Internetowy Klub Filmowy Osób Niewidomych

ikfon.defacto.org.pl
Teraz jest 15 paź 2019, o 14:07

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 10 gru 2015, o 09:11 
Offline

Dołączył(a): 8 sty 2013, o 20:22
Posty: 181
Komedia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 gru 2015, o 09:11 


Góra
  
 
PostNapisane: 14 gru 2015, o 06:48 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:36
Posty: 0
Witam bardzo serdecznie pasażerów IKFON „Pociąg”!
Chciałbym zaprosić Państwa w ostatnią już w tym roku filmową podróż. Tym razem będzie to podróż w czasie i przestrzeni do roku 1918 po krajach wielonarodowościowej monarchii austro-węgierskiej.
Akcja filmu zaczyna się pod koniec I wojny światowej w Sátoraljaújhely – prowincjonalnym miasteczku Austro-Węgier. Do kompanii wartowniczej strzegącej obozu włoskich jeńców przybywa nowy zastępca dowódcy, służbista porucznik Franz von Nogay. Zamierza przekształcić zbieraninę maruderów i dekowników w prawdziwe cesarsko-królewskie wojsko. Tymczasem służący w niej Polak, szeregowy Jan Kaniowski – znany jako Kania – wraz z Węgrem Benedekiem i żydowskim krawcem z Wiednia, Haberem planują dezercję z koszar. Pieniądze, które są im do tego potrzebne, zdobywają szantażując przyjezdnych klientów miejscowego domu publicznego i restauracji. Po zdobyciu odpowiednich dokumentów przyjaciele uciekają, zabierając ze sobą jeszcze włoskiego jeńca Baldiniego i Czecha Chudeja. W piątkę wsiadają do pociągu jadącego do Koszyc. Po krótkim acz intensywnym pobycie w mieście wyruszają w dalszą drogę. A podróż ta obfitowała w liczne przygody, mające niewiele wspólnego z toczącymi się na peryferiach monarchii działaniami wojennymi.
Poniżej zamieściłem kilka tez i pytań do dyskusji:
1. Jaki obraz c.k. armii wyłania się z filmu Janusza Majewskiego? Chociaż bowiem na plan pierwszy wysuwają się tytułowi cesarsko-królewscy dezerterzy, to jednak w tle mamy bogatą galerię innych wojskowych.
2. Czeski sierżant na stacji w Trenczynie w rozmowie z Chudejem tak puentuje wojnę „Wszystko to jest wielki cyrk i dom wariatów”. Co sądzicie Państwo o takim dość radosnym przedstawianiu wojny w sztuce?
3. W obrazie Majewskiego jest bardzo bogata ścieżka muzyczna. Czy przyczyniła się ona do stworzenia klimatu tego filmu? Czy pomagała oddać nastrój tamtych lat?
4. „Bo ty mnie już nie kochasz! Stałam Ci się obojętna!” – wyrzucała Mitzi Kani. Jak określiliby Państwo to co łączyło Kanię i Mitzi?
5. „C.K. Dezerterzy” to jeden z najdłuższych filmów prezentowanych w ramach IKFON „Pociąg”. Stąd pytanie: czy długość produkcji ma dla Państwa znaczenie? Czy preferujecie Państwo filmy krótsze, dłuższe czy czas trwania seansu nie odgrywa większej roli?
6. Jak oceniają Państwo audiodeskrypcję? Co Państwa zdaniem w tym filmie było jej mocną, a co nieco słabszą stroną? Przy okazji malutki test na tak przecież potrzebną w wojsku czujność. Pani czytająca audiodeskrypcję w pewnym momencie wykazała się niekonsekwencją i bardzo znacząco awansowała pewnego oficera. Ciekaw jestem czy zwrócili Państwo uwagę o kogo chodziło?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 gru 2015, o 16:00 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:19
Posty: 49
Witam
Co tu dużo pisać super komedia, którą oglądałem już nieraz.
Ale teraz audiodeskrypjca jeszcze bardziej pomogła, świetne scenki, teksty i muzyka.
Pozdrawiam Bartel


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 gru 2015, o 09:34 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:07
Posty: 1
Dzięki filmowi możemy zainteresować się przeszłością Polski i monarchią austro-węgierską, do której przez ponad sto lat należała Galicja i część Śląska. Dla wielu z nas tam tkwią korzenie rodzinne. Pierwsza część filmu bardzo dobra: tryskająca humorem, pełna niezapomnianych tekstów, barwna i ciekawa akcja. Druga troszkę nudniejsza: kilka scen uważam za nieprzydatne – niepotrzebnie wydłużyły film, jak np.: scena w termach, gdzie Kania i Haber oddają się podglądaniu kobiet czy występ Habera w pociągu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 gru 2015, o 19:40 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:50
Posty: 150
Witam, za ten film to się brałam po czesku do recenzji. Najpierw omyłkowo pseudonim z audiodeskrypcji „wesoła pszczoła” wzięłam za tytuł dzieła, potem ujrzałam żołnierzy i zgłupiałam. Tak na poważnie, to jedna z audiodeskryptorek ma bardzo adekwatny pseudonim, jeśli chodzi o fabułę... fabuła o bzykaniu? No tak... dużo tu tego i dam było. Bardzo ciekawa propozycja dla IKFON tuż przed Wigilią, cha cha cha, tacy Dezerterzy od pana Majewskiego!

Jeśli chodzi o sferę wizualną to wielkie brawa dla autorów od kostiumów. Z reguły, oglądając film kostiumowy, boję się nudy, a tutaj z uśmiechem na twarzy śledziłam poczynania tytułowych dezerterów. Przyznaję, że fakt, że we filmie gra młody Marek Konrad jako Kania, zauroczył mnie. Taki cwaniaczek z ciekawym podejściem... do życia.

Jednak, co warto podkreślić, film gra detalami od kostiumów po porcelanowe lale. Papuga i jej nie patriotyczne teksty za odrobinę pieprzu, ubawiły mnie do łez. Szczere teksty i swoista zemsta włoska za złe traktowanie jednego z bohaterów przez dowódcę, zasługiwały na odrobinę czasu antenowego.

Zauroczyły mnie stroje bohaterów – zwłaszcza pań. Taki detal: te dobrze prowadzące się kobiety nosiły suknie do stóp, długie rękawy, ozdobne kapelusze z kwiatami, haftowane rękawiczki i parasolki. Stroje dam zdawały się składać z trzech warstw, które nachodziły na siebie. Z reguły w bardzo jasnych barwach, jedna wręcz była jak biała dama i ten kapelusz chyba z woalką. To przecież nie tak dawno było... o rany żeńska moda jest masakryczna! Jak ja miałabym to prać... przecież tak jasne ciuszki to jedna wielka frustracja.

Śmiech mnie brał jak osoba czytająca audiodeskrypcję mówiąc „reformy” miała na myśli bieliznę przypominająca na długość spodenki, coś niby bokserki sięgające wręcz do kolan. Chyba reformy to bardziej zabudowane majtki, ale chyba bez długich nogawek?

Co do pań lekkich obyczajów, bardzo przypominały damy z westernów, boa, pończochy, szale, długie suknie ale proste i ostry makijaż. Zdarzały się też futra, ale tego nie jestem pewna, bo niektóre bohaterki były ubrane na czarno. Szczerze, chyba bardziej je polubiłam, bo one przynajmniej zdawały się używać mózgu. Zabawne była też czerwona latarnia a na tle w oddali kościół.

Acha, damy takie biedniejsze, ale nie w zawodzie wskazującym na potępienie, ubrane były w suknie do koan, bluzki z długimi rękawami, a na głowach miały jasne chusty... nie wiem czy miały fartuszki, ale też były takie pewnie starsze kobiety na czarno ubrane. Dam sobie spokój z opisem pielęgniarek, one raczej nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia, były i tyle...

Przepraszam za te porno recenzję, ale chciałabym pokazać kontrast pomiędzy damami w klatce a przedsiębiorczymi kurtyzanami. Co ja się będę cenzurować!

Bo jak tu pracować za mniej niż 100 koron? Sarkazm. Myślę, że te ładne ptaszki w klatce, fortepian i lale w sukienkach z falbankami to taka trafna metafora tych dam w wyższych sfer. Jak na film o dawnych czasach przystało, mało kobiet ma tam prawo głosu na role pierwszoplanową. Choć tu to można wybaczyć, bo to komedia o kawalerach uciekających z wojska. :)

Nie lada wyzwaniem dla reżyserów jest długi film. I ja szczerze wolę te klasycznie pełnometrażowe, ale nie za długie. Film w niektórych scenach można byłoby skrócić, jednak to co się działo pomiędzy wspomnianym już wcześniej monologiem w pociągu, było warte poczekania sobie. Gdybym ja stałą za kamerą, może upchałabym ekipę Kania raz do pociągu, a potem na basen, a potem do lasu i jeszcze zrobiłabym widowiskowy pojedynek na dachu, rzucajac w żandarmerię pewnym dużym zwierzęciem o typie koń. O pardon, pluszakiem, bo żal wierzchowca i szkoda mieć na pieńku z obrońcami praw zwierząt. Bez paniki – we filmie żadnemu ulubieńcowi nie stanie się krzywda, bo to tylko czyjaś fantazja! Choć i tu mogli w napisać na końcu, że za ministerstwo informuje, że żadnemu biedakowi nie zrobili lewatywy i tak dalej. Choć już sama nie wiem... przypominając sobie piwna rozmowę Czecha z Czechem...

I tyle ode mnie, Justa.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2015, o 12:02 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:36
Posty: 0
Dziękuję bardzo za nadesłane opinie. Odniosę się do mojej bezpośredniej poprzedniczki.
„o rany żeńska moda jest masakryczna! Jak ja miałabym to prać... przecież tak jasne ciuszki to jedna wielka frustracja.”. A od czegóż była służba?! Ówczesna technologia prania, tary, balie, była zbyt siermiężna na delikatne chowane w rękawiczkach łapki dam z wyższych sfer.
”Śmiech mnie brał jak osoba czytająca audiodeskrypcję mówiąc „reformy” miała na myśli bieliznę przypominająca na długość spodenki, coś niby bokserki sięgające wręcz do kolan. Chyba reformy to bardziej zabudowane majtki, ale chyba bez długich nogawek?”. Przyznam, że przygotowywując wprowadzenie do filmu sporo czasu poświęciłem na zgłębienie sfery modowej obyczajowości pań z tamtego okresu. Temat ineksprymabli nie jest taki łatwy i prosty jak konstrukcja stringów. Aparaty fotograficzne dopiero wchodziły do użytku, a malarze malowali panie albo w pełnej toalecie albo bez. A gazety dla panów to pieśń przyszłości. Dlatego ciężko rozgraniczyć kiedy jaki rodzaj majtek był noszony. Jednak faktycznie takie sięgające do kolan to były pantalony. Nawiasem mówiąc: kilkaset lat wcześniej ich noszenie jako przejaw rozpusty były zakazane przez kościół. Jak to się czasy zmieniły…
Zanim obejrzałem film „C.K. Dezerterzy”, to jako miłośnik Monarchii Austro-Węgierskiej, przeczytałem chyba ze trzy razy powieść Kazimierza Sejdy pod tym samym tytułem. Domyślam się, że niewielu z szanownych członków IKFON „Pociąg” sięgnęło po tę lekturę, ale ciekaw jestem czy z reguły bardziej podoba Wam się książka czy film, który powstaje na jej kanwie?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2015, o 12:36 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:44
Posty: 44
Domyślam się, że niewielu z szanownych członków IKFON „Pociąg” sięgnęło po tę lekturę, ale ciekaw jestem czy z reguły bardziej podoba Wam się książka czy film, który powstaje na jej kanwie?

Prawdę powiedziawszy książkę wolę. Jak napisałam w ocenie, film miewa dłużyzny i abstrahując od smaczków o których ze swadą prawi Justyna, to koszarowe perypetie dzielnych wojaków są apetyczne, choćby poprzez dialogi. Armia wielonarodowa, co żołnierz to całe spektrum narodowych i regionalnych smaczków. I tu wolę uruchomić własną wyobraźnie niż podane na tacy propozycje filmowe. Komiczna jest scena nauki wspólnego śpiewanego tekstu. Zabawne jest udawanie "idiotów" jako jedyna obrona przed służbistą głupotą, choć może wartość bojowa wojska na tym właśnie polega aby być i nie myśleć. A przy okazji, okutane w warstwy materiałów i fiszbinów damy, nagle pląsają w basenie nago. No w tym momencie to już zbyt filmowców poniosło. Jeśli nawet były pluskania to w pełnym uzbrojeniu koszuli do kostek bądź w pasiaku do łokci i kolan. Świetny jest też kapitan Weber zesłany do zapyziałych koszar, chce mieć święty spokój i buteleczkę w zasięgu ręki.
Czas przedświąteczny, życzę więc wszystkiego najpiękniejszego i wielu następnych niebanalnych filmów do oplotkowania. :-)))


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2015, o 15:03 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:50
Posty: 150
Dziękuję Pani Marii za wyjaśnienie sceny w pluskarni :) osobiście dziwiła mnie ta nagość :) Faktycznie, filmowcy, poniosło ich. Nie jestem znawczynią tej epoki, ale raz w serwisie społecznościowym znalazłam ciekawy wpis o modnisiach, ponoć przypadający na lata przedwojenne. Według tego wpisu, panie, które miały odwagę nosić sukienki do kolan z dekoltem, powinny być odesłane do lekarza. Bo takie to na pewno gruźlicę roznoszą i brak dobrego smaku, a od braku cnoty powinno się płacić odpowiedni podatek dla ministerstwa skarbu. I to w Polsce wymyślono :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2015, o 18:25 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:36
Posty: 0
Faktycznie ta scena w budapesztańskich termach była robiona pod publiczność, męską rzecz jasna. Zastanawiałem się nawet czy nie wytknąć tego jako trzeci błąd reżysera. No ale ostatecznie to Pani Maria mnie wyręczyła. Scena to mało realistyczna, gdyż panie w owych czasach nawet podczas kąpieli obowiązywał mocno zabudowany strój. Ponadto w tych samych termach kąpieli zażywał Żyd paser skupujący sprzęt wojskowy, no i on jest tam przyodziany w zwyczajowe pantalony. Ponadto sceny tej próżno by szukać w pierwowzorze literackim Sejdy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 gru 2015, o 09:51 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:07
Posty: 1
Zdecydowanie bardziej wolę książki od ich ekranizacji filmowych. Są bliższe pierwotnemu zamysłowi autora, są też dłuższe a więc dają więcej przyjemności z poznawania bohaterów i ich losów. Książkę też można sobie dawkować, przerwać niemal kiedy się chce i kiedy chce powrócić. Film niby też, ale nie jest to już takie proste, np.: w podróży. Powieść Kazimierza Sejdy czytałam, a raczej słuchałam kilka lat temu. Jest moim zdaniem lepsza niż film. Nie męczy jak druga część filmu, jej klimat jest znacznie bliższy pierwszej części filmu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 gru 2015, o 09:55 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:36
Posty: 0
Podpisuję się obiema rękami pod powyższą opinią. Ze swojej strony do zalet książek dodałbym jeszcze to, że nam jako niewidomym pozwala poznawać lepiej świat. Operowanie słowem bardziej do nas trafia niźli obrazem. Ponadto książki doskonale pobudzają i rozwijają wyobraźnię.

Korzystając z okazji pragnę złożyć Państwu życzenia zdrowych, pogodnych i rodzinnych Świąt, by były także czasem odpoczynku od codzienności.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 gru 2015, o 08:40 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:36
Posty: 0
I tak przy wtórze marsza wojskowego dotarliśmy do końca naszej filmowej podróży po krajach monarchii austro-węgierskiej.

Pragnę w tym miejscu podziękować tym wszystkim pasażerom IKFON "Pociąg", którzy chcieli podzielić się swoimi opiniami na temat filmu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 gru 2015, o 08:40 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL