Internetowy Klub Filmowy Osób Niewidomych

ikfon.defacto.org.pl
Teraz jest 6 cze 2020, o 05:23

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 21 sty 2014, o 18:06 
Offline

Dołączył(a): 8 sty 2013, o 20:22
Posty: 192
Polska rok produkcji 2013


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 sty 2014, o 18:06 


Góra
  
 
PostNapisane: 30 sty 2014, o 17:48 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Ostrzeżenie!
Jeśli chcesz zachować poczucie bezpieczeństwa, to nie oglądaj zaproponowanego w IKFON filmu pt. "Układ zamknięty" w reżyserii Ryszarda Bugajskiego, bowiem to artystyczne przedstawienie faktów zaczerpniętych z polskiej rzeczywistości - niewątpliwie - może poszerzyć Twoją świadomość i zachwiać Twoim spokojem.
Kanwą fabuły bezkompromisowego filmu fabularnego pod znamiennym tytułem „Układ zamknięty” jest autentyczna historia, która miała swój początek w 2003 roku w Krakowie, kiedy to brutalnie aresztowano tamtejszych przedsiębiorców pod zarzutem działania w zorganizowanej grupie przestępczej i prania brudnych pieniędzy. Po kilkuletnim postępowaniu prokuratorskim i sądowym uwolniono biznesmenów od większości zarzutów z powodu braku znamion przestępstwa. Pozostały tylko nadużycia ludzi władzy, bezradność jednostki wobec prawa i instytucji państwowych, upadłe firmy, złamane życiorysy i w większości niesłuszne oskarżenia...
Twórcy filmu niewiele zmienili losy filmowych bohaterów. Nie jest to jednak film dokumentalny ani reportaż. Film miał jedynie pokazać sytuacje w Polsce, gdyż podobnych tego typu spraw - jak alarmuje polskie środowisko prywatnej przedsiębiorczości – odnotowano kilkaset w naszym kraju. Rodzeniu się tego filmu towarzyszyło wiele trudności. Państwowy Instytut Sztuki Filmowej czterokrotnie odrzucił prośbę twórców o sfinansowanie tej produkcji, toteż film powstał - jako pierwszy w Polsce - wyłącznie z prywatnych środków finansowych, w tym Kasy Stefczyka. Film objął patronatem Business Center Club.
W realizacji tego obrazu brali udział twórcy, którzy już w przeszłości w swej działalności wykazywali zaangażowanie społeczno-polityczne i zgodnie ze zwiastunami tego filmu oraz ze słowami jego głównego bohatera: "zdaje się, że odwalili kawał dobrej roboty”...
Do tego odważnego grona artystów weszli: scenarzyści Michał S. Pruski i Mirosław Piepka (twórcy scenariusza do "Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł" Antoniego Krauzego); reżyser Ryszard Bugajski (twórca najgłośniejszego, filmowego „półkownika” PRL pt. „Przesłuchanie”); aktorzy głównych ról Kazimierz Kaczor i Janusz Gajos; autor zdjęć Piotr Sobociński (jr) oraz wykonawca piosenki i teledysku promujących ten film Kazik Staszewski (nonkonformistyczny wokalista zespołu „Kult”).
Dźwięk i muzyka są niewątpliwym atutem tego filmu. Film jest doskonale udźwiękowiony! Dialogi są w pełni zrozumiałe, co nie zdarza się często w polskich produkcjach filmowych. Muzykę do „Układu zamkniętego” skomponował Kanadyjczyk - Shane Harvey. Muzyka wprowadza do filmu dodatkowy walor ilustracyjny, podnosi emocje, jest niepokojąca i tajemnicza i dopowiada to, czego nie widać na ekranie. W jazzujących utworach – zgodnie z sugestiami samego reżysera - pobrzmiewa echo muzyki Milesa Davisa i Krzysztofa Komedy. Kompozytor napisał tylko zarys utworów, pozostawiając muzykom miejsce na improwizację podczas nagrania.
Film ten audiodeskrypcją, bez której kluczowe sceny byłyby niezrozumiałe dla niewidomych, opatrzył Marcin Laskowski „Echo-MMR”.
Produktem końcowym pracy tego układu ludzi kina jest thriller, który trzyma widza w napięciu, wywołując w nim poczucie bezsilności i strachu. Fabuła filmu jest czytelna i klarowna. Aktorzy wypowiadają swoje kwestie poprawną dykcją. Ten obraz zdobył uznanie wśród widzów, czego dowodem są uzyskane przez niego nagrody, między innymi jest on laureatem - wymownej - nagrody organizacji "Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej" - Wektor Nadziei.
Ale właściwie o czym jest ten film? Oczywiście o grupie przedsiębiorców niszczonych na skutek wspólnych działań służb skarbowych i prokuratury, o samotności, o bezbronności i bezradności jednostki wobec prawa i instytucji państwowych, a w końcu o tym, że procedury, paragrafy i zasady to obusieczna broń, która może okazać się śmiertelna... A według samego reżysera film ten jest o rodzeniu się „zła”, o jego powstawaniu i rozwijaniu się w człowieku. W „Układzie zamkniętym” reżyser próbuje pokazać, na przykładzie prokuratora Kostrzewy (granego przez Janusza Gajosa), jak łatwo można zarazić się złem, a następnie przekazać je kolejnym pokoleniom. Janusz Gajos już raz zagrał u Bugajskiego Wcielenie „zła”, grając brutalnego funkcjonariusza UB w „Przesłuchaniu”. W tych obu filmowych wcieleniach Gajosa kreowani przez niego antybohaterowie bez oporów niszczą swoje ofiary, korzystając z istniejącego prawa, umożliwiającego zniszczenie każdego, co może stanowić paralelę między obiema historiami opowiedzianymi przez Bugajskiego w niebagatelnym odstępie 31 lat. Czasy się zmieniły. Układy się zmieniły... A metody są ciągle te same!?
c.d.n. [zob. podsumowanie pokazu w IKFON]
Zapraszam do odważnego wyrażenia nasuwających się refleksji i opinii o filmie. Może pytania, które nasuwają się po projekcji "Układu zamkniętego" i poniższe kwestie sprowokują Cię do zabrania głosu w dyskusji:
1. Pytanie wydawałoby się najprostsze - jaki morał z tego filmu?
2. Czy potwierdza się stwierdzenie, że „życie pisze najlepsze scenariusze”?
3. Czy biurokratyczna machina, niczym z kafkowskiej wizji, jest bezosobowa, nie ma twarzy i osobowości?
4. Czy wciąż żywa jest maksyma popularna w erze stalinowskiej: „dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”?
5. Czy prawdziwa jest opinia wielu widzów, że w tym filmie najlepszą aktorską kreację stworzył Janusz Gajos?
6. Jakie są walory lub wady audiodeskrypcji?
7. Czy chciałbyś mieć płytę z muzyką Shane’a Harveya?
8. Czy ten film coś zmieni w naszej polskiej rzeczywistości lub mentalności?
9. Jeśli nie zgadzasz się z którąś z napisanych przeze mnie kwestii, to śmiało pisz!

Życzę spokojnego oglądania w zamkniętym układzie IKFON

Moderator filmu


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 lut 2014, o 19:59 
Offline

Dołączył(a): 6 lut 2014, o 04:13
Posty: 1
'Witam.
Do tej pory nie odzywałam się w dyskusjach o filmach, ale tym razem nie mogę się powstrzymać.
Film był dobry, od kiedy się ukazał, chciałam go obejrzeć, ale to był chyba pierwszy film prezentowany przez IKFON, w którym audiodeskrypcja mi przeszkadzała. Było może kilka scen, w których była przydatna, ale mogę je policzyć na palcach jednej ręki.
Jak na współczesny film ten miał dość sporo dialogów i czasami cofałam go, żeby sobie coś powtórzyć, bo audiodeskrypcja na tyle mi przeszkadzała, że nie mogłam się na tych dialogach skupić.
To nie jest wina twórcy audiodeskrypcji ani nikogo innego. Po prostu tak to odebrałam.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 8 lut 2014, o 09:24 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Dzień Dobry!
Serdecznie witam podwójnie, bo na Forum „Pociąg”, jak i w dyskusji o „Układzie zamkniętym”.
Obejrzałam ten film dwukrotnie. Raz bez audiodeskrypcji, poddając ocenie wszystkie walory dźwiękowe filmu, domyślając się obrazu i jego wymowy. Niestety, wielu scen nie zrozumiałam lub nie były one dla mnie dostatecznie silne. Nawet przez chwilę się zastanawiałam, dlaczego ten film został zakwalifikowany do kategorii: thriller. Dopiero powtórne obejrzenie filmu, już z audiodeskrypcją, pozwoliło mi zrozumieć wiele kadrów i właściwie odebrać ich emocjonalną nośność. Bez audiodeskrypcji nie dość wyrazista była np. scena wtargnięcia CBŚ do domów biznesmenów– słyszałam tylko rozbijane szkło, jakieś krzyki, nieliczne dialogi. Również umknęła mi wymowa sceny w prokuraturze podczas rozmowy A. Kostrzewy z D. Maj, gdy ona na koniec rozmowy gasi papierosa w szklance z mlekiem (zdobytym z takim trudem). Obawiałam się tego, że audiodeskrypcja zagłuszy muzykę w filmie, bo będzie musiała omijać ścieżkę dialogową, ale niczego takiego nie zauważyłam. Jedyne trudne dla audiodeskrypcji miejsca, w których musiała „walczyć” o przestrzeń w eterze, to były sceny, w których dochodził głos lektora tłumaczącego angielski tekst. We wspomnianym przeze mnie we wprowadzeniu audiobooku angielskie dialogi nie są tłumaczone i tam lektor ma miejsce na dopowiedzenia i uzupełnienia narratorskie.
Pozdrawiam
Moderator Ewa M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 8 lut 2014, o 20:01 
Offline

Dołączył(a): 8 cze 2013, o 20:54
Posty: 18
Witam
Układ zamknięty jest filmem momętami wstrząsającym. Kto by powiedział że można robić przekręty i udawać jakby się nic nie stało. Człowiek człowieka by zabił nawet za pare złotych by tylko mógł osiągnąć zamieżony cel. Audiodeskrybcja była przydatna zwłaszcza w momętach kiedy nie byłoo żadnego djalogu. Pewnie gdyby nie to że siedząc przed ekranem telewizora i oglądając film widziałam co się działo i bez audiodeskrybcji która mimo wszystko pomogła w tej sytuacji bo bez niej nie patrząc w ekran nie domyśliłabym się w pełni co w danym momęcie się dzieje. Fakt może były momęty kiedy djalogi i audiodeskrybcja przeszkadzały sobie wzajemnie, ale i tak bez niej nie dało by się filmu dokładnie obejrzeć.
Magda


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2014, o 09:30 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Magdo, nie podglądaj, Pan Laskowski tak się napracował przy audiodeskrypcji, że teraz można spijać obraz z jego ust (oczywiście żartuję). Każdy skrawek obrazu się liczy. Przy bezwzrokowym oglądaniu filmów ciągle brakuje mi mimiki aktorów, obrazu strojów czy oglądu planu. W „Układzie zamkniętym” miejsce na audiodeskrypcję pozwoliło na dość dokładny opis postaci Doroty Maj na początku filmu, za co jestem wdzięczna lektorowi. Pani Alicja N. w nadesłanym e-mailu dopowiedziała szczegół wizualny dotyczący prokuratora Kostrzewy, który podczas rozmowy z D. Maj w prokuraturze i w czasie odwiedzin w szpitalu wykonał charakterystyczny gest dłonią: „Widzący odbiorca doprecyzował, że prokurator wykonał dłonią ruch świadczący o zadumie – jak teraz postąpić, aby sprawę pomyślnie zakończyć. Przesłonił dłonią tylko część twarzy, a nie całą. Ten drobny detal uświadomił mi jak czasami ogromne znaczenie mają drobne gesty, jak mogą wpływać na odbiór scen”. Może i inni widzowie mogliby dopowiedzieć coś z wizualnych szczegółów gry lub wizerunku aktorów, co ich zdaniem miało znaczenie i mogłoby uzupełnić informacje osobom niewidomym? Proszę, podzielcie się z nami tymi szczegółami.
Moderator-Ewa M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2014, o 17:48 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:21
Posty: 48
Film „Układ zamknięty” demaskuje nadużycia i bezprawne metody działania na najwyższych szczeblach władzy państwowej. Jako obywatele tego kraju mamy na co dzień wiele obiekcji do funkcjonowania państwa. Widzimy niedoskonałość stanowionego prawa przez niefortunnie wybranych przez nas posłów, nieudolność administracji, opieszałość sądów. Żyjemy w nadziei, że umacnianie struktur demokratycznych poprawi sytuację. Nie bierzemy jednak pod uwagę, że w aparacie władzy istnieją jednostki bezwzględne, niemoralne realizujące swoje bezprawne cele bez żadnych zahamowań i skrupułów. Skąd się biorą tacy ludzie i dlaczego system społecznego oczyszczania nie eliminuje ich w sposób naturalny? Mimo zmiany ustroju, odcięcia się od komunistycznych wynaturzeń, postkomuniści, partyjni karierowicze są dobrze ukorzenieni w organach władzy i administracji, w aparacie ścigania, ich powiązania i kontakty są trwałe.
Analizując demaskatorski wątek filmu zastanawiam się nad motywacją działania dwóch wysokiej rangi funkcjonariuszy państwowych – naczelnika urzędu skarbowego Kamińskiego i prokuratora Kostrzewy. Ich zadaniem jest wykrywanie i ściganie przestępstw skarbowych i gospodarczych – więc obowiązkiem jest gorliwość, penetracja, węszenie – ale w granicach prawa i z zachowaniem procedur. Jednakże nie służbowa gorliwość i chęć wykazania się aktywizuje obydwu panów, którzy podczas inauguracyjnego przyjęcia postanawiają sprawdzić legalność powstania spółki Nawar. Z rozmowy na nabrzeżu portowym prowadzonej przez prokuratora Kostrzewę z ministrem wynika, że ministerstwo jest zainteresowane likwidacją Nawaru i jego przejęciem przez grupę kapitałową reprezentowaną przez Tomasza Chwedczuka, oczekujeskutecznego działania, a dowody bierze na siebie. Przerażający jest dla mnie bezwzględny, bezduszny cynizm przedstawicieli najwyższych organów władzy, którzy zawiązują układ – minister, prokurator skarbówka – i bezprawnie, w bestialski sposób niszczą ludzi i ich dorobek. Bardzo zręcznie reżyser ukazuje w retrospekcji kształtowanie osobowości młodych Kamińskiego i Kostrzewy przez uczelnianą organizację partyjną. Ci ambitni młodzieńcy w lot chwytali, czym można przysłużyć się partii i jak przy pomocy donosicielstwa i służalczości piąć się po szczeblach kariery. PZPR miała wyjątkowe sukcesy w generowaniu takich postaw. Kostrzewa nie ma wyrzutów sumienia wobec dziekana Maja, który szczęśliwie nie został zniszczony przez partyjną nagonkę i szykany. Kostrzewa odczuwa jednak niepokój przed ujawnieniem niechlubnego incydentu i wykorzystaniem go przez młodego Maja, przyspiesza więc akcję aresztowań, zabezpieczenia dokumentów i mienia. Zdumiewa nas i przeraża, że mogą dziać się takie rzeczy. Nie znałam krakowskiego przypadku, który był pierwowzorem scenariusza filmu, ale to samo było z Romanem Kluską, z Barbarą Blidą i innymi. Potworna jest brutalność stosowanych metod, budząca najgorsze skojarzenia z reżimem stalinowskim. Gdyby to chociaż było w interesie społecznym, można liczyć się z ofiarami. Ale tu nikt nie ma złudzeń –chodzi o bezprawne przejęcie firmy. Na podstawie fikcyjnych zarzutów aresztuje się właścicieli, zajmuje się rachunek bankowyy i majątek spółki, wskutek czego nie może ona działać i całkowicie traci wartość, a następnie skupuje się akcje po minimalnej cenie lub przejmuje na podstawie wymuszonych darowizn. Wysokie stanowiska i kompetencje oraz wzajemne zależności gwarantują właściwe funkcjonowanie układu a, przede wszystkim gwarantują bezkarność.
Wspaniale zarysowane są typy psychologiczne – przede wszystkim negatywny bohater Kostrzewa – dla mnie typowy stalinowiec, cyniczny, bezwzględny apodyktyczny, bez skrupułów, despota nawet wobec własnej rodziny. Bardzo podobał mi się dziennikarz Robert – świetnie zagrana rola i bardzo pozytywna postać, takich odważnych i bezkompromisowych dziennikarzy nam trzeba. Debiut Wojciecha Żołądkowicza w roli prokuratora Słodowskiego jest udany i oddaje realia pracy w prokuraturze. Kamil Słodowski jest ambitny, pragnie wykazać się i awansować. Te aspiracje zagłuszają w nim obowiązek przestrzegania prawa i obiektywnej oceny dowodów. Jest nędznym karierowiczem i dlatego przystępuje do układu, wykonując w nim czarną robotę. W prokuraturze obowiązuje hierarchiczne podporządkowanie, prokurator nie ma swobody działania i oceny dowodów bez akceptacji swojego przełożonego, co oczywiście nie tłumaczy Kamila Słodowskiego. Słodowski świadomy dobrowolnego ugrzęźnięcia w bagnie układu żąda od ministra finansowej gratyfikacji, w wyniku targów ustalają stawkę.
Tak wygląda
moralność młodego prawnika, wykształconego w wolnej Polsce i obowiązanego do strzeżenia praworządności. Czy może być większa kompromitacja urzędu prokuratorskiego?
Drastyczne sceny przemocy, cierpienie, bezsilność, tragedie rodzinne tworzą dramatyzm filmu. Najgorsze, że to wszystko jest prawdziwe. Czulibyśmy się lepiej, gdyby to była fikcja, albo przynajmniej nie zdarzyło się w naszylm kraju. Na próżno pragniemy sprawiedliwości, kary dla wimnych bezprawia i krzywd. Zasługa Ryszarda Bugajskiego w ukazaniu zła tak groźnego i trudnego do wykorzenienia, bo pleniącego się pod osłoną państwa, jest nie do przecenienia. Czy to coś zmieni? Nie wiem, na sumienia nie liczę. Państwo jest niestety słabo zorganizowane, a im wyższy szczebel władzy, tym mniejsza kontrola.
Wydźwięk filmu nie jest do końca pesymistyczny mimo bezkarności uczestników układu. Właściciele Nawaru powoli wylizują się z ran duński kontrahent proponuje im pracę na korzystnych warunkach. Najlepsze, że układowcy spaprali robotę i nie odniosą zamierzonej korzyści z przejęcia spółki. Nie zauważyli, że zakupione w Danii na kredyt urządzenia obciążone są zastawem kupieckim i duńska firma odbiera je na mocy wyroku sądowego. Niewielka to pociecha w zestawieniu z traumatycznymi przeżyciami i ruiną finansową wielu ludzi.
Muzyka jest rzeczywiście dobrze dobrana i brzmi tam, gdzie potrzeba, nie przeszkadzając dialogom i śledzeniu akcji. Płyty ze ścieżką dźwiękową nie chciałabym mieć, gdyż nie przepadam za jazzem.
Film Ryszarda Bugajskiego to kolejna perełka, którą otrzymaliśmy od IKFON – dzieło odważne i wybitne, którego każdy, kto pragnie świadomie uczestniczyć w otaczającej rzeczywistości nie powinien przegapić.
Marta Blimel


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2014, o 20:11 
Offline

Dołączył(a): 23 wrz 2013, o 15:13
Posty: 3
witajcie. Oglądnełam film i moje odczucia są następujace film bardzo sympatyczny pokazujący reali dotychczasowej rzeczywistości jaka jest teraz gdzie jest pełno oszóstów, którzy robią brudne interesy aby wykonczyc konkurencje i człowieka, zrobićkariere kosztem kimś. TYle ode mnie. Pozdrowionka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 lut 2014, o 07:39 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 272
Witam Wszystkich
Na wstępie chciałbym podziękować pani Ewie za obszerne i pełne emocji wprowadzenie.
„Układ zamknięty” pierwszy raz oglądałem wraz z przyjaciółmi na dużym ekranie i wywołał u Nas ogromne poruszenie i dyskusje do rana .
Z upływem czasu odróżniam już rzeczywistość od filmu, choć przedstawiona historia jak i własne odczucia sprawiają iż spiskowa teoria dziejów wciąż zżyje .Moim zdanie scenariusz duetu Mirosław Piepka & Michał S.Prusk mógłby po modyfikacja odnieść sukces na całym świecie gdyż historia niszczycielskiej machiny państwa niejedno ma imię.
To naprawdę mocne dobre kino.
Co do pytań moderatora :
1. Zastawiałem się długo nad morałem i wnioski są przerażające. Dlatego nie szukam morału a traktuje film jako ostrzeżenie aby być czujnym i ostrożnym.
2. Tak „ życie pisze najlepsze scenariusze”. I całe szczęście iż mimo początkowych wątpliwości i średniego zainteresowania tą historią twórców, powstał wyjątkowy film.
3. Bezosobowość biurokratycznej machiny to fikcja. Moim zdaniem to wytarty slogan gdyż za konkretnymi działaniami stoją ludzie. I co najbardziej deprymujące to bezkarności przedstawicieli tej państwa.
4. Maksyma ery komunistycznej „dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie” będzie żyła tak długo jak ludzie ją stosujący. Optymistyczny jest fakt powstania takiego filmu jak „Układ zamknięty”. Co pozwala piętnować mafijne struktury władz państwowych.
5. Janusz Gajos potwierdził iż nie da się zaszufladkować. Kolejna rola która na długo zapadnie w mojej pamięci.
6. Audiodyskrypcja na dobrym poziomie.
7. Shane Harvey skomponował również muzykę do filmu „General Nil” w reżyserii R.Bugajskiego i w omawianym filmie współpraca obu panów dla widza jest owocna. Jeżeli ktoś wyda muzykę z filmu „Układ zamknięty” na cd chętnie zakupie. Do promocji filmu przyczyniła się również kompozycja Kultu i tekst Kazika Staszewskiego.
8. To bardzo ważny film w polskiej kinematografii głównie ze względu na temat .Realizacja na światowym poziomie sprawia że na długo pozostanie tematem do dyskusji, tym bardziej iż nasza rzeczywistość obfituje w podobne historie. Czy coś zmieni ? Nie wiem, ale wierze że zreformuje nasze spojrzenie na wolność w wolnym kraju.
9. …………… 

Ciekaw jestem opinii pozostałych forumowiczów. Nie wierzę iż ktokolwiek mógł pozostać obojętny wobec przedstawionej historii. 
Pozdrawiam
M


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 lut 2014, o 11:51 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Witam Wszystkich!
Spieszę donieść (w najlepszym rozumieniu tego słowa), że jak dotąd żadna z osób, które już nadesłały opinie, nie pozostała obojętna. Film wzbudził wśród Klubowiczów burzliwe emocje (odsyłam do zakładki: Dyskusja o filmie, która będzie zamieszczona na stronie IKFON po zakończeniu projekcji filmu). Gorąco zapraszam do dzielenia się swoimi odczuciami również na forum, aby móc podjąć dyskusję między widzami i dać upust swoim emocjom.
Zgadzam się z opinią, że film jest zrobiony na wysokim poziomie kinematografii z zachowaniem wszelkich standardów sztuki filmowej. M. Piepka, M. Pruski, R. Bugajski, jak i inni twórcy, stanęli na wysokości zadania. Można im powierzyć realizację kolejnego polskiego filmu.
Pozdrawiam serdecznie
Moderator Ewa M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 lut 2014, o 20:57 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:54
Posty: 18
Witam Wszystkich, rzeczywiście film zrobił na mnie duże wrażenie. Najbardziej to, że osoby, które miały ścigać przestępców sami nimi byli. Wykorzystując narzędzia, które miały służyć w wykrywaniu przestępstw gospodarczych. Używali ich dla osiągnięcia korzyści. Niszcząc przy tym ludzi młodych, ambitnych i kreatywnych. Byli bezwzględni i okrutni. Nawet siebie na wzajem nie oszczędziliby" gdyby była to konieczność". Wyeliminują każdego, kto stanie im na drodze do celu. Na szczęście sami zostali z niczym i to jest jedynym pocieszeniem. Ale czy tak jest w życiu realnym? Może w tym przypadku tak było, ale nie zawsze tak jest. Wystarczyło mi zapoznać się z domem Kostrzewy. Wszystko co tam zgromadził, było ponad jego potrzeby. Tak jakby to mu się wszystko należało. Był przecież wysokim urzędnikiem państwowym. Nie przypuszczam aby to wszystko zdobył uczciwie. Świadczy o tym jego postawa w dalszej części filmu. Ilu ludzi skrzywdził?
Pozdrawiam Iwona


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2014, o 19:22 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:50
Posty: 166
Witam Wszystkich - historia "Układ Zamknięty" jak dobrze wiadomo, powstała na faktach autentycznych i to jest najbardziej przerażające. Nie jest to wcale gdzieś wieki temu, ale właśnie teraz.
Jakoś tak się złożyło, że historie tę śledziłam za sprawa telewizji i już o tym jak wrobiono młodych biznesmenów przez organy państwa i nie to, że to oni kręcili , a właśnie Ci, co mieli stać na straży prawa...

W efekcie doszło do tragedii - jeden z biznesmenów, popełnił samobójstwo, zaś drugi musi sobie radzić z traumatycznymi wspomnieniami. Historia, pokazująca, że życie pisze czasem najlepsze scenariusze, ale niestety straszne i zniechęcające do jakiegokolwiek UCZCIWEGO sposobu na życie...

Niestety stwierdzenie, że na każdego paragraf się znajdzie z okresu stalinowskich mordów, jest nadal aktualne. Nie będę na razie rozpisywać się o samej grze aktorów... ponieważ nie obejrzałam jeszcze całego filmu z braku czasu.

Jednak sam temat inspiracji autorów wydarzeniem jest istotny: myślę, ze taki film może być piętnowaniem zachowań urzędników i pokazywaniem tego, co nie powinno się wydarzyć, a się stało.

Generalnie rzecz ująć, niebawem będzie film o tym mordercy z Piotrkowa, albo pewnie o Amber Gold, dla przykładu wydarzeń, które nie powinny mieć miejsca.

Jak było kino "Moralnego Niepokoju" to czas na pokazywanie ludziom kina "nie dającej spać paniki", bo Ci wejdzie CBS do domu, choć jesteś uczciwy, a morderca, który powinien mieć dożywocie albo wyrok śmierci, szykuje się na wolność, już straszy ludzi, ale nikt tego nie zauważa.

Więcej tragedii w Polsce = więcej przygnębiających filmów.

Z sama akcją antyterrorystów, wkraczających do domu bohatera, można tez zapoznać się w słynnej komedii "Killer", ale to był żart. Niestety inspiratorzy, "Układu zamkniętego" zrozumieli ten żart zbyt dosłownie i niestety, dostaliśmy tragedię. Jeśli już mówimy o "układach" to kojarzy mi się piosenka do filmu "Kariera Nikodema Dyzmy", gdzie wokalista Elektrycznych Gitar, spiewa, co zrobi, gdy tylko zostanie prezydentem...

Wolałabym, aby to wszystko pozostało w strefie żartu, ale nic z tego, wszak w Polsce najlepiej wiedzie się niebezpiecznym przestępcom, złym matka jak pewna mamusia z miasta na S, właścicielom Amber Gold, lekarzom, którzy uważają się za panów życia i śmierci (jak nie dasz koperty to nici z leczenia), i żebrakom, którzy z tytułu choroby alkoholowej, robią co zechcą i wymuszają od państwa opiekę od wyżywienia i dania odzieży po zasiłki.

Jest tyle newsów do inspiracji, niech więc scenarzyści zakasują rękawy... W takim tempie złych wieści, dorobi się polskie kino Oskara... Tylko jakim kosztem?

Swoja drogą, powstanie film "Bogowie" o życiu profesora Zbigniewa Religii i o tym pierwszym przeszczepie serca. Ciekawe - bo będę mieć okazję na pamflet z tych bogów w białych rękawiczkach...

O samym filmie "Układ zamknięty", może jeszcze się wypowiem - za wiele złych emocji to dzieło niesie, ale dobrze, że powstało.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2014, o 20:33 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Witam serdecznie,
Trudno, wezmę na siebie ten 13. (!) post. aktualne Tematy na scenariusz już są gotowe, nawet o rysie komediowym, więc róbmy zrzutkę ( już mamy przykład, jak się to robi) i zróbmy sobie kino... „Aktorskie” incydenty też już mamy za sobą.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2014, o 10:49 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 272
Ewa Mąkosa napisał(a):
> Witam serdecznie,
> Trudno, wezmę na siebie ten 13. (!) post. aktualne Tematy na scenariusz już
> są gotowe, nawet o rysie komediowym, więc róbmy zrzutkę ( już mamy
> przykład, jak się to robi) i zróbmy sobie kino... „Aktorskie” incydenty też
> już mamy za sobą.


Mam skromny budżet ale jakby co do zrzutki się dopisuje. :)
Pozdrawiam
M


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2014, o 12:30 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Brawo! Właśnie o takich chętnych do działania, myślenia i opiniowania ludzi nam chodzi. Ma pan prawo pierwszeństwa zgłoszenia tematu filmu, a nawet więcej możliwość - zagrania głównej roli. Ja oczywiście też się dorzucę.
Pozdrawiam serdecznie
Ewa M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lut 2014, o 11:51 
Offline

Dołączył(a): 16 gru 2013, o 10:09
Posty: 7
witam,
Chcę serdecznie podziękować za możliwość obejrzenia tak mocnego,mrocznego filmu jak "Układ zamknięty".
Wierzyć się nie chce że to jeszcze się dzieje, choć wiem że tak jest. Układy i układziki. To jest chore.Strach się bać
Ponieważ lubię eksperymentować, obejrzałam film 2 razy.
Najpierw bez obrazu.
wrażenia nie do opisania. Audiodeskrypcja na najwyższym poziomie.A odczucia jeszcze większe.Aż ciarki przechodziły.
Po kilku dniach obejrzałam film z obrazem. Łatwiej było mi się skupić na szczegółach, mimice,gestach.
Film, mimo że naprawdę dobry (moje zdanie), mam nadzieję że nie jest zapowiedzią że te pozostałe,zaplanowane na ten rok, nie jest wyznacznikiem kierunku.
Że są zaplanowane też filmy "lekkie" takie do uśmiechnięcia się w tej naszej szarej rzeczywistości.
Pozdrawiam
Krystyna Weygand


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lut 2014, o 16:35 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:21
Posty: 48
Witam wszystkich!
Pozwalam sobie drugi raz odezwać się na forum, bo właśnie przesłuchałam audiobooka, o którym pisze pani moderator. Jest to słuchowisko oparte na ścieżce dźwiękowej filmu plus komentarz czytany przez Kazika staszewskiego, zamiast audiodeskrypcji Marcina Laskowskiego. Wartość obydwu tych komentarzy umożliwiająca niewidomym zorientowanie się w akcji jest zbliżona, może nawet lepszy jest p. Laskowskiego, ale audiobook bardziej pozwolił mi zrozumieć niektóre sytuacje, w których audiodeskrypcja zagłuszała dialog, np. rozmowa Chwedczuka z Dorotą Maj. W audiobooku jest więcej czasu na komentarz, nie trzeba tak dokładnie wpasowywać się w obraz. Kazik Staszewski dużo lepiej śpiewa, niż czyta. Piosenka jest świetna, szkoda, że nie ma jej na filmie. W sumie audiobook z filmu, czy np. słuchowisko, które możnaby pobrać z jakiejś witryny to dla niewidomych dobry pomysł.
Pozdrawiam Marta Blimel


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lut 2014, o 16:44 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Serdecznie Witam!
Na ten rok są przewidziane filmy różne gatunkowo i o różnym ciężarze". Nuda i obojętność nam nie grożą. Poniżej zamieszczam listę filmów, które będziemy mogli obejrzeć w ramach IKFON. Osobiście chyba najbardziej czekam na film Larsa von Triera.
Pani Krystyna napisała, dla mnie ważną rzecz, że powtórnie obejrzała „Układ zamknięty”, zwracając uwagę na szczegóły wizualne. Dźwięk filmu mogłam ocenić samodzielnie, ale bardzo mnie interesuje sprawa zdjęć i pracy kamery w tym filmie. Przytoczę np. scenę z aresztowaniem, kiedy przerażona siedmio letnia dziewczynka z otwartymi ustami patrzy na mierzącego do niej człowieka, a po jej nodze ścieka stróżka moczu... Czy kadr filmu jest tak wyraźny, że widz dokładnie widzi tę scenę? Czy są jakieś zbliżenia? Na co pada światło? A może są w tym filmie inne zaskakujące lub zdumiewające obrazy, na które warto zwrócić uwagę?

Mam nadzieję, że każdy kolejny "filmowy audiobook" byłby lepszy. A niewidomym ta forma bardzo przybliża kinematografię.
Oto lista propozycji filmowych na ten rok:
”Ida” (Polska) rok produkcji 2013, reż. Paweł Pawlikowski
„W imię” (Polska) rok produkcji 2013, reż. Małgorzata Szumowska
„Życie Pi” (USA, Wielka Brytania, Tajwan) rok produkcji 2012, reż. Ang Lee
„Tańcząc w ciemnościach” (Australia, Dania, Finlandia, Hiszpania, Holandia) rok
produkcji 2000, reż. Lars von Trier
„Ucieczka z kina Wolność” (Polska) rok produkcji 1990, reż. Wojciech Marczewski
„Miłość” (Niemcy, Austria, Francja),rok produkcji 2012, reż. Michael Hanaeke
„Pora umierać” (Polska) rok produkcji 2007, reż. Dorota Kędzierzawska
„Przesłuchanie” (Polska) rok produkcji 1982, reż. Ryszard Bugajski
„Młyn i krzyż” (Polska, Szwecja), rok produkcji 2011, reż. Lech Majewski
„Wszyscy jesteśmy Chrystusami” (Polska) rok produkcji 2006, reż. Marek Koterski
Pozdrawiam serdecznie
Moderator Ewa M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lut 2014, o 17:39 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:19
Posty: 56
Witam!
Film, żeby nie powiedzieć fascynujący, ukazujący prawdę systemu przeszłego i tego. Jak można manipulować ludźmi i co pieniądz z nich robi. Są chamscy, grubiańscy i za nic mają innego człowieka, aby tylko dla siebie mieć jak najwięcej.
Smutna to historia, aczkolwiek pouczająca jak to nie można ludziom wierzyć i się na nich zawieść.
Muzyka dobrze dobrana, nawet bardzo ciekawa.
Jak dla mnie audiodeskrypca troszkę za głośno w stosunku do ścieżki dźwiękowej filmu.
Pozdrawiam Bartek.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lut 2014, o 19:06 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 272
Tegoroczny zestaw filmów jest imponujący.
Dziękuje bardzo.

Co do "naszej" produkcji.
To w ramach wolontariatu będę robił dobrą kawę :).
Pozdrawiam
M


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lut 2014, o 20:05 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Jestem zbudowana taką postawą! Nie dość, że ktoś jest chętny do działania, to jeszcze non-profit. No, no!
Skoro tak dobrze idzie, to może ktoś z Klubowiczów się zlituje i zaspokoi moją ciekawość odnośnie zdjęć i aspektu wizualnego bezkarnie tu „obgadywanego” filmu.
Ukłony
Moderator Ewa M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lut 2014, o 11:02 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Zaczęliśmy naszą projekcję z ostrym poślizgiem, ale hamowanie i dalsza jazda „Pociągu” będą już przepisowe. Nieuchronnie zbliżamy się do końca pokazu, pozostały 3 dni, więc najwyższy czas na obiecany epilog:
Po premierze „Układu zamkniętego” ówczesny minister sprawiedliwości Jarosław Gowin domagał się od prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta pociągnięcia do odpowiedzialności prokuratorów, którzy prowadzili sprawy Reya i Jeziornego (będących podstawowymi pierwowzorami bohaterów tego filmu). Prokurator generalny Andrzej SeremetW stwierdził, że należy odwoływać się do faktów, a nie do artystycznej wizji reżysera niemającej związku z rzeczywistością i bezpodstawne są oskarżenia wobec prokuratury (pojawiające się w związku z filmem) o jej uwikłanie w układ przeciwko przedsiębiorcom i o podejmowanie przez prokuraturę celowych działań wymierzonych w biznesmenów.
Jedna ze spraw prowadzonych przeciwko krakowskim biznesmenom, a dotycząca Krakowskich Zakładów Mięsnych Krakmeat, została po siedmiu latach umorzona z powodu braku znamion przestępstwa, a przedsiębiorcy otrzymali po 10 tysięcy złotych (!) symbolicznego zadośćuczynienia. Krakmeat nie przetrwał prokuratorskiego śledztwa i w 2005 r. upadł, w wyniku czego pracę straciło 300 osób.
Ostatecznie również upadł Polmozbyt Kraków S.A., w sprawie którego toczyło się drugie postępowanie przeciwko aresztowanym biznesmenom. Po aresztowaniach właścicieli Polmozbytu przewodniczącym rady nadzorczej spółki został nie kto inny tylko naczelnik Urzędu Skarbowego Kraków-Śródmieście Jerzy Jakielarz, który wcześniej zgłosił do prokuratury nieprawidłowości w Polmozbycie. A do obrotu trafiły akcje, które aresztowanym przedsiębiorcom zajęto na poczet ewentualnych kar. Skupował je bez przetargu, po najniższych cenach, warszawski inwestor, w wyniku czego przejął władzę w Polmozbycie. Jerzy Jakielarz został emerytem, członkiem Krajowej Izby Biegłych Rewidentów i wykładowcą prywatnej uczelni ekonomicznej.
Pod koniec 2013 roku, po trwającym ponad 9 lat procesie w sprawie nielegalnego wyprowadzenia pieniędzy z krakowskiego Polmozbytu, sąd wydał w stosunku do 9 oskarżonych nieprawomocne wyroki. Początkowo akt oskarżenia zawierał zarzuty wobec 16 osób. Część oskarżonych przyznała się do winy i dobrowolnie poddała się karze. Część oskarżonych uniewinniono od zarzutów. Głównymi oskarżonymi w procesie byli: Witold Sz., Lech Jeziorny i Paweł Rey. Witold Sz. zmarł w toku procesu i postępowanie przeciwko niemu umorzono. Lech Jeziorny został skazany na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 2 lata i 156 tys. zł grzywny. Natomiast Pawła Reya skazano na 1 rok i 8 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata i 90 tys. zł grzywny. Obaj oskarżeni otrzymali zakaz pełnienia funkcji w zarządach i radach nadzorczych spółek przez 4 lata. Jednocześnie sąd orzekł przepadek na rzecz Polmozbytu ponad 500 tys. akcji tej spółki. Na poczet grzywien i zakazu skazanym zaliczono okres pozbawienia wolności. W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że wymierzając niskie kary pozbawienia wolności, uwzględnił długość postępowania i skutki, jakich doznali oskarżeni, a ciężar kar przeniósł na stronę finansową.
Poczekajmy na apelację...
Po nakręceniu przez Ryszarda Bugajskiego „Przesłuchania” rozwiązano Zespół Filmowy X Andrzeja Wajdy. A czy coś rozwiążą po projekcji „Układu zamkniętego”?
Moderator – Ewa M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lut 2014, o 12:15 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:44
Posty: 44
Po emisji filmu "Układ zamknięty" na forum IKFON ukazują się jednostronnie wyselekcjonowane przez moderatora opinie. Przesyłam opinię nie pasującą do ustalonej linii. Jestem za zdrową demokratyczną dyskusją
Zbigniew Niesiołowski

Miałem szczęście, bo kilka dni przed otrzymaniem wprowadzenia przygotowanego przez moderatora do filmu „Układ zamknięty” wysłuchałem w porannym bloku Radia TOK FM wywiadu, w którym, red. Janina Paradowska rozmawiała z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem. Zaatakowała go wskazując na liczne wpadki prokuratury i jako jeden z przykładów podała film „Układ zamknięty”. W odpowiedzi A. Seremet stwierdził, ze film wywołał wielki szum medialny, ale jakoś prawie wszyscy dziennikarze pominęli informację o tym, że w sprawie przedsiębiorców z Krakowa zapadł kilka tygodni wcześniej prawomocny wyrok skazujący. Sąd na podstawie dowodów dotyczących głównych zarzutów przyznał w pełni rację prokuraturze. Ponownie przeczytałem wprowadzenie do filmu i znalazłem tam informację, o tym, ze film sfinansowała grupa nieujawnionych z imienia i nazwiska biznesmenów, oraz krajowy zarząd kas Stefczyka. Przypomniałem sobie, ze zarząd kas przez 5 lat usiłował zmusić do milczenia tygodnik „Polityka” który ujawniał szereg nieprawidłowości i nadużyć dziejących się w tej grupie finansowej. „Polityka” wygrała we wszystkich instancjach i mogła spokojnie zdemaskować układ w krajowych kasach Stefczyka, którym prezesował Grzegorz Bierecki – obecny senator PiS.
Po obejrzeniu filmu stwierdziłem, ze jest to nie dzieło artystyczne, lecz publicystyka w kiepskim gatunku. Film został skomponowany według schematu, który pamiętam jeszcze z okresu tzw. realizmu socjalistycznego. Z jednej strony czarne charaktery – z drugiej świetliste postaci do naśladowania. Nagromadzenie negatywnych obrazków dot. Układu zamkniętego odpowiada tym schematom. Prokurator ma myśliwski domek, w którym organizuje przyjęcia sowicie zakrapiane, ma złe układy z córką, brutalnie traktuje podwładnych i kolegę z izby skarbowej, ma w życiorysie brzydki epizod antysyjonistyczny itp…
W kontrapunkcie biznesmeni brutalnie poniewierani w trakcie zatrzymania i w areszcie, poronienie żony jednego z nich, przestrach córki, która straciłam mowę itp…
Tego typu zabiegi powinny obudzić czujność krytycznego widza. Tymczasem sporo ludzi dało się nabrać na ten czarny piar wykorzystujący elementy klasycznej psychologii propagandy. Jestem ekonomistą i z uwagą obserwuję to, co dzieje się w naszej gospodarce. Z punktu widzenia harmonijnego rozwoju społeczeństwa zachodzą w niej zjawiska budzące niepokój. Mam na myśli przede wszystkim stale rosnące rozpiętości majątkowe. Rośnie grupa ludzi skupiających w swoich rękach coraz większe bogactwo, ale zbyt wolno a nawet wcale nie maleje grupa ludzi ubogich. Bierze się to stad, że mamy większą szarą strefę aniżeli Grecja. Sporo biznesmenów znakomicie opanowało sztukę unikania płacenia podatków i narzekania na okropne przepisy i strasznych urzędników. Z drugiej strony kwitnie ostentacyjna konsumpcja – luksusowe samochody, pałace, ekstra wyjazdy.
Reasumując, mogę stwierdzić, ze film ten zawiera bardzo wyrafinowane sposoby manipulacji opinią publiczną. Był taki rząd, który szukał układu i nie mógł go znaleźć mimo stosowania najbrutalniejszych środków. Szkoda, że znakomity reżyser i grupa świetnych aktorów weszła w ten „układ” przygotowany przez scenarzystów według schematu ze słusznie minionej epoki. W filmie znalazłem kilka wpadek – na początku mowa jest o CBA, które powstało kilka lat później aniżeli „sprawa krakowskich biznesmenów” Dalej już jest mowa o CBŚ. W końcowym fragmencie filmu maszyny wracają do Danii na podstawie prawomocnego wyroku, a przecież Polska wstąpiła do UE wiele miesięcy później.
Muzyki nie oceniam, ponieważ albo kopia albo mój sprzęt powodował rzężenie ścieżki dźwiękowej. AD oceniam bardzo pozytywnie, podobnie jak i grę głównych aktorów.
I na koniec uwaga. Gdyby ten film oparty był na faktach, dawno by działała sejmowa komisja śledcza. Nikt nie postulował jej powołania, możemy więc spać spokojnie i nie bać się o naszą przyszłość.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lut 2014, o 14:32 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Bardzo dziękuję za próbę podjęcia dyskusji, nawet jeśli ma być ona polemiczna. Przecież właśnie temu służy forum, aby wymieniać poglądy i zdania. Z opinią taką jak Pana Zbigniewa można oczywiście spotkać się w Internecie. Jest to najlepszy dowód na to, że w naszym kraju nie funkcjonuje już cenzura. To jest najlepszy drogowskaz dla innych: każdy może wykorzystać istniejące procedury, aby bronić swoich praw i swoich racji, co udowodnił post zamieszczony przez Domrę. Bugajski swoim filmem też udowodnił, że każdy powinien wykorzystać dostępne mu środki wyrazu, aby dochodzić swoich racji. Skorzystajmy z tej lekcji!
Polska rzeczywistość jest wielowymiarowa, tak jak i ten film, więc można spojrzeć na omawiany problem z różnej perspektywy. We wprowadzeniu do filmu zaznaczyłam prośbę o ujawnianie wszystkich kwestii niezgodnych z moimi konkluzjami, toteż dziękuję za próbę podjęcia polemiki i zachęcam pozostałych Klubowiczów do wyrażenia swoich rozważań.
Z niskimi ukłonami
Moderator Ewa M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lut 2014, o 17:48 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:44
Posty: 44
ZN>o emisji filmu "Układ zamknięty" na forum IKFON ukazują się jednostronnie wyselekcjonowane przez moderatora opinie. Przesyłam opinię nie pasującą do ustalonej linii. Jestem za zdrową demokratyczną dyskusją Zbigniew Niesiołowski.

EM>każdy może wykorzystać istniejące procedury, aby bronić swoich praw i swoich racji, co udowodnił post zamieszczony przez Domrę.

Opinię Zbyszka umieściłam pod moim nickiem ponieważ autor z powodu niesprawnej ręki nie posługuje się klawiaturą. Stało się tak bowiem korzystając ze swoich uprawnień selekcjonera moderator nie uznał recenzji Zbyszka i nie zamieścił jej w aktualnościach. nie chcę sądzić, że jest to nieuzasadniona cenzura wypowiedzi innych niż sądy moderatora. Moją recenzję spotkał taki sam los, została odrzucona z bliżej nieznanych mi powodów.
Domra


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lut 2014, o 19:22 
Offline

Dołączył(a): 23 wrz 2013, o 12:58
Posty: 15
Witam,
Film był bardzo wstrząsający jednak pokazuję prawdziwe historię, które istnieją w Polsce. Audio deskrypcja była dobrze zrobiona.
Pozdrawiam.

_________________
Piotr Malicki


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lut 2014, o 19:25 
Offline

Dołączył(a): 10 paź 2013, o 19:34
Posty: 15
Witam,
Audio deskrypcja mi trochę przeszkadzała w tym filmie ponieważ trudno było załapać całą treść filmu. Jednak film jest poruszający i pokazujący polską rzeczywistość.
Pozdrawiam.

_________________
Barbara Malicka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lut 2014, o 19:49 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:50
Posty: 166
W końcu film obejrzałam - i muszę przyznać, że rzeczywiście w opinii Zbyszka jest wiele cennych sugestii, porównujących "Układ Zamknięty" do filmów z realnego socjalizmu. Jeśli tak jest - to przyznaję dałam się wkręcić, bo jak tu cenić prokuratora czy innego urzędnika, który sam przyznaje, "że człowieka też można wypchać jak te zwierzę". Zmartwiła mnie ostatnia scena, jakby Gajos, grający tego okropnego komucha, odnosi zwycięstwo niszcząc dziennik".

Jeśli chodzi o aspekty wizualne - to trzeba przyznać, że zastosowano ciekawą metodę. Sceny retrospekcji są w zupełnie innej tonacji, niczym wyblakłe zdjęcia w kolorowej sepii, zaś teraźniejsze to film barwny. Reżyser nie boi się pokazywać brutalnych scen. Faktycznie przy scenie zatrzymania mamy Kasię i ten epizod z moczem jest dość wyraźny, to samo poronienie dziecka w areszcie czy scena gwałtu w więzieniu, choć widziana za szkłem, nie pozostawia wątpliwości.

Gdyby jednak ktoś miał - lektor pomoże.

Janusz Gajos jako prokurator Kostrzewa, wypadł rewelacyjnie. Aż chciało się go zabić. Autoironiczne są wręcz te ryby piranie, które na jego widok, pewnie chowają zęby i te zwierzęta. W trofeum brakowało mi tylko lwa i potrawki z niego.

Jednakże, najbardziej na nerwy grała mi zona Kostrzewy. Czy na prawdę można być takim biernym?

Co do aspektów wizualnych - oprócz kolorowej sepii, ostrego barwnego filmu, mamy też ujęcia grające ukrytą kamerę. najbardziej gorzkie są słowa tego przyjaciela, przełożonego z Danii - ze w jego kraju nie karze się za kreatywność.

Cieszę się, że opinia Zbyszka znalazła się na forum - bo to interesujący trop. Faktycznie mamy tu bohaterów z dwóch frakcji. Albo źli albo dobrzy. Nie ma tak, aby ten młody prawnik, się zastanawiał nad swoim czynem czy zrezygnował z profitów będąc z bandziorami do końca itp, albo ta Pani adwokat, z milion złotych ... fe!

Jednak - ja mam w pamięci ta sprawę z TV i po prostu, nawet jak film jest przejaskrawiony socjalistycznie to mam jeszcze mniejsze zaufanie do polityków, policji itp, a fiskus, ZYS, tylko mnie utwierdzają aby wpisać je na czarną listę Justy... i oby się nie dać mechanizmom, które upupiły tych biznesmenów, bo ja nie chcę wylądować jako trofeum prokuratora Kostrzewy.

Jakby była organizowana jakaś produkcja filmowa to ja tez mogę się do dzieła dołączyć, tak a propo wcześniejszych postów.

I tyle ode mnie,

Justa


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lut 2014, o 19:59 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:44
Posty: 44
Moją recenzję spotkał taki sam los, została odrzucona przez moderatora z bliżej nieznanych mi powodów, stąd wklejam ją na forum, może okaże się nie taka godna losu jaki ją spotkał. ;-)))

Moderator dramatycznym wstępem stawia odbiorcę w stan najwyższej gotowości „Śpisz spokojnie drogi Klubowiczu? Czujesz się bezpieczny w swoim domu i w swoich przedsięwzięciach? To się już nie czuj! Jednak nie... lepiej pozostań w swoim błogostanie. Nie ryzykuj i nie oglądaj zaproponowanego w IKFON filmu pt. "Układ zamknięty" w reżyserii Ryszarda Bugajskiego, bowiem to artystyczne przedstawienie faktów zaczerpniętych z polskiej rzeczywistości - niewątpliwie - może poszerzyć Twoją świadomość i zachwiać Twoim poczuciem spokoju i bezpieczeństwa”
I czułabym się bardzo zaniepokojona i bardzo zagrożona a przede wszystkim bardzo zniesmaczona, ze takie rzeczy dzieją się w państwie prawa i dość okrzepłej demokracji. Przed całkowitym załamaniem psychicznym w poczuciu beznadziei i bezsiły ratuje mnie świadomość, że nie jesteśmy do końca narodem bezprawia i obok poplątanych ścieżek układów i układzików oraz działającej wybiórczo prokuratury dzieją się w tym kraju rzeczy dobre i podnoszące na duchu.
„Układ zamknięty” jest gęsty od pokazanego zła, intensywny emocjami dosłownie bombardującymi widza. „Jutro mogą przyjść po ciebie.” Oglądając dzieło Bugajskiego odnosimy wrażenie, że każdy z nas może stać się ofiarą mafii. działającej w majestacie prawa, i nie dającej żadnych możliwości wyboru swoim ofiarom. Ta mafia w dodatku jest pazernie bierze wszystko. I wszystko po drodze niszczy. Mafia, obwarowana biznesowo-towarzyskimi zależnościami budowanymi na zasadzie „ręka rękę. Natomiast nie mogę się zgodzić z wręcz totalną sugestią, że jest to jedynie zaszłość PRL. Byłaby to zbyt prymitywna diagnoza. Zło bowiem jest ponad ustrojowe, ponad narodowe i ponadczasowe.
Jeśli film nawiązuje do wydarzeń, które miały miejsce i nadal są badane, to pętle wokół prężnych, ale też nie tak kryształowo uczciwych biznesmenów jak chcą twórcy filmu zaciska wręcz demoniczna trójka: prokurator, jego asystent-uczeń oraz naczelnik urzędu skarbowego. Zaplanowano wybiórcze uderzenie w przedsiębiorców i ich eliminację jako „elementów antyspołecznych”. Faktycznie retoryka trąci o PRL Ale zastanawiam się czy nie był to celowy zabieg reżysera, bo nawet nie stosując tego typu nazewnictwa, prokurator robiłby swoje. Prokuraturze wyznaczono rolę złego szeryfa Pozostaje jedynie sposób sprawowania urzędu. Ale czy lektura najlepszych wzorów filmowych i literackich USA nie daje nam podobnego obrazu brutalnych gier temidy przecież w państwie dawno okrzepłej demokracji?
Dla prokuratora Kostrzewy trójka biznesmenów jest nie tylko zagrożeniem dla uznawanego przez niego ładu społecznego, ale również uwalnia polski mechanizm zazdrości i podejrzliwości.
I mimo, że film jest sfinansowany i nakręcony na wyraźne polityczne zapotrzebowanie i zamówienie, to w moim odbiorze ma uniwersalny wydźwięk bo może dotyczyć każdego kraju. Świat przedstawiony w obrazie Bugajskiego nie jest do końca światem cywilizowanym, ponieważ nie do końca zostały w nim przyjęte teoretyczne standardy demokratycznych krajów Europy zachodniej. Oczywiście decyzje czarnych antybohaterów filmu są podszyte zwykłą ludzką zawiścią i czystym złem, które towarzyszy całej ludzkości niemal od zarania jej powstania. Zawiść, zazdrość i korzystanie z przywilejów władzy pojawiają się w każdej szerokości geograficznej, i w każdym ustroju. W „Układzie zamkniętym” są one wpisane w kontekst społeczno-polityczny III RP. „To, że 20 lat temu zmienił nam się system, nie oznacza, że zmieniliśmy się wszyscy.” - mówi Janusz Gajos. W ciągu życia jednego pokolenia zmiany takie są niemożliwe. Kostrzewa, wprost przyznaje, że prawo dżungli jest jego filozofią, a swoje ludzkie ofiary porównuje do trofeów z polowań wiszących w jego myśliwskim domu. Zło jako naczelna zasada działania czy też prokuratorskie skrzywienie zawodowe?
W wielu obszarach życia publicznego sukcesja zła moralnego jest przenoszona w przyszłość. I jedynie to może budzić niepokój i czujność. Przykładem tego zjawiska w filmie Bugajskiego jest młody prokurator Słodowski, który aby odbić się od tuzinkowych spraw gotowy jest do przyjęcia nie do końca czystego zlecenia, Moim zdaniem to najbardziej mroczna postać obrazu. Nie widać w nim specjalnie oporów wobec akcji, jaką szykują przeciwko biznesmenom jego przełożeni. Jeżeli pojawia się jakiś sprzeciw, to nie dotyczy on metod ani celu ataku, ale jego zgrabnego prawnego opakowania. Dla Słodowskiego ważne jest bowiem by można było zatopić przeciwników w majestacie „falendyszowego” prawa. Czy może być większe zło, większe niebezpieczeństwo, bowiem dotyczy ono osoby publicznego zaufania w „wolnym kraju”?
Ryszard Bugajski pokazując w taki sposób antybohaterów „Układu…” stąpał po dość cienkim lodzie. Mógł bowiem otrzeć się o kicz i komiksowość postaci. Słodowskiego nie poznajemy poza prokuraturą, i nie wiemy jaką ma twarz w życiu prywatnym. Możemy natomiast przyjrzeć się Kostrzewie i jego rodzinie. Czy prokurator w domu jest kochającym mężem i ojcem? A może również w życiu prywatnym zachowuje się jak tyran? Scenarzyści nie idą żadnym z tych prostych fabularnych rozwiązań. O ile widać miłość Kostrzewy do wnuczki czy zwierząt (to akurat „przypadłość” niemal z lubością wyciągana przez twórców), o tyle w relacjach z własną żoną i córką, oschłość i autorytaryzm prokuratora przejawia się z całą jaskrawością.
Również są w filmie sytuacje budzące naturalny sprzeciw. Nieprzemyślana i brutalna akcja organów CBA spowodowała tragedię dziecka biznesmena – które po zobaczeniu o 6 rano zamaskowanych szturmowców rzucających na podłogę jego rodziców przestało mówić. Zona Piotra poroniła. Kostrzewa musiał być świadom konsekwencji decyzji o potraktowaniu biznesmenów jak mafiozów Pruszkowa czy doktora G. Tragedią tej sprawy i wielu podobnych jest ferowanie wyroku zanim wyda go sąd. Ale społeczeństwo łaknie sensacji, najlepiej w klimatach thrillera.
„Układ zamknięty” niesie ogromny walor edukacyjny, pomaga uświadomić dramaty jakich doświadczają podejrzani traktowani przez nadgorliwe organa ścigania. Twórcy pokazują różne postawy osaczonych. Jedna z żon z pomocą dziennikarza wydaje wojnę „układowi”. Inna załamuje się i ukrywa we własnym łóżku. Jak my byśmy się zachowali? Chyba nikt nie chce tego sprawdzać.
Symptomatyczne jest, że „Układ zamknięty” jeszcze przed premierą został nagrodzony Wektorem Nadziei przez Pracodawców Rzeczpospolitej Polskiej. Ponadto jest objęty patronatem Business Center Club. Jest także sfinansowany przez samych przedsiębiorców i Kasę Stelczyka. No cóż, ta ostatnia była bohaterką znanej głośne afery i to realnej a nie wydumanej.
Trudno się ustrzec od refleksji, że obraz powstał na konkretne polityczne zamówienie, ponieważ jak pokazała przyszłość bohaterowie tej prawdziwej „prokuratorskiej nagonki” zostali skazani prawomocnym wyrokiem sądu o czym szerzej można przeczytać:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Sad-skazal-biznesmenow-w-procesie-Polmozbytu-2996393.html
Paweł Rey został uznany winnym i skazany na rok więzienia i 40 tysięcy złotych grzywny, natomiast Lech Jeziorny - na dwa lata więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Prokurator domagał się dla Lecha Jeziornego pięciu lat więzienia i ponad stu tysięcy złotych grzywny, a dla Pawła Reya 4 lat więzienia oraz 80 tysięcy złotych grzywny. Przedsiębiorcy zostali aresztowani we wrześniu 2003 roku.
Paweł Rey i Lech Jeziorny zostali aresztowani w sprawie nieprawidłowości w Polmozbycie i w Krakowskich Zakładach Mięsnych. Według prokuratury, oskarżeni wyprowadzili z Polmozbytu do innych spółek bądź na własne konta majątek o wartości prawie 40 milionów złotych. Mechanizm przestępstwa polegał na tym, że oskarżeni kupili pakiet akcji dający kontrolę nad spółką, finansując ten zakup ze środków Polmozbytu. Następnie - już po przejęciu kontroli nad spółką - wyprowadzali majątek do innych prywatnych spółek. Sprzedawali też majątek Polmozbytu, w tym nieruchomości, poniżej ich wartości.
Nawet jeśli nie udowodniono im wszystkich zarzutów, to nie były to jedynie niewinne ofiary „nieludzkiego państwa”
Maria Niesiołowska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lut 2014, o 20:28 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:50
Posty: 166
O widzę kolejna opinię. My się cenzury nie boimy. Spokojnie - osoba Moderująca też pewnie nie miała złych zamiarów.

„To, że 20 lat temu zmienił nam się system, nie oznacza, że zmieniliśmy się wszyscy.” - mówi Janusz Gajos. W ciągu życia jednego pokolenia zmiany takie są niemożliwe. Kostrzewa, wprost przyznaje, że prawo dżungli jest jego filozofią, a swoje ludzkie ofiary porównuje do trofeów z polowań wiszących w jego myśliwskim domu. Zło jako naczelna zasada działania czy też prokuratorskie skrzywienie zawodowe?

Faktycznie - w końcu człowieka nie da się przeprogramować, ani zrobić formata jak w komputerze, ale jakby być dociekliwym, po formacie dysku tez dane można odzyskać.

Domra, istotnie ten młody prawnik jest najgorszy. Starsi Panowie - kombinując przy oskarżaniu, może chcieli zataić swoja przeszłość, niezbyt chlubną w tym systemie, ale młody?

Niestety jest wychowany przez tych starych - a zawiść nie ma notki "only from PRL". Pisząc jeden scenariusz na konkurs, znalazłam wierzenia polskie z ludu, na temat stworka Chobołda. Chobołd to diabelski kot lub inne zwierzątko, które jak się znalazło to przynosiło bogactwo swojemu właścicielowi. Niestety jak się diablik obrazina obecnego pana czy panią , to zabiera majątek i idzie dalej wraz z tym, co miał obecny właściciel i po darowuje ten majątek innej osobie. Wszyscy sasiedzi, "szczęśliwca" biednieją w skutek działalności stwora. Tak kiedyś tłumaczono, fenomen, że ktoś jest bogaty a inni biednieją wokół. "Pewnie coś wykombinował, jakoś nam podbiera majątek, albo trzyma diabełka na strychu"... Jak Chobołd był już passe to wymyślono wroga klasowego, a potem typa, którego we filmie zagrał Janusz Gajos.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lut 2014, o 20:51 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Bardzo dziękuję za uzupełnienie informacji wizualnych do tego filmu. W końcu to Klub Filmowy, więc wszystko, co dotyczy obrazu jest cenną informacją.

Małe sprostowanie: wyrok z końca 2013 r. jest NIEPRAWOMOCNY! Drobna różnica, raptem kilka liter, ale jak ważna dla skazanych.
Pozdrawiam
Moderator Ewa M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 lut 2014, o 17:10 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:44
Posty: 44
J>osoba Moderująca też pewnie nie miała złych zamiarów.

Też tak sądzę, tyle, że prawem uprawnień moderatorskich obie nasze recenzje osoba moderująca odrzuciła, co jest ewenementem tego klubu, ponieważ różne opinie, powinny być przedmiotem dyskusji a nie arbitralnych selekcyjnych decyzji. Czyżby pokłosie układu zamkniętego.

Ale wracając do meritum. Jak napisałam zło jest ponadustrojowe i ponadczasowe. W filmie zostało skomasowane jedynie jako efekt PRL-owskich zaszłości a nie charakteru czy skrzywień zawodowych. W filmie dawni komuniści nie mają prawie żadnej pozytywnej cechy, ba, Kostrzewa hoduje nawet nie jakieś tam skalarki czy welonki ale piranie. Film jest zbyt gęsty od czerni antybohaterów i zbyt świetlisty jeśli chodzi o ofiary. I nie ważne czy wyrok jest już prawomocny czy nie. [prok. A. Seremet podał go jako prawomocny] Oczywiście, że będą zawsze odwołania. granie z Temidą w łapki za pośrednictwem prawnych wybiegów. To jest normalna część procedur, o czym uczą liczne i wcale dobre amerykańskie kryminały filmowe i książkowe. Pisałam poprzednio, że są w kraju rzeczy dobre ale i afery. Ale jeśli będziemy wymiarowi sprawiedliwości robić zawsze ponury piar, czy nie stanie się tak, że ludzie tam zatrudnieni zechcą z tego wymiaru uciekać, bo kto wytrzyma presję rozwydrzonych dziennikarzy. [Wystarczy choćby pobieżny przegląd tytułów prawicowej prasy]. Kto zechce być narażony na epitety komucha, choćby w czasie komuny był żłobkowiczem. Sadzę, że komusze czasy powrócą w dyskusji wraz z filmem "Przesłuchanie". Dzięki Justyno za przywołanie Kobolda. To dobry artefakt.
Domra


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 lut 2014, o 20:44 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 22:03
Posty: 302
Witam! Może jeszcze ktoś zechce w swojej wypowiedzi nawiązać do muzyki w „Układzie zamkniętym”. Przyznaję, że tak mocno skupiłam się na fabule filmowej, że ten element zupełnie pominęłam. Zdaje się, że pewien wpływ na ten stan odbioru może mieć fakt, że nie przepadam za jazzem.
Alicja


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 lut 2014, o 11:04 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Dzień dobry!
Pozostał 1 dzień do zakończenia projekcji filmu i dyskusji o nim.
Większość opiniodawców w nadesłanych opiniach podkreśla, że muzyka w tym filmie jest dopasowana klimatem do treści filmu, jednocześnie wspomina, że akurat nie przepada za jazzem. Ale mimo wszystko pochylmy się nad tym tematem, gdyż mamy nie byle jakie podstawy do dyskusji, bo klasykę jazzu i trąbki – Milesa Davisa i jego „tutu”.
Pozdrawiam
Moderator - Ewa M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 lut 2014, o 21:46 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:30
Posty: 8
Witam wszystkich klubowiczów.
Film obejrzałam z dużym zainteresowaniem, lekko przerazona czekałam jaki będzie finał. Ogłądalismy "Układ zamknięty" razem z mężęm i długo dyskutowlismy po jego zakończeniu. Niby żyjemy w kraju, w którym prawo powinno być respektowane i są osoby, które powinny stać na jego straży. Każdy z nas dobrze wie, że wszędzie są układy i układziki i jak to mówią na każdego można znaleźć paragraf. Oby nigdy nas to nie spotkało, bo nadużycia są wszędzie. W filmie doskonale pokazane jest jak szybko i skutecznie można zniszczyć człowieka i jak wielką siłę mają pieniądze i władza. Film wywołał we mnie ogromne emocje, zmusił do refleksji. Bardzo dobra obsada. Jak dla mnie świetna rola Gajosa i Kaczora, Chociaż bardzo mi się podobali również P. Sadowski, M. Kumorek i B Ścibakówna. film zrobiony na wysokim poziomie. Nie jestem jakimś znawcą produkcji filmowych, ale retrospekcja w sepii robi wrażenie. Sceny brutalne bardzo autentyczne, że momentami spuszczałam wzrok. Piękne plastycznie zminiające się obrazy. Audiodeskrypcja, choć jeszcze coś widzę bardzo przydatna, pozwalająca w pełni odebrać film. Bardzo się cieszę, że mogłam go obejrzeć w IKF ON.
pozdrawiam Tenia

_________________
Pozdrawiam
Tenia


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 lut 2014, o 00:53 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:47
Posty: 5
Witam Szanownych Klubowiczów,

Bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że film, o którym było tak głośno i który wywołał tyle emocji i komentarzy w społeczeństwie mogliśmy również zobaczyć w IKF ON. Szczerze mówiąc zamierzałam nawet wybrać się do kina i obejrzeć film bez audiodeskrypcji – ale jakoś się nie złożyło. Z zaciekawieniem więc i niecierpliwością czekałam na bąbelkową kopertę z płytą w środku i od razu po otrzymaniu filmu włożyłam do komputera, aby go zobaczyć. Przyznaję emocji, jakie wywołał film było wiele. Tak wiele, że trudno było mi znaleźć odpowiednie słowa, aby je wyrazić. Bezpośrednio po obejrzeniu filmu nie miałam też ochoty na komentarz. W moim odczuciu cała ta historia wymagała po prostu milczenia. Żadne słowa ani komentarz nie wydawały mi się na miejscu. Właściwie poczułam pustkę. Tak, jakbym to ja była tą przegraną. Jakby osobiście dotknęła mnie przedstawiona historia. I chyba trochę tak właśnie jest. Jako jednostka jestem bezsilna, bezbronna i zupełnie nieistotna dla i wobec bezwzględnego, bezdusznego aparatu władzy, ludzi którzy nim kierują oraz tych którzy manipulują opinią publiczną. To dobrze, że wymiana poglądów na forum przyjęła formę dyskusji. Cieszę się, że Zbyszek rzucił nieco inne światło na sprawę. Bo chyba sama uległam emocjom i nie potrafiłam rozsądnie podejść do historii przedstawionej w filmie.. To prawda zastanowiło mnie, że Kasa Stefczyka jest głównym sponsorem filmu, ale jakoś pochłonięta akcją i fabułą filmu przestałam o tym myśleć. Jednak jeśli nawet film został zrealizowany na zamówienie jednej z opcji politycznych, z której polityką - oględnie rzecz ujmując – nie bardzo mi po drodze, to niewątpliwie przedstawia on nadużycia i niedociągnięcia polskiej władzy, urzędników najwyższych szczebli władz państwowych, polityków, które po prostu są. A w świetle prawa być ich nie powinno. I trudno temu zaprzeczać. Myślę, że każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu spotyka się z taką sytuacją w swoim życiu. Bez względu na to, która partia polityczna jest akurat u władzy, mają miejsce przekręty, afery i nadużycia. Bez względu też na to czy do czyjegoś domu czy nawet instytucji wkracza UB, CBA czy CBŚ zawsze wiąże się to z brutalnością, bezwzględnością, terrorem, okrucieństwem i brakiem poszanowania godności człowieka. Często też akcje te są bezpodstawne, niepotrzebne i nie przynoszą zakładanych i oczekiwanych rezultatów. Weźmy chociaż pod lupę sprawę Krzysztofa Olewnika, doktora Mirosława G ze szpitala MSWiA w Warszawie (o czym akurat trochę wiem, bo od ośmiu lat jestem pacjentką tego szpitala) czy Barbary Blidy. Zastanawiające jest też to, że takie akcje zawsze odbywają się z całą plejadą dziennikarzy, są pokazywane we wszystkich stacjach telewizyjnych, a wyrwane z kontekstu zdania doskonale manipulują opinią publiczną. Jak to kiedyś „nieopatrznie” powiedział na antenie Polskiego Radia jeden z czołowych polityków jedynie słusznej w Polsce partii:”Ciemna masa wszystko kupi”… . Oczywiście nie jestem za tym, żeby chronić przestępców i w błogiej nieświadomości trzymać społeczeństwo, ale zanim moralnie, psychicznie i finansowo zniszczy się człowieka i jego rodzinę, zanim narazi się jego dzieci na szykanowanie przez rówieśników i wytykanie palcami powinny dokładnie zostać sprawdzone poszlaki i udowodniona wina.
Zbigniew pisze:
„Jestem ekonomistą i z uwagą obserwuję to, co dzieje się w naszej gospodarce. Z punktu widzenia harmonijnego rozwoju społeczeństwa zachodzą w niej zjawiska budzące niepokój. Mam na myśli przede wszystkim stale rosnące rozpiętości majątkowe. Rośnie grupa ludzi skupiających w swoich rękach coraz większe bogactwo, ale zbyt wolno a nawet wcale nie maleje grupa ludzi ubogich. Bierze się to stąd, że mamy większą szarą strefę aniżeli Grecja. Sporo biznesmenów znakomicie opanowało sztukę unikania płacenia podatków i narzekania na okropne przepisy i strasznych urzędników. Z drugiej strony kwitnie ostentacyjna konsumpcja – luksusowe samochody, pałace, ekstra wyjazdy”.
Zgadzam się Zbyszku zupełnie. Ale dlaczego tak się dzieje? Dlaczego pozwala się na tworzenie takiego prawa? I dlaczego nikt z tym nie walczy? Wiem, wiem, niby władza sądownicza jest niezależna od władzy wykonawczej i ustawodawczej. Ale czy na pewno? Przecież do 2010 roku prokurator generalny był jednocześnie Ministrem Sprawiedliwości, a od 2010 roku powołuje go prezydent. A z każdą zmianą rządu zmieniają się przedstawiciele najwyższych urzędów państwowych. Czy zatem rzeczywiście nie ma to ze sobą nic wspólnego? Nie są chyba też tajemnicą układy polityczno – biznesowe niektórych przedstawicieli władz i biznesu. Jeśli jeszcze do tego dorzucić powiązania dziennikarskie i wyznaniowe okaże się, że funkcjonujemy wśród pozbawionych wszelkich skrupułów i człowieczeństwa układów i układzików dyktujących zasady i stawiających warunki.Oczywiście nie można wrzucać wszystkich do „jednego worka”, jak chociażby młody dziennikarz wbrew nakazom szefa stający po stronie prawdy.
Czy film jest dobry? Zapewne jest bardzo ważny i potrzebny. Jest - jak sam reżyser mówi – o rodzeniu się zła. A zło trzeba piętnować. Niezależnie od ustroju, rządzącej partii i czasów, tacy ludzie i takie zachowania się zdarzają. Wyśmienita jest też gra aktorów. Nie tylko Janusza Gajosa, który za rewelacyjne wcielenie się w rolę prokuratora otrzymał w kategorii najlepsza rola męska nominację do nagrody „orły 2014” – dorocznej nagrody przyznawanej przez Polską Akademię filmową, ale także Kazimierza Kaczora, Wojciecha Żołądkowicza, Urszuli Grabowskiej czy Przemysława Sadowskiego. Doskonale dobrana do akcji i fabuły filmu - muzyka potęguje grozę przedstawionych sytuacji i buduje napięcie.
Moim zdaniem audiodeskrypcja również na bardzo wysokim poziomie. Doskonale wyważona, pozwalająca na dokładne zapoznanie się z filmem.
Dziękuję za możliwość obejrzenia tej produkcji w IKF ON.

Pozdrawiam raczej ze smutkiem i zadumą niż strachem
Ewa


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 lut 2014, o 10:06 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Do już wyrażonych opinii wklejam jeszcze cenną dla niewidomych opinię nadesłaną przez Pana Jakuba L. zawierającą jego refleksje zrodzone projekcją filmu. Twór sztuki, jakim jest film, winien wzbudzać introspektywne przemyślenia, co Pan Jakub czyni w swojej wypowiedzi:
„Materiały wprowadzające klubowiczów w klimaty filmu "Układ zamknięty” przygotowane przez Panią Moderator okazały się bardzo wyczerpujące i do projekcji zasiadałem solidnie przygotowany. Aby nie powtarzać już wyrażonych tam stwierdzeń, powiem tak: to jest film istotny, warsztatowo zrealizowany profesjonalnie.
Nie ma sensu, abym wypowiadał się o warstwie wizualnej. Jest ona centralną przestrzenią przeżywania i odbioru dzieła filmowego. Tutaj wrażliwość widza może smakować wszelkie smaczki, niuanse zaproponowane przez twórców. Konstrukcja obrazów, poszczególnych scen staje się sama w sobie nośnikiem założonego przekazu. Nam pozostaje dźwięk. Przestrzenie dźwięku w omawianym filmie wypełniono akurat tak, by sprawnie w niecałe dwie godziny, opowiedzieć potrzebne dramaturgii fakty. Mam marny słuch, ale dialogi były dobrze zrozumiałe, nic nie traciłem w odbiorze. Tutaj ujawniał się wspaniały warsztat wykonawczy aktorów. Również montażowi zawdzięczamy komplet niezbędnych odgłosów. Znakomicie mogliśmy usłyszeć Wszystkie emocje, całą dramaturgię poszczególnych sytuacji.
Jak w każdym scenariuszu, wybrane postacie otrzymują wiodącą rolę w relacjonowanej historii. Naszą uwagę przyciągają owe najbardziej wyraziste.
Oczywiście Janusz Gajos i tym razem pokazał klasę, Obserwowanie jego kreacji jest po prostu frajdą. Kiedyś oglądałem sztukę w teatrze TV pt. "Norymberga".
Młoda dziennikarka usiłuje indagować o PRL-owską przeszłość byłego prokuratora wojskowego. W roli Owego typka, rzecz jasna, obserwujemy Janusza Gajosa.
Innym razem podziwiałem tego świetnego aktora w romantycznej roli w słynnej "Ławeczce". Gdy ten aktor znajdzie się w obsadzie jakiegoś filmu, mamy gwarancję wspaniałej uczty dla nas, kinomanów. Profesjonalizm i wyobraźnia weteranów kina na ogół gwarantuje przyzwoitą dawkę przeżyć estetyczno-emocjonalno-intelektualnych.
Klimaty jazzu są bardzo miłe mojej duszy, czyli "tak mi grajcie". A więc muzyczne wybory reżysera uważam za jak najwłaściwsze.
W czasach dawno minionych byłem całkiem aktywnym widzem filmowym. Oglądałem filmy w kinie, telewizji, zarówno w towarzystwie jak i samotnie, czasem w DKF, zdążyłem skorzystać z technologii VHS i DVD. Teraz, w dobie Internetu mamy niebywałą obfitość materiałów video. Światowa filmoteka swym bogactwem, różnorodnością treści, form, estetyk, idei zapewnia każdemu chętnemu do czerpania z jej zasobów, niekończącą się ilość wrażeń, inspiracji do refleksji. Nasze osobowości, światopoglądy wzbogacają się o coraz to nowe wrażenia, opisania, relacje, komentarze, przyczynki do wciąż dynamicznie komplikującego się obrazu świata. Utrata wzroku radykalnie uszczupla ów strumień informacji. W dobie audiobooków, wydawnictw elektronicznych, syntezatorów mowy, screenreaderów, udźwiękowionych przedmiotów codziennego użytku znowu mogłem włączyć się do nurtu osób aktywnie eksplorującyh ten śliczny świat. Ale nawet w najlepszych dla siebie czasach nie byłem w stanie odebrać bardzo wielu szczegółów wizualnych, np. finezji licznych subtelności ubiorów, wystroju wnętrz, detali kompozycji, kolorów, form dzieł sztuki, niuansów rozwiązań architektonicznych czy też prezencji, urody osób. Gdy poznaję cudze opisanie jakiegoś pobliskiego krajobrazu, czy to rozległego pejzażu, z nieskończonym wyborem barw, detali, uświadamiam sobie jak bardzo brakowało mi zawsze odbioru takich bodźców. Audiodeskrypcja staje się jakimś sposobem na taką sytuację. Filmy z audiodeskrypcją umożliwiają nam niewidzącym wzięcie udziału w ogólnocywilizacyjnym dialogu na tematy proponowane przez twórców sztuki filmowej. Dialog taki czyni nas bogatszymi, bardziej wrażliwymi, pomaga w jakimś układaniu sobie wizji otaczającej rzeczywistości, w budowaniu lepszych relacji z otoczeniem, z najbliższymi, rodziną, przyjaciółmi. Możemy uczyć się coraz to ciekawszego i trafniejszego wyrażania swoich problemów. Otrzymujemy szansę na nowe inspiracje, mogą zrodzić się w nas nowe marzenia i cele, do których zechcemy dążyć. Dla porządku dodajmy i to, że możliwe są i takie sytuacje, gdy brak wsparcia, osamotnienie, bezradność osoby niewidomej, a szerzej z jakąś dysfunkcją ciała, przeważą pozytywne przekazy ze strony inspirujących swą inwencją ludzi filmu. Dzięki audiodeskrypcji możliwe staje się wspólne oglądanie wszelkich filmów przez osoby widzące i niewidzące. I tak poszerza się pole dialogu z otoczeniem. W przypadku filmu "Układ zamknięty" mamy jeszcze jedną, zupełnie nową jakość. Otóż miałem okazję wysłuchać powstałego na bazie filmu, skorelowanego z nim audiobooka. Nie ukrywam, że przyjęta formuła bardzo mi odpowiada. Mamy tu całą warstwę dźwiękową z filmu, a narracja jest wyraźnym rozwinięciem treści dostarczanych przez, bardzo dobrą skądinąd, audiodeskrypcję. Czyli w zamian za utracony obraz, otrzymujemy coś, co jest bogatszym przekazem informacyjnym w opowiadanej historii. Tak skonstruowane audiobooki byłyby bardzo atrakcyjne w odbiorze dla osób niewidzących. Pieniądze i dobra wola twórców zadecydują o tym, czy będą dalsze takie produkcje. Natomiast nie należy mieszać takich idei z formą czysto literackich audiobooków, czytanych przez wybitnych lektorów. Tutaj znakomite odczytanie dobrego tekstu staje się ucztą duchową samą w sobie.
A cóż można powiedzieć o przekazie filmu? Tak, zło niejedno ma imię. Z dokładnością do szczegółów, w każdym czasie i miejscu znajdą się ludzie pozbawieni skrupułów, którzy zechcą zagarnąć cudze mienie, dorobek. Za nic mają cudze cierpienie. Z przedziwną łatwością wikłają do swych machinacji nowych, potrzebnych do brudnej roboty ludzi. Zaś pełnione przez nich urzędy w hierarchiach władzy, wprost ich deprawują poczuciem bezkarności. Jeszcze nigdy historii ustrojów społecznych nie było takich systemów prawa, które za najważniejsze uznawałyby dobro jednostek. Słowem wszyscy znajdujemy się w rękach przypadku. Cokolwiek zrobimy, to i tak nie zdołamy zabezpieczyć się przed wszystkimi możliwymi wariantami zła. W tym filmie, jak w bajce, w finale pojawia się piękna pomoc ze strony duńskiego kontrahenta. To miłe, ale zło i tak się wypełniło. I dziwnym trafem sprawcy nie zostali ukarani. Tutaj zło pochodziło wyłącznie od ludzi, nie od tzw. ślepego losu, sił natury itp. Zmiany na lepsze mogłyby nastąpić dopiero wtedy, gdyby dobro zdominowało życie społeczne i tzw. polityczne. A to są najbardziej oczywiste pod słońcem mrzonki...
Wysmażyłem ten przydługi tekścik, ponieważ zabieram głos na forum klubu IKFON po raz pierwszy. Niezmiernie cenię sobie możliwość uczestniczenia w tym przedsięwzięciu.
Łączę słowa uznania dla twórców i animatorów projektu IKFON Pociąg.”
Wszystkie nadesłane opinie – bez wyjątku - będą w swej pełnej wersji zamieszczone po projekcji filmu w „Dyskusji o filmie” i tam będzie można zapoznać się z ich treścią. Oczywiście, jak zwykle, wszyscy opiniodawcy otrzymają jako nagrodę omawiany film. To ostatni moment, aby dołączyć jeszcze swój głos.
Ukłony
Moderator - Ewa M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lut 2014, o 05:56 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Szanowni Klubowicze!
Najwyższy czas, aby film zszedł z afisza. Ogłaszam koniec pokazu w IKFON filmu pt. „Układ zamknięty”. Serdecznie dziękuję Wszystkim za opinie, refleksje i dyskusję, zarówno za te wyrażone elektronicznie (na forum i w poczcie elektronicznej), jak i telefonicznie. Dziękuję również za te mentalne refleksje, które powstały tylko w umysłach Klubowiczów i nie zostały uwiecznione słowem pisanym, a jednak istnieją w umysłach i procentują rozwojem...
Dziękuję Klubowiczom, że wykazali się dojrzałością i nie zamienili klubu filmowego w panel polityczny o pewnej drażniącej retoryce, czego bardzo się obawiałam. W tle tego filmu oczywiście nie można było nie zahaczyć o politykę, ale ten temat nie powinien zdominować dyskusji. Nie bez powodu we wprowadzeniu były wymienione pewne daty, nazwy, słowa, ale bez ich uwypuklania, to zaznaczało ich istnienie, ale nie podkreślało ich dominującej roli. Czytelnicy oczywiście to wychwycili, ale wznieśli się ponad zajadłość i dysputy polityczne. Dziękuję.
Jestem wdzięczna opiniodawcom za możliwość zgłębiania ich myśli i za wymianę zdań, gdyż mnie to wzbogaciło, a poza tym jak powiedział Cyceron: "Choćby nawet człowiek mógł wspiąć się do nieba, pojąć strukturę wszechświata i
piękno gwiazd, lecz nie miał nikogo komu mógłby to przekazać, byłoby to dla niego nudnym spektaklem".
Żegnam
Moderator - Ewa Mąkosa

THE END


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 lut 2014, o 05:56 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL