Internetowy Klub Filmowy Osób Niewidomych

ikfon.defacto.org.pl
Teraz jest 23 sty 2019, o 18:19

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 15 gru 2013, o 21:39 
Offline

Dołączył(a): 8 sty 2013, o 20:22
Posty: 171
(USA), rok produkcji 2006


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 gru 2013, o 21:39 


Góra
  
 
PostNapisane: 16 gru 2013, o 06:54 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:07
Posty: 1
Witamy wszystkich forumowiczów!

Dziś proponujemy pasażerom opuszczenie wygodnych foteli naszego Pociągu i wybranie się na niezwykłe zakupy. A naszym przewodnikiem będzie nie byle kto, bo diabeł, tak, proszę Państwa, diabeł w osobie Meryl Streep.

Film opowiada historię dziewczyny, która tuż po studiach trafia do prestiżowego czasopisma o modzie, zostając asystentką redaktor naczelnej. Jej marzeniem jest podjąć pracę w magazynie „The New Yorker” i obecna praca ma być trampoliną, aby osiągnąć wymarzony cel. Gdy trafia na próbne kwalifikacje do słynnego Elias-Clark (siedziby wydawnictwa) czuje się małą, nic nieznaczącą osobą pośród miliona pięknych i eleganckich kobiet. Na przekór logice dostaje jednak upragnioną posadę, za którą „miliony dziewczyn są gotowe zabić", mimo iż nic nie wie o modzie. Zostaje więc młodszą asystentką redaktor naczelnej ekskluzywnego pisma o modzie „Runway” – Mirandy Priestly, która, zniechęcona przykrymi doświadczeniami z poprzednimi, ładnymi, lecz nieodpowiadającymi jej wymaganiom i oczekiwaniom asystentkami, postanawia przyjąć Andreę – dziewczynę bez gustu, smaku, wyczucia elegancji. Na początku Andy ma problemy z zaaklimatyzowaniem się, ponieważ jest zwykłą dziewczyną na posyłki i specjalistką od spraw niemożliwych do załatwienia redaktor naczelnej, Jednak wraz z upływem czasu zdaje sobie sprawę, że potrafi wszystkim udowodnić swoją determinację i wytrwać przez rok na obecnym stanowisku, aby spełnić swe marzenie. Dostosowuje swój wygląd z pomocą kolegi z pracy – Nigela – do stylu pracowników „Runwaya”. Czy Andrea wsiąknie w nowojorski świat mody? Czy dla wymarzonej pracy poświęci swe relacje z bliskimi? A może nie sprosta wymaganiom Mirandy i odejdzie sama? Czy marzenia będą warte poświęcenia życia osobistego? O tym wszystkim przekonacie się Państwo po obejrzeniu filmu.

A oto kilka pytań do naszej internetowej pogawędki o projekcji:

1. Czy film „Diabeł ubiera się u Prady” to film tylko dla kobiet?
2. Co sądzą Państwo o świecie mody przedstawionym w filmie?
3. Czy poświęcenie całego życia prywatnego przez Andreę dla Mirandy było słuszne?
4. Czy audiodeskrypcja sprawdziła się, jeśli chodzi o wątek mody – wszak film przepełniony jest sukienkami, spódnicami, torebkami, butami itd., itd.?
5. Czy film pokazujący świat mody zdominowany przez młodość, piękno, urodę i wielkie pieniądze niesie jakieś wartości?

Zapraszamy do dyskusji,
Małgorzata i Grzegorz Modrzyńscy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 gru 2013, o 10:16 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 226
Witam Wszystkich

„Diabeł ubiera się u Prady” to bardzo przyjemny sposób spędzenia zimowego wieczoru w domowym kinie. Przedstawiony świat mody jest dla mnie nie znany, a o niektórych z marek dowiedziałem się z filmu. Nigdy nie podążałem za modą i ten film tego nie zmieni lecz przedstawione sytuacje , postawy bohaterów w moim odczuciu są wyjęte ze świata korporacji. Moje doświadczenia zawodowe pozwoliły mi na chwile refleksji , co sprawiło że bardziej śledziłem zachowanie postaci a nie otoczenie. Pani Mary Louise Streep dodaje blasku swojej bohaterce i całej produkcji.
Co do pytań moderatorów.
W mojej ocenie podział w kinie na filmy kobiece czy męskie to przeszłość. W omawianym tytule blask i powab świata mody jest na drugim planie. Zdecydowanie każdy kto tylko chce sympatycznie spędzi czas.
Przedstawiony świat mody dla mnie kompletnie szalony a życie jak dla mnie za szybkie. Doceniam pracę pełną pasji.
Andrea ma jasno określony cel w życiu a praca dla Mirandy była dużym krokiem do przodu. Oczywiście takie wyzwanie wymaga zaangażowania i poświęceń. Największym pozytywem filmu jest postawa głównej bohaterki a decyzja którą podjęła podkreśla iż nie wszystko jest na sprzedaż. Co mnie urzekło.
Audiodyskrypcja beż zarzutu.
Wartością świata mody są ludzie. Zestawienie osobowości bohaterów sprawia iż każdy indywidualnie odnajdzie coś dla siebie. Film tylko podkreśla uniwersalne wartości miłość zarówno osoby bliskiej jak i rodziny, przyjaźń i wierność swoim marzeniom.
Pozdrawiam
M


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 gru 2013, o 17:56 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:07
Posty: 1
Zgadzamy się, że największym pozytywem jest to iż Andrea podjęła w końcu słuszną decyzję, rzucając pracę dla Mirandy. Twórcy filmu chciali chyba w ten sposób pokazać, że jednak ostatecznie wygrywają takie wartości jak miłość, przyjaźń czy rodzina.

A jak Państwo oceniają pozostałych bohaterów filmu: Mirandę, Emily, Nigela i innych pracujących w Runwayu? Czy byli szczęśliwi? Czy poświęcenie dla pracy i posiadanie najmodniejszych ciuszków sprawia, że można powiedzieć o nich, że są zadowoleni ze swego życia?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 gru 2013, o 07:53 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 226
Witam
Meryl Streep sprawiła iż postać Mirandy szefa terrorysty wzbudziła moją sympatię. Andrea podjęła słuszną, jak się później okazało, decyzję o pracy w „Runway”. Miranda to profesjonalista w każdym calu a praca to jej pasja. Niestety jak wielu takich przypadkach życie prywatne Mirandy nie jest ideałem. Wybór Andrei pokazuje jednak iż tak być nie musi.
Pozostałe postacie stanowią idealne tło dla omawianych bohaterek co utrudnia mi ocenę. Wydają się jednak mimo wszystko szczęśliwi w światłach jupiterów a moda to ich życie.

Pozdrawiam
M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 gru 2013, o 15:22 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:50
Posty: 135
Witajcie,

Obejrzałam film z zainteresowaniem, chociaż moje zainteresowanie modą jest zerowe. Z modą, oprócz tego filmu, kojarzy mi się tylko "Moda na sukces". To znaczy - źle kojarzy.

"Moda na sukces" jak powszechnie wiadomo lubi szokować pod kątem etycznym - w serialu było już wszystko łącznie ze zmartwychwstaniem jednej z bohaterek, jak określiła moja znajoma ze studiów, bo akurat pisała o tym pracę magisterską... no może poza zoofilią. I najciekawsze jest to, że fankami bywają religijne, starsze kobiety. To taki paradoks. Może niekoniecznie? jak to stwierdziła Miranda, każdy chce być młody i piękny, a ponadto każdy chce odnosić sukcesy...

Wracając jednak do filmu - postacią, którą mnie urzekła jest właśnie Pani Diablica i ze swoimi modowymi eksperymentami, przypomniała mi Cruellę De Mon ze 101 dalmateńczyków w wersji aktorskiej. Oczywiście nie tylko film animowany powstał o Cruelli, w części o tytule 102 dalmateńczyki, Cruella probuje odzyskać sławę słynnej projektantki i uwolnić się od swej mani na punkcie kropek - wychodzi jak zwykle tak samo czyli chęcią zemsty na psiakach.

Aż dziwi mnie fakt, skoro film cytuje powieść Pani Rowling, a nie przezywa diabła Cruellą, skoro w imieniu tej postać, mamy słowo "ta okrutna", a w końcu nie była Miranda przykładem niewinnej owieczki?

Poza tym - pierwsza scena gdzie mamy portret jej przyszłej asystentki, spieszącej się na rozmowę kwalifikacyjną do redakcji magazynu i kontrast perfekcji tej złej - jest świetnym zabiegiem autorów, którzy jakby pytali widza "do której postaci jesteś podobny / podobna?". Na początek, ta szukająca pracy jest sympatyczna, miła, niepokorna, ale ulega otoczeniu. Wolałam "Brzydulę", niestety w przeciwieństwie do serialowej brzydkiej, ta się zmieni na gorsze...

Nie do końca - bo jak się okazuje praca w Runway, na starcie zamknęłaby przed "drugą Emily" drzwi do innych gazet. Jak dziwnie brzmi finał, ze jej macki sięgały nawet do publicystycznego dziennika, który z moda nie miał żadnych wpływów. I gdzie ta wolność słowa?

Czy to jest film dla kobiet? Nie - i to nie jest nawet kino kobiece, bo to przede wszystkim film o biznesie. Na pewno to nie kino kobiet typu autorki Jame Campion, reżyserki "Fortepianu". To nie jest żaden dziennik wiktoriańskiej pisarki tylko nowoczesna opowiastka o biznesie, o konieczności bycia zaradnym.

Się rozpisałam - nie chcę streszczać fabuły, ale finał pierwszej Emily o kulach i dziewczyny na stanowisku, w jej mniemaniu "głupiej grubej", chyba najbardziej mnie rozbawił. Żal mi tylko było projektanta z Runwaya, jak awans przemknął mu kolo oka.

Andrea, na koniec ocaliła te odrobinę sympatii - może dzięki rzuceniu pracy u Mirandy, a może dzięki
przeanalizowaniu swej sytuacji. Niestety - ale to się łatwo pisze na klawiaturze, zrezygnowała z pracy u szychy, na rzecz wartości i dążenia do swoich planów.

Pytanie - czy gdybyśmy mieli taką szychę, czy łatwo byłoby Nam wrodzić do marniejszej pracy z przeświadczeniem, ze ona ma pewnie takie znajomości, że nikt inny nie da pracy. Jeden telefon - i pozmiatane :)

Podsumowując - film mnie oczarował, pomimo swych konotacji z pewnym serialem :) Pogratulować roli tej zlej - bo to jest sztuka wcielić się w Mirandę, zwłaszcza jak się taka demonica nie jest na co dzień.

Gdybym miała powiedzieć, co najlepiej oddaje klimat tego filmu to na pewno ta czerwona sukienka z wielką kokardą z dodatkiem czerwonych szpilek, na takim długim obcasie, aby można użyć pantofelka jako szczylu.

I tak na koniec - "Diabeł ubiera się u Prady" to opowiastka o niedobrych księżniczkach, mam rację?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 gru 2013, o 07:15 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 226
Justyna Margielewska napisał(a):

> I tak na koniec - "Diabeł ubiera się u Prady" to opowiastka o
> niedobrych księżniczkach, mam rację?

Witaj
Hmm podążając w świat bajek to w moim odczuciu kolejna wersja "Kopciuszka".
Miranda pasuje mi do złej królowej która daje ostrą lekcje życia kopciuszkowi.
American dream :)
Księżniczki w świecie mody są na pewno.
Na moje oko rycerze troszkę zniewieściali :).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 gru 2013, o 07:18 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 226
Życzę wszystkim forumowiczom i kino manom
Radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz udanego skoku do 2014 roku!!!
M


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 gru 2013, o 18:37 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:07
Posty: 1
Justyna Margielewska napisał(a):

> I tak na koniec - "Diabeł ubiera się u Prady" to opowiastka o
> niedobrych księżniczkach, mam rację?

Z pewnością o „księżniczkach” w tych swoich bajecznie drogich ciuszkach od Karla Lagerfelda, Calvina Kleina czy Prady, którym jednak przewodziła caryca w typie Katarzyny I.

Justyna Margielewska napisał(a):
> Andrea, na koniec ocaliła te odrobinę sympatii - może dzięki rzuceniu pracy u Mirandy,
> a może dzięki
> przeanalizowaniu swej sytuacji. Niestety - ale to się łatwo pisze na klawiaturze,
> zrezygnowała z pracy u szychy, na rzecz wartości i dążenia do swoich planów.

Dlatego też sympatia widza jest po stronie Andrei. Gdyż w przeciwieństwie do innych pracowników Runwaya znalazła w sobie siłę i chęć do przeciwstawienia się Mirandzie, do wyrwania się z piekła, którym w tym przypadku okazał się nowojorski świat mody.


Korzystając z okazji pragniemy pragniemy złożyć wszystkim członkom IKFON Pociąg życzenia: zdrowych pogodnych Świąt w gronie najbliższych Państwu osób. Merry Christmas! (to tak w klimacie filmu ):)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 gru 2013, o 14:50 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:54
Posty: 11
Witam wszystkich.
Obejrzałam film z ciekawością. Jest to opowieść nie tylko dla kobiet. Ponieważ ukazuje on prawa rządzące wielkim światem mody i biznesu. Tu nie ma miejsca na wrażliwą, inteligentną, pełną uroku Andręe. Chciała pozostać sobą. Ale w okrutnym świecie mody nie ma miejsca dla takich jak ona. Na przykładzie bohaterki, widać jak zmieniają się jej priorytety. Co staje się ważniejsze od rodziny, przyjaciół. Wielki świat wciąga ją. Oczywiście za jej przyzwoleniem. Staje się jedną z "nich", kobiet z branży. Modne ubrania i dodatki, stają się najważniejsze. Ponieważ to jej nowy wizerunek. Nie tylko zmienia się fizycznie, ale też wpada w koleiny myślowe ludzi biznesu. Którzy za wszelką ceną chcą osiągnąć sukces. Płacą za to ogromną cenę. Lecz o tym się nie mówi publicznie. Te dramaty odgrywają się w zaciszu domowym. Chyba, że plotkarskie media odkryją szczegóły życia prywatnego tych osób. Cena, którą płacą za sukces. Ten film skłania do myślenia. Czy warto?
Pozdrawiam Iwona


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 gru 2013, o 12:50 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:07
Posty: 1
Iwona napisał(a):

> ludzi biznesu. Którzy za wszelką ceną chcą osiągnąć sukces. Płacą za to
> ogromną cenę. Lecz o tym się nie mówi publicznie. Te dramaty odgrywają się
> w zaciszu domowym.

Ma Pani rację. Goniąc za sukcesem, awansami, wyższym wynagrodzenie, często gubi się najważniejsze wartości. Wzamian za to trzeba przecież coś położyć na szali: najczęściej jest to rodzina, która się sypie czy relacje z przyjaciółmi.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 gru 2013, o 17:23 
Offline

Dołączył(a): 23 wrz 2013, o 12:58
Posty: 14
Witam,
1. Czy film „Diabeł ubiera się u Prady” to film tylko dla kobiet?
Według mnie nie jest to film tylko dla kobiet ponieważ mężczyźni też mogą wpaść w podobne zawirowania.
2. Co sądzą Państwo o świecie mody przedstawionym w filmie?
Świat mody jest bardzo bogaty w filmie.
3. Czy poświęcenie całego życia prywatnego przez Andreę dla Mirandy było słuszne?
Tak.
4. Czy audiodeskrypcja sprawdziła się, jeśli chodzi o wątek mody – wszak film przepełniony jest sukienkami, spódnicami, torebkami, butami itd., itd.?
Zdecydowanie sprawdziła się.
5. Czy film pokazujący świat mody zdominowany przez młodość, piękno, urodę i wielkie pieniądze niesie jakieś wartości?
Według mnie niesie takie wartości aby nie dać się wciągnąć w takie zawirowania związane z modą, urodą.
Film bardzo mi się podobał.
Pozdrawiam Piotr Malicki.

_________________
Piotr Malicki


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 gru 2013, o 17:30 
Offline

Dołączył(a): 10 paź 2013, o 19:34
Posty: 14
Witam,
Film bardzo mi się podobał. Można było w nim zobaczyć jak wygląda świat mody oraz poznać różne marki ubrań. Audiodeskrypcja była wykonana profesjonalnie.
Pozdrawiam Barbara Leszczyńska.

_________________
Barbara Malicka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 gru 2013, o 11:41 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:07
Posty: 1
Pani Barbaro i Panie Piotrze,

dziękujemy za głos w dyskusji. Cieszymy się, że film przypadł Państwu do gustu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 gru 2013, o 17:07 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:21
Posty: 38
Lubię filmy, które wprowadzają mnie we współczesność otaczającego świata, ułatwiając mi orientację w sprawach dla mnie ważnych i interesujących. Książkę Lauren Weinberger ściągnęłam z BC i przeczytałam dzięki wprowadzeniu państwa Modrzyńskich, gdyż nie wiedziałam o niej. Jest ona dobrym uzupełnieniem filmu, który jest chyba lepszy od pierwowzoru literackiego dzięki wspaniałym kreacjom aktorskim Meryl Streep i Anne Hathaway, , obrazom Nowego Jorku i Paryża, przepięknym wnętrzom i widowiskowym pokazom mody. W powieści lepiej i dosadniej przedstawiona jest atmosfera i motywy rozstania się Andrei z Mirandą. Nawet tragiczny wypadek i ciężki stan przyjaciółki nie jest w stanie zachwiać poczuciem obowiązku i chęcią służenia Mirandzie w organizowaniu przyjęcia w Ritzu. Dopiero absurdalne żądanie natychmiastowego przedłużenia ważności paszportów dla córeczek Mirandy wyczerpuje cierpliwość Andrei i powoduje jej gwałtowne odejście. W filmie decyzjaAndrei jest wynikiem autorefleksji, zniesmaczenia bezwzględnymi, nieczystymi rozgrywkami personalnymi w środowisku redakcji pism modowych. Realistycznie przedstawiona jest praca asystentek redakcyjnych będąca wstępem do kariery zawodowej – przez kilkanaście godzin dziennie, w nieustannym pośpiechu z nieograniczonym i nieprecyzyjnym zakresem obowiązków. Motyw odhumanizowanej jednostki, będącej trybikiem w bezwzględnej machinie firmy czy korporacji jest często ukazywany w literaturze i w filmie, ale David Frankel przedstawia go jakby lżej i z poczuciem humoru, co wynika ze specyfiki branży i środowiska. Nie da się ukryć, że kreacja mody, projektowanie ubiorów i organizowanie pokazów kolekcji to jest wielka sztuka, która ma wpływ na estetykę naszego życia, choć byśmy nie byli niewolnikami nowinek modowych. Miranda, mimo że jest osobą bezwzględną, odpychającą i antypatyczną, jest obdarzoną niezwykłym talentem i wyczuciem perfekcjonistką w dziedzinie kształtowania i prezentowania trendów mody, co zapewniło jej najwyższą pozycję w czasopiśmie Runway. Dla Andrei, która do redakcji Runwaya trafiła przypadkiem, roczna przygoda z Mirandą i modą, a nawet z Christianem Thompsonem, będzie dobrym doświadczeniem, pozwalającym lepiej poznać siebie i swoją hierarchię wartości.
Dla mnie osobiście najbardziej atrakcyjne były opisy strojów i dodatków, nie tylko te na końcu, ale obrazowe przedstawianie wyglądu Andrei, Mirandy Nigela i innych osób, opisywanie modelek. Audiodeskrypcja była tu doskonała, i mniejsza o to, że dominowała nad dialogami, które po pogłośnieniu były wyraźne i całkowicie nad muzyką, która w ogóle nie wiem, jaka była.
Po świętach poszłam do galerii i zupełnie inaczej oglądałam /oczywiście dotykowo/ torebki, z pełnym rozpoznawaniem i zrozumieniem znaczenia szczegółów.
Marta Blimel


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 gru 2013, o 20:04 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:07
Posty: 1
Marta Blimel napisał(a):

Nie da się ukryć, że kreacja mody, projektowanie ubiorów i organizowanie pokazów
> kolekcji to jest wielka sztuka, która ma wpływ na estetykę naszego życia,
> choć byśmy nie byli niewolnikami nowinek modowych.

Pełna zgoda! Większość z nas chce przecież dobrze wyglądać w myśl starej maksymy, jak Cię widzą tak Cię piszą. A moda jest jakimś gwarantem, że nasz strój nie odbiega od pewnych kanonów. Oczywiście nie mówimy tu o ubiorach awangardowych kreatorów mody, którzy nastawieni są raczej na szum medialny wokół swojej osoby.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 gru 2013, o 08:48 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:07
Posty: 1
Czas projekcji filmu „Diabeł ubiera się u Prady” dobiegł końca. Dziękujemy bardzo wszystkim klubowiczom, którzy zechcieli wyrazić swoją opinię na temat filmu czy to na forum czy też drogą mailową.
Małgorzata i Grzegorz Modrzyńscy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 gru 2013, o 21:58 
Offline

Dołączył(a): 16 gru 2013, o 10:09
Posty: 7
super film.Liczę że w Nowym Roku będą tylko takie filmy - z sensem, przesłaniem i wciągające.
Szczęśliwego Nowego Roku


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 sty 2014, o 21:01 
Offline

Dołączył(a): 23 wrz 2013, o 15:13
Posty: 3
Witajcie kochani. Film bardzo zabawny, super , można bardzo fajnie się przy nim rozerwać. Pozdrawiam kasik


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 sty 2014, o 21:01 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL