Internetowy Klub Filmowy Osób Niewidomych

ikfon.defacto.org.pl
Teraz jest 21 wrz 2021, o 21:30

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2 wrz 2020, o 13:43 
Offline

Dołączył(a): 8 sty 2013, o 20:22
Posty: 203
Film: „Piknik pod Wiszącą Skałą” (1975 r.), czas trwania: 1 godz. 50 min.

Gatunek: dramat
Reżyseria: Peter Weir
Scenariusz: Cliff Green
Kostiumy: Judith Dorsman
Scenografia: David Copping, Judith Dorsman
Zdjęcia: Russel Boyd
Występują: Rachel Roberts, Vivean Gray, Helen Morse, Kirsty Child, Karen Robson

Dzień dobry,
bardzo mi miło powitać wszystkich z Państwa po raz kolejny, tym razem przy okazji omawiania filmu „Piknik pod Wiszącą Skałą” w reżyserii Petera Weira. Być może ten reżyser jest Państwu znany, ma on na swoim koncie kilka naprawdę dobrych filmów, między innymi „Stowarzyszenie Umarłych Poetów” z pamiętną rolą Robina Williamsa, „Wybrzeże Moskitów” z Harrisonem Fordem czy wreszcie świetne „Truman Show”, przez wielu uznawany za najciekawszy film w karierze Jima Carreya.
Omawiany przez nas w tym miesiącu„Piknik pod Wiszącą Skałą” z 1975 roku był pierwszym filmem w karierze Petera Weira, który przyniósł mu międzynarodową sławę i rozpoznawalność. Film tenpowstał na podstawie książki pod tym samym tytułem, autorstwa Joan Lindsay. Ten australijski klasyk filmowy nominowano do szeregu nagród, z czego udało mu się zdobyć dwie – nagrodę BAFTA za najlepsze zdjęcia w 1977 roku oraz Saturna dwa lata później, również za zdjęcia. Zarówno film, jak i powieść, na której bazuje, opowiadają mroczną, tajemniczą i rzekomo prawdziwą historię trójki uczennic elitarnej szkoły dla dziewcząt. Do całego zajścia miało dojść podczas pikniku pod tytułową Wiszącą Skałą, kiedy to trzy uczennice oraz nauczycielka oddaliły się od grupy i samotnie wspięły się na skały, po czym zniknęły bez śladu.
Film Petera Weira przepełniony jest aurą tajemnicy nie tylko w warstwie fabularnej, wyjątkową aurę niesamowitego zdarzenia potęgują między innymi klimatyczne zdjęcia Russela Boyda, które w połączeniu z niespiesznym tempem filmu i nastrojową ścieżką dźwiękową, łączącą muzykę klasyczną z nastrojowymi, folkowymi kawałkami, sprawiają, że niektóre sceny wydają się być zupełnie odrealnione, wręcz przywodzą na myśl marzenia senne. Reżyser nie decyduje się na wyjaśnienie mających miejsce zdarzeń, kwestia tego, co tak naprawdę zaszło pod Wiszącą Skałą jest całkowicie otwarta na interpretacje widzów. To sprawia, że film nie tylko angażuje, ale i pobudza wyobraźnię oglądających – mam nadzieję, że i Państwu przypadnie do gustu prezentowana historia.
Wyjątkową atmosferę tajemnicy, panującą wokół produkcji i samych zdarzeń, o których opowiada, potęgują też intrygujące zdarzenia z planu filmowego – jeśli wierzyć opowieściom członków ekipy, sami filmowcy doświadczyli podczas kręcenia niewyjaśnionych zdarzeń, takich jak zegarki zatrzymujące się w dokładnie tym samym momencie, tak jak to miało miejsce w filmie Weira i w powieści, na której bazuje. Na ile są to prawdziwe informacje, a na ile jedynie kreatywny marketing, tego prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. Fakty jednak są takie, że „Piknik…” od momentu swojej premiery w 1975 roku stał się niemal z miejsca klasycznym dziełem, które do dziś zachwyca kolejne pokolenia widzów, a także inspiruje kolejnych twórców – jego echa można odnaleźć choćby w zeszłorocznym „Midsommar. W biały dzień” w reżyserii Ariego Astera, który to film również gorąco polecam. Również Sofia Coppola przyznała kiedyś, że film Weira wywarł na niej wielki wpływ, a inspiracje australijskim klasykiem można dostrzec choćby w jej „Przekleństwach niewinności” z roku 1999.
„Piknik pod Wiszącą Skałą” jest niewątpliwie intrygującą propozycją, dlatego cieszę się, że będę miał okazję przypomnieć sobie ten film i podyskutować o nim z Państwem. Proponuję kilka zagadnień, wartych poruszenia w trakcie dyskusji:
1) Czy mieli Państwo wcześniej styczność z filmem? A może ktoś z Państwa czytał książkę, na podstawie której Peter Weir nakręcił ów film?
2) Jaki jest Państwa stosunek do całej historii?
3)Czy mają Państwo jakieś pomysły odnośnie tego, co stało się z zaginionymi kobietami?
4) Co Państwa zdaniem może symbolizować tytułowa Wisząca Skała?
5) Czy mieli Państwo wcześniej styczność z innymi filmami Petera Weira? Jeśli tak, czy macie Państwo swój ulubiony film tego reżysera?
6) Jednym z elementów, na który zwraca się uwagę w różnych opracowaniach dotyczących filmu jest zastosowana przez reżysera krytyka surowego wiktoriańskiego wychowania i konwenansów. Zwrócili Państwo uwagę na ten element? A może jest to Państwa zdaniem nietrafiona interpretacja?
7) Czy znają Państwo jakieś podobne filmy, również charakteryzujące się klimatem odrealnienia i tajemnicy?
Gorąco zachęcam do obejrzenia filmu i dzielenia się wrażeniami, w dniach od 7.09.2020 do 20.09.2020 droga e-mailową klubkonesera@defacto.org.pl oraz na www.ikfon.defacto.org.pl

Serdecznie pozdrawiam wszystkich z Państwa i życzę miłego seansu.
Jakub Kraszewski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 wrz 2020, o 13:43 


Góra
  
 
PostNapisane: 9 wrz 2020, o 18:01 
Offline

Dołączył(a): 20 lut 2019, o 08:49
Posty: 26
Szanowni Państwo,

przypominam, że od kilku można dołączyć się do dyskusji na temat filmu "Piknik pod Wiszącą Skałą" w reżyserii Petera Weira. Jestem bardzo ciekaw Państwa opinii na temat tego wyjątkowego filmu. Przypomniała mi się również pewna kwestia, której zapomniałem poruszyć we wprowadzeniu - w 2018 roku "Piknik..." został zekranizowany po raz kolejny, tym razem w formie sześcioodcinkowego miniserialu dla platformy Amazon Prime Video. W roli pani Appleyard wystąpiła tym razem znana z serialu "Gra o Tron" Natalie Dormer. Jestem ciekawy, czy ktoś z Państwa miał okazję zapoznać się z tą współczesną interpretacją tajemniczej historii?

Gorąco zachęcam do wzięcia udziału w dyskusji. Pozdrawiam wszystkich z Państwa serdecznie

Jakub Kraszewski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 wrz 2020, o 18:40 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:02
Posty: 109
Dzień dobry,
miło znów podyskutować z Panem w naszym filmowym klubie. Tym razem oglądamy dzieło nieco starsze, ale chyba znane i często przypominane przez rozmaite stacje telewizyjne. Zresztą twórczość Weira, której jestem wielbicielką, jest też często, na szczęście, przypominana.
Panie Jakubie, pyta Pan o ulubione filmy tego reżysera. Chciałabym napisać – wszystkie, ale te naj, najbardziej ukochane to „Świadek”, „ Stowarzyszenie Umarłych Poetów”, i „Zielona karta”. Przy okazji nieśmiało zwracam uwagę na to, jak różnorodną tematykę porusza reżyser, jak odległe, z pozoru, od siebie sprawy bierze na warsztat. Wystarczy skonfrontować „Świadka” z „Truman Show”, „Piknik pod Wiszącą Skałą” z „Wybrzeżem Moskitów”, „Zieloną kartę” z „Galipoli”. Jednak po bliższym oglądzie dochodzimy do wniosku, że Petera Weira ciekawi człowiek postawiony w trudnej, niecodziennej sytuacji, okolicznościach. Buduje w swoich filmach nastrój tajemnicy, lekkiego niepokoju, wciąga widza w świat przedstawiony z wielką siłą.
Nasz film mieści się w tej właśnie kategorii. Jest zagadka, jest niepokój i ludzie postawieni w niezwykłej dla siebie sytuacji. Przyznam, że film zupełnie się nie zestarzał i nic nie stracił od pierwszego mojego obejrzenia, a miało ono miejsce… Nie, nie przyznam się do tego, jak dawno to było, ale wiele lat już upłynęło…
Cieszę się, że ten film znalazł się w programie Klubu Konesera i postuluję, by za rok Peter Weir powrócił z kolejnym wybitnym filmem.
Edyta


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 wrz 2020, o 15:19 
Offline

Dołączył(a): 20 lut 2019, o 08:49
Posty: 26
Pani Edyto,

To świetnie, że film się Pani podoba. Ma Pani rację, filmy Weira na pierwszy rzut oka sprawiają wrażenie, jakby nie miały ze sobą nic wspólnego, jednak, jak to się mówi, diabeł tkwi w szczegółach. Osobiście nie mogę wypowiedzieć się na temat całego dorobku tego reżysera, bo jak dotąd widziałem jedynie trzy z jego filmów (oprócz aktualnie omawianego przez nas "Pikniku..." widziałem również "Truman Show" i "Stowarzyszenie umarłych poetów", z czego z tego ostatniego niewiele pamiętam, gdyż oglądałem go dawno - chyba najwyższy czas przypomnieć sobie ten film). Nie da się jednak nie zauważyć fascynacji tajemniczością i człowiekiem w, jak to Pani ujęła, niecodziennych okolicznościach.
Zauważyła Pani też, że "Piknik..." nie zestarzał się - jest w tym dużo racji. O ile nie uważam kina lat 70-tych za przestarzałe, o tyle trzeba przyznać, że część filmów z tego okresu w dzisiejszych czasach nie oddziałuje już na odbiorcę w ten sposób, co w dniu premiery (choćby część filmów grozy z okolic lat 70-tych i 80-tych, które w tamtych czasach przerażały widzów, dziś nie robią na nich aż tak wielkiego wrażenia). "Piknik pod Wiszącą Skałą" na tle niektórych filmów tamtego okresu wypada zaskakująco korzystnie, do dziś trzyma w napięciu i fascynuje. Jest w tym filmie coś takiego, że chętnie się do niego wraca.

Pozdrawiam serdecznie

Jakub Kraszewski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 wrz 2020, o 13:34 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:02
Posty: 109
Panie Jakubie,
skoro pomyślał Pan o dokładniejszym poznaniu twórczości Petera Weira, to ja zachęcam do obejrzenia dobrego, męskiego kina z Melem Gibsonem, czyli „Roku niebezpiecznego życia” i „Galipoli”. Warto, bardzo warto!
Edyta


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 wrz 2020, o 13:33 
Offline

Dołączył(a): 20 lut 2019, o 08:49
Posty: 26
Drodzy Państwo,

W dniu dzisiejszym kończymy nasze omawianie filmu „Piknik pod Wiszącą Skałą”. Przez ostatnie dwa tygodnie miałem wiele okazji do wymiany ciekawych opinii i spostrzeżeń na temat filmu Petera Weira. W znacznej większości Państwa opinie były bardzo pozytywne – i trudno się dziwić takiemu stanowi rzeczy, skoro przyszło nam oglądać taki a nie inny film.

„Piknik…” wzbudził u Państwa zainteresowanie, niejednokrotnie pobudził wyobraźnię. Miałem okazję zapoznać się z wieloma różnymi opiniami i interpretacjami poszczególnych scen czy elementów tego klasycznego już obrazu. Kilkukrotnie w dyskusji przewijało się porównanie tajemniczej Wiszącej Skały do znanych na całym świecie anomalii związanych z Trójkątem Bermudzkim. Cieszy mnie również fakt, że przynajmniej część z Państwa miała już wcześniej styczność z twórczością Weira, czy to z tym filmem, czy z innymi, bo dzięki temu mogliśmy w dyskusji poruszyć temat chociażby powracających motywów w twórczości tego reżysera. Z tego miejsca również serdecznie dziękuję wszystkim z Państwa, którzy polecali mi kolejne filmy tego twórcy do obejrzenia – obiecuję, że będę miał te wszystkie sugestie na uwadze!

Serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom dyskusji za ciekawe i angażujące dwa tygodnie. Bardzo miło było mi prowadzić dyskusję z Państwem. Życzę wszystkim wszystkiego dobrego i serdecznie pozdrawiam.

Jakub Kraszewski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 wrz 2020, o 13:33 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL