować nie mogliśmy jak Forrest Gump, więc choć na ekranie nam się udało. Z typami na polskiego Gumpa strzelił Pan celnie w moje myśli, bo zarówno Franciszek Dolas jak i Jan Piszczyk byli moimi kandydatami. Do wyboru filmó dorzuciłbym jeszcze „Obywatela Piszczyka” udaną kontynuację „Zezowatego szczęścia”

Ale gdyby ktoś chciał ponownie zrealizować film, który opowiedziałby historię Polski po 1945 roku z przymrużeniem oka to ja wybrałbym: słynne przemówienie Gomułki, inwazję wojsk układu warszawskiego na Czechosłowację, coś z Breżniewa lubiącego całować się z przywódcami satelickich państw, pierwszą pielgrzymkę papieża, koniecznie strajki 1980 i skok Wałęsę na bramie Stoczni, Magdalenka i Okrągły stół, afera ze Stanem Tymińskim, powstanie Radia Maryja.

Pozdrawiam Panie Mariuszu.
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2020, o 13:28 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL