Internetowy Klub Filmowy Osób Niewidomych

ikfon.defacto.org.pl
Teraz jest 6 cze 2020, o 05:09

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 27 lut 2014, o 22:23 
Offline

Dołączył(a): 8 sty 2013, o 20:22
Posty: 192
(Polska) rok produkcji 2013


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lut 2014, o 22:23 


Góra
  
 
PostNapisane: 2 mar 2014, o 21:31 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:35
Posty: 5
Film jest obciążony historyczną zawiłością polsko żydowską. Reżyser nie ocenia żadnej ze stron, ale to prokurator Helena Wolińska-Brus „była Żydówką. Ciotka Wanda Gruz jest na wspomnianej postaci wzorowana, obciążona dodatkowo nałogiem i niezbyt ciężkimi obyczajami. Ida nie robi tajemnicy z dopiero co odkrytego pochodzenia, z wyjątkiem zaparcia się powiązań z Lebensteinami wobec księdza, św. Piotr też się zaparł i to trzy razy.
Nie nam oceniać postępowania Wandy Gruz, która w konfrontacji z rodzinną przeszłością jawi się człowiekiem, a nie cyniczną sędziną o „kamiennej twarzy. Może to nadzieja na ochronienie bliskich pchnęła Wandę do służby elitom walczącym z „wrogami ludu”? Powstał problem kto ma być obecny przy pochowaniu szczątków zamordowanych bliskich, ksiądz czy rabin. Szczątki zostały zakopane na cmentarzu żydowskim pośród macew,przeżegnane przez Idę.
Powstaje wątpliwość, czy Ida po odkryciu swojej żydowskiej tożsamości nie powinna opuścić klasztor.? Miała taką możliwość, wybrała, poszła własną drogą. ,
- Film „Ida” obok filmów: W ciemności”, Układ zamknięty” i „Pokłosie” podejmuje problematykę polsko żydowską. U Pawlikowskiego jest propozycja pojednania, które ze swojej natury odrzuca mierzenie zła, które jest ciężarem przeszłości i które nie dotyczy samych krzywdzicieli i pokrzywdzonych, ale kolejnych generacji, które wspólnie w tę przeszłość spoglądają. --
„Ida” to kolejny film drogi. Drogi, która wcale się nie dłuży. Czas trwania filmu jest jednym z najkrótszych. Cel wędrówki zostaje przez bohaterki osiągnięty. Poznanie prawdy o śmierci najbliższych porusza w obu wędrujących najgłębsze warstwy uczuć.
Wśród zamordowanych bliskich znajduje się dziecko o imieniu Tadzio. Jest on na zdjęciu, które Wanda pokazuje Idzie na pierwszym spotkaniu. Pytanie Idy czy mam brata, Wanda zbywa. Załamanie się Wandy w czasie rozmowy z Szymonem pozwala domyślać się Idzie, że to był jej syn. Dzień później Ida dowiaduje się dlaczego jedno z dwojga dzieci zginęło.

Warto zwrócić uwagę na dwie postacie męskie. Filipa i Szymona oraz na sceny w szpitalu i w lesie.

Czas na pytania, które pomogą oglądającym ten wspaniały film dokonać analizy własnych odczuć i poglądów na fabułę filmu.

1 – Czy wspólna podróż obu Pań wpłynęła na zmianę ich poglądów na życie?
2 – Czy można porównać prokuratora Kostrzewę z filmu „Układ zamknięty”
z prokurator Gruz?
3 - Jak oceniasz audiodeskrypcję i ścieżkę dźwiękową filmu. Czy pomogły Tobie
zrozumieć to co działo się na ekranie poza słowem?
4 - Czy Agata Kulesza zasłużyła na nagrodę za swoją rolę?
5 – Jakie, charakterystyczne przedmioty oddawały klimat lat sześćdziesiątych XX wieku?
6 - Jaką rolę odegrała muzyka w tym filmie?
7 – Czy Filip Skiba odkupił swoją winę?
8 – Dlaczego, twoim zdaniem, Wanda popełniła samobójstwo?

Zapraszam do dzielenia się swoimi odczuciami na temat filmu. W dniach 3 do 16 marca można nadsyłać opinie na adres email: ikfon.defacto.org.pl
Lub pisząc na forum www.ikfon.defacto.org..pl w zakładce pociąg do dyskusji


Życzę oglądającym ten film aby dotarli do jego piękna


Moderator
Antoni Szczuciński


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 3 mar 2014, o 17:32 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 272
Witam Wszystkich

„IDA” to piękny film przedstawiający historię o dużym ciężarze historycznym i społecznym. W moim odczuciu Ida przywraca wiarę w ludzi i wskazuje drogę do porozumienia. Całe piękno tej opowieści to Ida i jej życie pełne wiary i zaufania.
Świetny debiut Agaty Trzebuchowskiej i oby na tym się nie skończyło.
Znakomita realizacja sprawiła, iż scenariusz filmu zyskuje na atrakcyjności , a w odbiorze jest uniwersalny.
Film który na długo zapamiętam.

Co do pytań moderatora:
1. W przypadku Idy lekko zachwiała jej wiarę, ale nie zmieniła nic i to jest piękne! Wanda dużo zyskała dzięki tej podróży choć jej finał jest tragiczny.
2. Przy głębokiej analizie postaci obu prokuratorów zapewne da się coś wyłuskać. Wanda, która w czasie wojny i bezpośrednio po niej wpadła w wir zdarzeń, na które nie do końca miała wpływ - a Kostrzewa? Cechą wspólną jak dla mnie jest tylko i aż - bezwzględność.
3. Audiodyskrypcja bez zastrzeżeń.
4. Tak, zdecydowanie .
5. Scenografia bardzo realistycznie oddała autentyczność lat 60. Z uśmiechem oglądałem Wartburga 311 na chodzie :).
6. Muzyka idealnie dopowiedziała mi to, czego nie wyrazili aktorzy. Bach, Mozart czy Coltrane tylko podkreślają walory filmu.
7. Nie mam pojęcia czy wszystkie winy Skiby da się odkupić . Ida na swój sposób dokonała rozgrzeszenia , więc chyba tak.
8. Może to kontrowersyjne, ale uważam iż podjęła słuszną decyzję. Mam też takie odczucie że Ida własną wiarą i modlitwą ukoi cierpienia duszy Wandy.

Pozdrawiam
M


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 mar 2014, o 12:25 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:50
Posty: 166
Witam,

Z przyjemnością obejrzałam film "Ida"
zanim odpowiem na pytania Moderatora, postaram się coś opowiedzieć o swoim odczuciu obrazu w tym filmie. Może coś uda mi się dopowiedzieć....


Film "Ida" ma moim zdaniem magiczny sposób pokazywania historii: nie dość, że film jest czarno - biały i nakierowany na obraz z bliży to w dość nietypowy sposób. Scena na schodach, czy to pokazanie, że bohaterowie idą po schodach hotelu, czy to Ida patrząca z góry na tle schodów - wskazuje na małość jednostki wobec otaczającego ją świata. Człowiek w pułapce. Oglądając film nie widziałam w dziele "szarości PRL" ale przede wszystkim obrazki pokazujące karykaturę absurdu, nie socrealizm ale nadrealizm, czyli rzeczywistość w oczach krytyka, skrzywiony obraz z gorzkim poczuciem humoru. Na tle tego wszystkiego, najbardziej ulubioną postacią zdaje mi się być prokurator Gruz, która z jednej strony jest tą złą prokurator ze Stalinizmu, "krwawą Wandą", ale z drugiej strony cierpiącym człowiekiem... do tego jeszcze wrócę w odpowiedziach. Ciekawe w obrazie jest to, że w wielu przypadkach - zwłaszcza sceny w zakonie, pokazywane są nowicjuszki tylko ze swoimi głowami, a nad nimi większość planu to przestrzeń, własnie ta zamknięta. Gdyby zapytać kogoś, kto robi fotografie - co to za zdjęcie głowa postaci, brak torsu, a reszta to ściana, to co by rzekł? Jaka to fotka? Marna. Jednakże takie ucięte zdjęcia we filmie robią piorunujące wrażenie, a jak się jeszcze skojarzy śmierć dziecka Tadzia z tymi zakonnicami... Dziwne uczucie.

Dobra.... do obrazu jeszcze wrócę, ale pod katem odpowiedzi na pytania...


1 – Czy wspólna podróż obu Pań wpłynęła na zmianę ich poglądów na życie?

Ida dostała lekcję życia. Chociaż wybrała bezpieczne zamkniecie w zakonie, jakby ucieczka od problemów. Film jest uniwersalny, pomimo, że wspomina o historii. Co w polskim kinie jest czymś niezwykłym. Sprawa przedstawia się następująco: bezpieczny zakon i nowicjuszka, aby świadomie dokonać wyboru, musi wyjść na zewnątrz i odpowiedzieć sobie, czy chce żyć w państwie jako żona i matka, mając na utrzymaniu rodzinę, zdając sobie sprawę z takiej, a nie innej sytuacji w Polsce i płacąc za swoje ideały, najwyższą cenę jak to się stało z ciocią, która nie wie za co walczyła nawet... się... a może jednak włożyć welon zakonnicy odciąć się od tego "bałaganu", uprzednio próbując być piękną damą z chłopakiem saksofonistą. Odnoszę, wrażenie, że Ida zdecydowała się odejść od chłopaka jak usłyszała, że "potem będą kłopoty". Napisy angielskie "usual life" czyli "zwyczajne życie". może walka o swoje ideały? Łatwiej tego bronić, gdy się jest się w zamknięciu bez kontaktu ze światem... I jeszcze scena na cmentarzu Żydowskim, jak Ida mówi o księdzu, a ciotka przypomina o Rabinie... niezachwiana wiara Idy, kontra doświadczenia Wandy Gruz. W ogóle nazwisko "Gruz" od gruzów, przyjęte przez stalinowską prokurator. Może ona na tych gruzach przeszłości, chciała budować coś nowego? Niestety te "nowe" (komunizm) nie okazało się lepsze od "starego" (II Wojna - Nazizm).

2 – Czy można porównać prokuratora Kostrzewę z filmu „Układ zamknięty”
z prokurator Gruz?

Pod katem zawodu i tego, jacy sprawiedliwi byli, może i tak. Jednakże, w przypadku Gruz była to sytuacja stania po stronie socjalizmu, aby ochronić Idę... W trakcie filmu, okazuje się, że Gruz żałowała swoich win. bardziej bezwzględny jest tu Kostrzewa, który w latach studenckich z namysłem i dla własnego komfortu, aby nie wylecieć ze studiów, nagadał na tego, kto nie chciał takiego marnego prawnika mieć po stronie sprawiedliwości.

3 - Jak oceniasz audiodeskrypcję i ścieżkę dźwiękową filmu. Czy pomogły Tobie
zrozumieć to co działo się na ekranie poza słowem?

Audiodeskrypcja przydatna pod względem opisu wyrazów twarzy. Muzyka pokazuje nastrój scen. Adiodeskrypchja bardzo dobra. Nie wiem tylko czemu raz władze nazywa się milicja, a raz policja. To chyba milicja była? Gratulacje dla autorki skryptu jak i lektora, z a wstęp i wykonanie utworu czyli audiodeskrypcji.

4 - Czy Agata Kulesza zasłużyła na nagrodę za swoją rolę?

Tak. obie aktorki z ról pierwszoplanowych zasłużyły sobie na laury.

5 – Jakie, charakterystyczne przedmioty oddawały klimat lat sześćdziesiątych XX wieku?

Myślę, że to gramofon, auto ciotki Idy, z pewnością wystrój mieszkania, stare fotografie rodziny, sklepy, potańcówka w hotelu - aczkolwiek ja mogę rzec, że klimat PRL -u jest bo jakby nie patrząc, nie było mnie jeszcze na świecie w latach 60. Ja mogę powiedzieć, czy w danym filmie jest klimat lat 90.

6 - Jaką rolę odegrała muzyka w tym filmie?

Nastrój, zwłaszcza uczucie "przegranej bitwy" zwanej życiem, w scenie samobójstwa Wandy i ta sama melodia, odtworzona z gramofonu, gdy w mieszkaniu pojawia się Ida. Ten jowiszowy utwór chyba ma coś z lękiem i poczuciem bezsilności.
7 – Czy Filip Skiba odkupił swoją winę?

Filip Skiba, jak miał odkupić swa winę? Pokazaniem nagrobka, ukrytego w lesie? Zadziwiła mnie historia, że to nie staruszek zabił rodzinę Żydów tylko syn... Scena w lesie i ból kobiet, a w sumie i kata, który widział, następstwa swej zbrodni, a zwłaszcza fakt, że uratował Idę, ocaliła mi "odrobinę człowieczeństwa". Film w tym wątku, przypomina mi "Pokłosie".

8 – Dlaczego, twoim zdaniem, Wanda popełniła samobójstwo?

Żal za winy, samotność, tęsknota za utraconą rodziną, utrata wiary w to, co się wierzyło (pytania o nieobecnego Boga, teksty w stylu "a ten twój Jezus, lubi takich jak ja?) i nałogi.

Na sam koniec tylko jeszcze jedna kwestia - nie wiem, jak oceniać wybór Idy, czy to jest strach przed życiem, dokonywaniem wyborów, a może jednak jest to "powołanie", skoro odrzuciła takiego, ładnego chłopaka :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 mar 2014, o 10:49 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 272
Witaj Justyno
Napisałaś :
- " Na sam koniec tylko jeszcze jedna kwestia - nie wiem, jak oceniać wybór Idy, czy to jest strach przed życiem, dokonywaniem wyborów, a może jednak jest to "powołanie", skoro odrzuciła takiego, ładnego chłopaka :)"

Ja tylko przez chwilę miałem wątpliwości. Ida posmakowała życia i ten smak wyraźnie ją rozczarował. Odniosłem też wrażenie iż główna bohaterka ma wielką wiarę która w połączeniu z silnym charakterem sprawią że będzie szczęśliwa. Przecież szczęście nie jedno ma imię :) ?
Pozdrawiam
M


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 mar 2014, o 11:06 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:35
Posty: 5
Szanowna Pani, Szanowny Panie M

Bardzo dziękuję za tak głębokie odpowiedzi na pytania postawione w wprowadzeniu.
Nic dodać, nic ująć. Będzie z czego czerpać przy podsumowaniu.

Pozdrawiam
Moderator


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 mar 2014, o 12:42 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Witam!
Dziękuję Juście za bezcenny opis warstwy wizualnej tego filmu, tym bardziej, że tym razem audiodeskrypcja nie spełniła – moim zdaniem –swojej roli. Przeczuwałam, że reżyser operował symbolami zawartymi w obrazie, ale poza tym, że film jest monochromatyczny nie miałam zbyt wielu informacji, które potwierdziłyby to przypuszczenie (np. witraż, kromka chleba z cukrem, kokon z firanki, saksofonista - free jazz). Użycie w audiodeskrypcji sformułowania „stołówka” i „jadalnia” sprowadziło moją wyobraźnię na manowce i zaczęłam sobie wyobrażać socjalistyczny bar „Miś”. Ale szybko przywołałam się do porządku, bo skoro akcja dzieje się w klasztorze, to wspomniane pomieszczenie musi być „refektarzem”, a więc i jego sceneria musi być zgoła inna niż zbiorowej jadłodajni typu bar mleczny. Dalej padła dokładna definicja „fajerek”. Kto nie zna tego określenia (?!), ten sam może sprawdzić jego znaczenie w słowniku. Wolałabym, żeby czas poświęcony na opis fajerek był przeznaczony na przybliżenie kadrów filmu. Wartburg? Niestety, ja nie usłyszałam w tym filmie pracy dwusuwa. Czy to na pewno był Wartburg? Usłyszałam przejeżdżającą „Syrenkę”, ale Wartburga nie usłyszałam. Pewnie sprawił to krój mojego ucha... W tej kwestii mogę tylko zawierzyć audiodeskrypcji. Mamy coraz większe doświadczenie w oglądaniu filmów z audiodeskrypcją, a więc i wymagania w stosunku do niej rosną. Audiodeskrypcja musi właściwie i szczegółowo nazywać rzeczywistość, gdyż tylko tak może prawidłowo ją oddać i nie wprowadzać niewidomego widza w błąd.
E. M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 mar 2014, o 12:47 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:54
Posty: 18
Witam wszystkich klubowiczów
Film obejrzałam z trudem. Zabieg jaki reżyser zastosował, czyli czarno biały obraz. Do tego widoki obdrapanych domów, klatek schodowych i ogólny obraz szarości i beznadziei sprawiły, że poczułam się smutno i Źle. To wszystko razem wywarło bardzo pesymistyczne wrażenie. Ubogość obrazu przewija się przez cały film i nie daje o sobie zapomnieć. Jest dominująca nad całością filmu. Szarość wlewa się do duszy jak dym do płuc. Nie można oddychać. Więc uważam, że efekt zamierzony został tu uzyskany. Miałam wrażenie, że znajduję się tam i teraz.
Zauważyłam , że na początku lektor informuję, że film jest czarno biały, a potem mówi, że ogląda czarno białe zdjęcia. Zwróciło to moją uwagę. Wprost narzuciło się.
Iwona


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 mar 2014, o 16:03 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:50
Posty: 166
Cieszę się, że mogę pomóc przy analizie filmu - fakt jak się w ogóle nie odróżnia miejsc mógłby być problem z tą stołówką czy poszczególnymi pomieszczeniami. Mi tez ze stołówka w PRL kojarzy się bar mleczny z "Misia". Ten film - przez te kolory w skali szarości, ciągle trzymał w napięciu. Ale nie jest to głębia czarności, bieli i barwy szarej, wiele scen wygląda jak ze starych zdjęć. Ba te zdjęcia są ostrzejsze niż krajobraz pokazany we filmie. To nie jest to kamerowanie jak w "Obywatel Kane" gdzie mamy zjawisko potęgujące kontrasty świetlne w ostrości obrazu. To film czarno - biały ale bez ostrości, czy choćby wyraźnego światło cienia jak we filmach gangsterskich. Ja miałam kłopoty z twarzami postaci i podpowiedzi coś mnie ratowały, ale i tak skupiłam się na przestrzeni. Ale faktycznie, więcej specjalistycznych słów w opisie klasztoru i tej jadalni by się przydało . :)

I oczywiście zrozumiałe, że widzowie mają coraz większe wymagania. ja się postaram jako filmoznawca, też coś wyłuskać.


Ten film jest szary, surrealistyczny i miło, że Ida ma taką niezachwiana wiarę :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 mar 2014, o 07:31 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:09
Posty: 272
Witam Wszystkich
W moim odczuciu taki pomysł na realizację był świetny.
Forma ta pozwoliła mi na odbiór prawie albumowego obrazu z równoczesną swobodą interpretacji historii Idy :).
Pozdrawiam
M


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 mar 2014, o 13:26 
Offline

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 21:19
Posty: 56
Witam!
1.Oczywiście , że tak zwłaszcza Idy scena jak Ida robi to czego nie robiła, lub może marzyła i czy byłojej dobrze z tym?
2. Raczej nie, bo sumienie zależy od człowieka, a to byli inni ludzie, prokurator, a prokurator na pewno nie było odkupienie tylko usprawiedliwienie swojego sumienia.

3. Audiodeskrypcja w porządku muzyka nie w moim typie do filmu pasuje.
4. Czy Agata zasłużyła na nagrodę, akurat tu... miała lepsze. Teraz bez punktów. Raczej nie odkupił swojej winy, muzyka bardzo dopasowana jak do filmu, a dlaczego popełniła samobójstwo, to każdy może inny wniosek dla siebie wyciągnąć.
5. Pozdrawiam Bartek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 mar 2014, o 10:00 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 22:03
Posty: 302
"szybko przywołałam się do porządku, bo skoro akcja dzieje się w klasztorze, to wspomniane pomieszczenie musi być „refektarzem” Witam!
Akurat na to określenie nie zwróciłam uwagi, ale zastanowiła mnie głośna konsumpcja posiłku przez zakonnice. Nawet głupio pomyślałam, że to specjalnie dla niewidomego odbiorcy, bo dzięki pukaniu łyżek w miski wiedziałam co się dzieje. Jednak złudne zapędy, bo przecież film nie jest robiony dla niewidomego odbiorcy - uśmiech. Jednak ten stukot mnie zdumiewał z innego powodu, miałam okazję konsumować posiłek w towarzystwie zakonnic i jeśli było słychać pukanie sztućców to na pewno nie zakonnic.
Pozdrawiam

Alicja Ewa Mąkosa napisał(a):
> Witam!
> Dziękuję Juście za bezcenny opis warstwy wizualnej tego filmu, tym
> bardziej, że tym razem audiodeskrypcja nie spełniła – moim zdaniem –swojej
> roli. Przeczuwałam, że reżyser operował symbolami zawartymi w obrazie, ale
> poza tym, że film jest monochromatyczny nie miałam zbyt wielu informacji,
> które potwierdziłyby to przypuszczenie (np. witraż, kromka chleba z cukrem,
> kokon z firanki, saksofonista - free jazz). Użycie w audiodeskrypcji
> sformułowania „stołówka” i „jadalnia” sprowadziło moją wyobraźnię na
> manowce i zaczęłam sobie wyobrażać socjalistyczny bar „Miś”. Ale szybko
> przywołałam się do porządku, bo skoro akcja dzieje się w klasztorze, to
> wspomniane pomieszczenie musi być „refektarzem”, a więc i jego sceneria
> musi być zgoła inna niż zbiorowej jadłodajni typu bar mleczny. Dalej padła
> dokładna definicja „fajerek”. Kto nie zna tego określenia (?!), ten sam
> może sprawdzić jego znaczenie w słowniku. Wolałabym, żeby czas poświęcony
> na opis fajerek był przeznaczony na przybliżenie kadrów filmu. Wartburg?
> Niestety, ja nie usłyszałam w tym filmie pracy dwusuwa. Czy to na pewno był
> Wartburg? Usłyszałam przejeżdżającą „Syrenkę”, ale Wartburga nie
> usłyszałam. Pewnie sprawił to krój mojego ucha... W tej kwestii mogę tylko
> zawierzyć audiodeskrypcji. Mamy coraz większe doświadczenie w oglądaniu
> filmów z audiodeskrypcją, a więc i wymagania w stosunku do niej rosną.
> Audiodeskrypcja musi właściwie i szczegółowo nazywać rzeczywistość, gdyż
> tylko tak może prawidłowo ją oddać i nie wprowadzać niewidomego widza w
> błąd.
> E. M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 mar 2014, o 18:04 
Offline

Dołączył(a): 8 cze 2013, o 20:54
Posty: 18
Witam
Film Ida jest filmem trudnym. Jes on smutny szary może dlatego są takie moje odczucia gdyż film jest czarno biały. Ida podjeła nie łatwą decyzję idąc do zakonu ale to był poprostu jej wybór. Audiodeskrypcja była przydatna chociaż były momęty że jej brakowało. Prawdę mówiąc nie lubię filmów czarno białych gdyż mam małe szanse na podpieranie się wzrokiem oprucz audiodeskrypcji. Ogólnie mówiąc film nie łatwy ale warto go obejżeć.
Magda


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 mar 2014, o 12:36 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:33
Posty: 8
Witam Forumowiczów!
Codzienność dała nam odpowiedź na jedno z pytań moderatora. Agata Kulesza otrzymała za swoją rolę w "Idzie" nagrodę "Orła". Film ponadto został doceniony za montaż, a reżyser za całość i reżyserię. Uważam, że nagrody zostały słusznie przydzielone.
Konwencja czerni i bieli podkreśla surowość i twardość scenariusza, trudność wyborów i skomplikowaną historię, której jednak nie da się ocenić wyłącznie w tych barwach.
Powrót Idy do klasztoru szanuję, ale twierdzę, że na zewnątrz życie jest o wiele trudniejsze i podjęcie ciężaru gatunkowego obydwu światów nie jest jednakowe.
Niestety, audiodeskrypcja w tym wypadku dla wytrawnego odbiorcy nie była dobra. Były nadużycia typu: myśli intensywnie, patrzy jakby widziała siebie po raz pierwszy czy kobiety siedzą w bagażniku auta. Dobrze, że fajerki były opisane, gdyż to słowo dla obecnego pokolenia jest już archaizmem.
Kolejny film z gatunku kina drażniącego odczucia i podnoszący kwestie wyborów na każdym kroku, które nie mogą być oceniane, wyceniane, bo każdy człowiek jest indywidualnością i nosi w sobie własną historię.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 mar 2014, o 16:46 
Offline

Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 09:46
Posty: 21
Film "Ida" podejmuje trudną problematykę, pewnie dlatego też reżyser zastosował formę czarno-białą. Audiodeskrypcja bardzo przydatna, zwłaszcza, że zastosowano tu więcej gry obrazem i symbolami niż dialogiem. Została ona wykonana bardzo dobrze i nie mam zastrzeżeń. Również muzyka dobrze dobrana. Czy Skiba odkupił swe winy? Myślę, że przynajmniej zrzucił ciężar z sumienia jaki ciążył mu przez te lata. Myślę, że Ida zrobiła dobrze powracając do klasztoru, spędziła tam większość życia i chyba nie była gotowa na zmiany.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 mar 2014, o 17:26 
Offline

Dołączył(a): 16 gru 2013, o 10:09
Posty: 7
"Ida" to trudny, "ciężki" film.W sumie nawet się podoba.Nie porównywałabym Wandy z Kostrzewą. Dla mnie to dwa światy mijające.
Samobójstwo Wandy to tchórzostwo.Nie nam to oceniać
Ida wracając do klasztoru wybrała jak dla mnie "łatwiejszą drogę" Dla mnie klasztor to taki sztuczny, wyobcowany świat.
Audiodyskrypcja w porządku. Muzyka też .
Lata 60-te za bardzo "szare", przerysowane. Co prawda lata te to moje lata dziecięce ale pamiętam je jako kolorowy dom, pełen śmiechu i szczęścia.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 mar 2014, o 18:17 
Offline

Dołączył(a): 20 sty 2014, o 14:21
Posty: 17
Witam,
odnosząc się do już wcześniej poruszonych kwestii dodam, że jeśli film fabularny (w tym dramat, thriller) będzie miał spełniać rolę „Ulicy Sezamkowej”, to będę się spodziewać pełnego tłumaczenia i definicji trudnych, dawnych słów. W takim przypadku będę oczekiwać od audiodeskrypcji edukacji, na razie oczekuję od niej rzetelnej informacji. Widz niewidomy to nie synonim widza niew...ydarzonego. Na przykład w „Drzewie życia” audiodeskrypcja przybliżała sceny poczynając od okresu sprzed miliardów lat, a nie zaledwie sprzed pół wieku, i opowiadała o tym niezwykle precyzyjnym, fachowym językiem, ale i literackim, sprawiając, że niewidomi z ogromną uwagą, zainteresowaniem i zrozumieniem śledzili przebieg wypadków na ekranie. Było to doświadczenie rozwijające, ale nie w sposób nachalny edukujące. Życzyłabym sobie, że by audiodeskrypcja była sztuką, tak jak film, o którym opowiada, i żeby plastycznym, barwnym, sugestywnym (wcale nie zawsze obiektywnym) językiem oddawała klimat danego obrazu, bo wówczas będzie mogła pobudzić widza nie tylko mentalnie, ale i emocjonalnie. A co do obiektywizmu słów używanych w audiodeskrypcji, to krótki test: co wyraża mimika aktora, który podniósł brwi i szeroko otworzył usta? Dla mnie to może być równie dobrze zdumienie, jak i przerażenie, ale także wyraz „tępoty” lub tik wynikający z choroby Huntingtona. A dla innego widza może to oznaczać jeszcze coś innego. Reżyser i aktor na pewno to wiedzą. Dlatego pragnęłabym, aby audiodeskrypcja, poza odnotowaniem suchego, obiektywnego faktu (podniesienia brwi), również czasami nazwała emocję wyrażaną danym grymasem. Nie szkodzi, że to jest odczucie osoby przygotowującej audiodeskrypcję, bo w danym filmie oglądam świat jej oczami, i ona mi dopowiada oglądany obraz, i jest moim przewodnikiem, stając się osobą, której odczuciom i odbiorowi ujęć wierzę (a przynajmniej chcę wierzyć, dlatego optuję za dobrze przygotowaną, profesjonalną audiodeskrypcją). Ludzie tworzący skrypt audiodeskrypcji mają dostęp do materiałów, o których widz nawet nie wie, i jestem pewna, że wiedzą, co dana scena ma przedstawiać i co ma w niej zagrać aktor, więc niech mi to audiodeskrypcja podpowie, bo ja wcale nie mam czasu podczas oglądania filmu na zabawę w zgadywanki i domysły, tym bardziej, że domysły na ślepo mogą być nietrafne. Tak więc nie oczekuję od audiodeskrypcji przytaczania słownikowych definicji, tylko informacji, których w słowniku znaleźć nie można, czyli jak pada światło i co dzięki temu wydobyła kamera, jakimi środkami wyrazu gra aktor, i w jakim stroju, i w jakiej scenerii, czyli tego, o czym napisała Justa.
Pozdrawiam serdecznie
Ewa M.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 mar 2014, o 20:49 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:47
Posty: 5
Witam Forumowiczów,
„Ida” w reżyserii Pawła Pawlikowskiego to kolejny trudny film. Wywołał we mnie bardzo różne i skrajne emocje. Nie zgadzam się z opinią moderatora, że film nikogo nie osądza. Jest swoistego rodzaju osądem i próbą rozliczenia jakże trudnego, bolesnego i dla człowieka, który nie doświadczył wojny niepojętego i niezrozumiałego czasu i relacji międzyludzkich. Film jednoznacznie pokazuje skrzywdzonych i winnych tych krzywd. Ukazuje skutki bez chociażby próby sięgnięcia po przyczyny i motywy działań. Dlatego uważam, że jest płytki i stronniczy. W żadnej mierze nie akceptuję działań rodziny Skibów, ale uważam, że jeśli reżyser zdecydował się na pokazanie tej drastycznej historii powinien sięgnąć nieco głębiej. Myślę, że dobrze, że Ida odnalazła ciotkę i dowiedziała się prawdy o swoim pochodzeniu i rodzicach. Mimo, że prawda okazała się druzgocząca, pozwoliła odkryć jej własne korzenie, zbudować swoją tożsamość. Może bardziej świadomie podjąć decyzję o dalszym życiu. Każdy człowiek ma prawo wiedzieć o tym kim jest, skąd pochodzi i jaką drogą powinien podążać. Wydaje mi się, że ta wiedza w przyszłości przyniesie Idzie spokój
Warstwa dźwiękowa filmu jest zróżnicowana i dopasowana do ogólnej fabuły i wymowy filmu. Piękne utwory muzyki klasycznej przeplatają się z mało wyrafinowaną „muzyką barową” z lat sześćdziesiątych, uwydatniając rozgrywające się w filmie sceny i tworząc odpowiedni klimat.
W tym filmie bezwzrokowo prawdopodobnie nie da się obiektywnie ocenić gry aktorów, ale jak dla mnie jedyną wyrazistą i nadającą charakter filmowi osobą jest Agata Kulesza. Dlatego pewnie całkiem słusznie otrzymała nagrodę. Niestety nie mogę napisać, że audiodeskrypcja w filmie jest na wysokim poziomie. Uważam, że jest w niej zbyt dużo interpretacji i subiektywnych odczuć audiodeskryptora. Brakuje mi w niej też precyzyjności i dbałości o język.. Oprócz wymienionych już w dyskusji przykładów dopiszę wyrażenie „nie śpi” i „Ida krąży w koło pod figurką Chrystusa”. Po pierwsze audiodeskrypcja nie powinna mówić o tym czego nie ma i czego ktoś nie robi, a po drugie „chodzić w koło pod figurką” to co najmniej dziwnie brzmi. A w ogóle to Ida chodzi tam i z powrotem a nie w koło. 
A na koniec jeszcze dziękuję „Juście” i innym za dzielenie się swoimi wrażeniami wzrokowymi z oglądanych filmów.

Serdecznie pozdrawiam wszystkich dyskutujących
Ewa


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 mar 2014, o 21:25 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:47
Posty: 5
Ewa Mąkosa napisał(a):
> Witam,
> Życzyłabym sobie, że by audiodeskrypcja była sztuką.
> A co do obiektywizmu słów używanych w audiodeskrypcji, to krótki test: co wyraża
> mimika aktora, który podniósł brwi i szeroko otworzył usta? Dla mnie to
> może być równie dobrze zdumienie, jak i przerażenie, ale także wyraz
> „tępoty” lub tik wynikający z choroby Huntingtona. A dla innego widza może
> to oznaczać jeszcze coś innego. Reżyser i aktor na pewno to wiedzą.
Dlatego
pragnęłabym, aby audiodeskrypcja, poza odnotowaniem suchego, obiektywnego
> faktu (podniesienia brwi), również czasami nazwała emocję wyrażaną danym
> grymasem.

Myślę, że każda z osób niewidomych życzyłaby sobie audiodeskrypcji na najwyższym poziomie. Zgadzam się, że tak samo opisany grymas twarzy może oznaczać różne emocje i sytuacje, ale w wielu przypadkach kontekst rozgrywającej się na ekranie akcji pozwala dokładnie i jednoznacznie to określić. Oczywistym jest, że czasem określenie tych emocji pozwala na lepszy odbiór filmu i wydobycie jego głębi, ale czasem określanie tego jest zbędne. Dla mnie osobiście zbyt dużo niepotrzebnej interpretacji w filmie sprawia, że audiodeskrypcja staje się zwyczajnie męcząca. Pewne rzeczy chciałabym móc wydobyć i zinterpretować sama. I nie uważam, aby konieczne i celowe było interpretowanie każdej sceny, miny, czy wyrazu twarzy. Niestety w wielu przypadkach audiodeskryptorzy zbyt nachalnie nakładają swój filtr odbioru filmu.

> dlatego optuję za dobrze przygotowaną, profesjonalną audiodeskrypcją).

Całym sercem i wszystkimi paluchami jestem za...

Pozdrawiam
E.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 mar 2014, o 07:47 
Offline

Dołączył(a): 23 wrz 2013, o 12:58
Posty: 15
Witam,
Film rzeczywiście jest dość ponury chociaż by z samego obrazu czarno-białego. Audio deskrypcja, jak było wymienione w innym poście nie do końca opisywała otoczenie. Ogólnie film mi się podobał.
Pozdrawiam.

_________________
Piotr Malicki


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 mar 2014, o 07:51 
Offline

Dołączył(a): 10 paź 2013, o 19:34
Posty: 15
Witam,
Dla mnie audio deskrypcja była dobra, pozwoliła mi dowiedzieć się o tym co jest pokazywane na ekranie. Film jest ponury, jak było to już wspominane.
Pozdrawiam.

_________________
Barbara Malicka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 mar 2014, o 18:57 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:54
Posty: 18
Witam wszystkich dyskutujących. Czytając powyższe posty myślę, że elementy sugestywne, podpowiedzi intencji reżysera, są wskazane. Oczywiście nie na każdym kroku. Ale od czasu do czasu udzielenie takiej informacji jest wartościowe. Nie przez cały czas, udaje mi się utrzymać skupioną uwagę. bywają momenty rozluźnienia i wówczas mogę zgubić wątek. Zwłaszcza jeśli film jest długi, to normalne. Często sceny symbolizują coś, co jest trudne i nie musi być oczywiste dla każdego. Zwłaszcza kiedy informacja nie jest pełna.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 mar 2014, o 20:22 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:35
Posty: 5
Witaj Justyno



Nie do końca są dla mnie czytelne Twoje rozważania nad zdjęciami zakonnic czy występowanie postaci w kontekście schodów i związaną z tym symboliką. To zrozumiałe, że młodzi ludzie mogą patrzeć na film umiszczony swoją fabułą w latach sześćdziesiątych jak na coś mało rzeczywistego. Ze swojej strony, żyjąc w tych latach w pełni potwierdzam iż reżyser wiernie oddał szarość tego okresu i nie jest to żadna propaganda, a zwykła codzienność. Współczesność od wspomnianego lecia dzieli nie tylko czas, ale przemiany społeczno ekonomiczne. Jak widać po spostrzeżeniach Klubowiczów fabuła filmu przerosła audiodeskrypcję. Obiektywnie trzeba przyznać, że pisanie skryptu do tego filmu to trudne zadanie. Precyzyjnie napisany scenariusz sprawia, że w tym filmie nawet cisza gra. Mimo wyłapanych, czasem zabawnych pomyłek lektora film bez audiodeskrypcji byłby dla osób nie widzących ekranu więcej niż niezrozumiały.Przyznam, że oglądając ten film nie zwracałem uwagi na lapsusy audiodeskrypcji, uwagę moją zwróciłł jedynie obszerny opis - definicja fajerek.

Moderator

Justyna Margielewska napisał(a):
> Witam,
>
> Z przyjemnością obejrzałam film "Ida"
> zanim odpowiem na pytania Moderatora, postaram się coś opowiedzieć o swoim
> odczuciu obrazu w tym filmie. Może coś uda mi się dopowiedzieć....
>
>
> Film "Ida" ma moim zdaniem magiczny sposób pokazywania historii:
> nie dość, że film jest czarno - biały i nakierowany na obraz z bliży to w
> dość nietypowy sposób. Scena na schodach, czy to pokazanie, że bohaterowie
> idą po schodach hotelu, czy to Ida patrząca z góry na tle schodów -
> wskazuje na małość jednostki wobec otaczającego ją świata. Człowiek w
> pułapce. Oglądając film nie widziałam w dziele "szarości PRL" ale
> przede wszystkim obrazki pokazujące karykaturę absurdu, nie socrealizm ale
> nadrealizm, czyli rzeczywistość w oczach krytyka, skrzywiony obraz z
> gorzkim poczuciem humoru. Na tle tego wszystkiego, najbardziej ulubioną
> postacią zdaje mi się być prokurator Gruz, która z jednej strony jest tą
> złą prokurator ze Stalinizmu, "krwawą Wandą", ale z drugiej
> strony cierpiącym człowiekiem... do tego jeszcze wrócę w odpowiedziach.
> Ciekawe w obrazie jest to, że w wielu przypadkach - zwłaszcza sceny w
> zakonie, pokazywane są nowicjuszki tylko ze swoimi głowami, a nad nimi
> większość planu to przestrzeń, własnie ta zamknięta. Gdyby zapytać kogoś,
> kto robi fotografie - co to za zdjęcie głowa postaci, brak torsu, a reszta
> to ściana, to co by rzekł? Jaka to fotka? Marna. Jednakże takie ucięte
> zdjęcia we filmie robią piorunujące wrażenie, a jak się jeszcze skojarzy
> śmierć dziecka Tadzia z tymi zakonnicami... Dziwne uczucie.
>
> Dobra.... do obrazu jeszcze wrócę, ale pod katem odpowiedzi na pytania...
>
>
> 1 – Czy wspólna podróż obu Pań wpłynęła na zmianę ich poglądów na życie?
>
> Ida dostała lekcję życia. Chociaż wybrała bezpieczne zamkniecie w zakonie,
> jakby ucieczka od problemów. Film jest uniwersalny, pomimo, że wspomina o
> historii. Co w polskim kinie jest czymś niezwykłym. Sprawa przedstawia się
> następująco: bezpieczny zakon i nowicjuszka, aby świadomie dokonać wyboru,
> musi wyjść na zewnątrz i odpowiedzieć sobie, czy chce żyć w państwie jako
> żona i matka, mając na utrzymaniu rodzinę, zdając sobie sprawę z takiej, a
> nie innej sytuacji w Polsce i płacąc za swoje ideały, najwyższą cenę jak to
> się stało z ciocią, która nie wie za co walczyła nawet... się... a może
> jednak włożyć welon zakonnicy odciąć się od tego "bałaganu",
> uprzednio próbując być piękną damą z chłopakiem saksofonistą. Odnoszę,
> wrażenie, że Ida zdecydowała się odejść od chłopaka jak usłyszała, że
> "potem będą kłopoty". Napisy angielskie "usual life"
> czyli "zwyczajne życie". może walka o swoje ideały? Łatwiej tego
> bronić, gdy się jest się w zamknięciu bez kontaktu ze światem... I jeszcze
> scena na cmentarzu Żydowskim, jak Ida mówi o księdzu, a ciotka przypomina o
> Rabinie... niezachwiana wiara Idy, kontra doświadczenia Wandy Gruz. W ogóle
> nazwisko "Gruz" od gruzów, przyjęte przez stalinowską prokurator.
> Może ona na tych gruzach przeszłości, chciała budować coś nowego? Niestety
> te "nowe" (komunizm) nie okazało się lepsze od
> "starego" (II Wojna - Nazizm).
>
> 2 – Czy można porównać prokuratora Kostrzewę z filmu „Układ zamknięty”
> z prokurator Gruz?
>
> Pod katem zawodu i tego, jacy sprawiedliwi byli, może i tak. Jednakże, w
> przypadku Gruz była to sytuacja stania po stronie socjalizmu, aby ochronić
> Idę... W trakcie filmu, okazuje się, że Gruz żałowała swoich win. bardziej
> bezwzględny jest tu Kostrzewa, który w latach studenckich z namysłem i dla
> własnego komfortu, aby nie wylecieć ze studiów, nagadał na tego, kto nie
> chciał takiego marnego prawnika mieć po stronie sprawiedliwości.
>
> 3 - Jak oceniasz audiodeskrypcję i ścieżkę dźwiękową filmu. Czy pomogły
> Tobie
> zrozumieć to co działo się na ekranie poza słowem?
>
> Audiodeskrypcja przydatna pod względem opisu wyrazów twarzy. Muzyka
> pokazuje nastrój scen. Adiodeskrypchja bardzo dobra. Nie wiem tylko czemu
> raz władze nazywa się milicja, a raz policja. To chyba milicja była?
> Gratulacje dla autorki skryptu jak i lektora, z a wstęp i wykonanie utworu
> czyli audiodeskrypcji.
>
> 4 - Czy Agata Kulesza zasłużyła na nagrodę za swoją rolę?
>
> Tak. obie aktorki z ról pierwszoplanowych zasłużyły sobie na laury.
>
> 5 – Jakie, charakterystyczne przedmioty oddawały klimat lat
> sześćdziesiątych XX wieku?
>
> Myślę, że to gramofon, auto ciotki Idy, z pewnością wystrój mieszkania,
> stare fotografie rodziny, sklepy, potańcówka w hotelu - aczkolwiek ja mogę
> rzec, że klimat PRL -u jest bo jakby nie patrząc, nie było mnie jeszcze na
> świecie w latach 60. Ja mogę powiedzieć, czy w danym filmie jest klimat lat
> 90.
>
> 6 - Jaką rolę odegrała muzyka w tym filmie?
>
> Nastrój, zwłaszcza uczucie "przegranej bitwy" zwanej życiem, w
> scenie samobójstwa Wandy i ta sama melodia, odtworzona z gramofonu, gdy w
> mieszkaniu pojawia się Ida. Ten jowiszowy utwór chyba ma coś z lękiem i
> poczuciem bezsilności.
> 7 – Czy Filip Skiba odkupił swoją winę?
>
> Filip Skiba, jak miał odkupić swa winę? Pokazaniem nagrobka, ukrytego w
> lesie? Zadziwiła mnie historia, że to nie staruszek zabił rodzinę Żydów
> tylko syn... Scena w lesie i ból kobiet, a w sumie i kata, który widział,
> następstwa swej zbrodni, a zwłaszcza fakt, że uratował Idę, ocaliła mi
> "odrobinę człowieczeństwa". Film w tym wątku, przypomina mi
> "Pokłosie".
>
> 8 – Dlaczego, twoim zdaniem, Wanda popełniła samobójstwo?
>
> Żal za winy, samotność, tęsknota za utraconą rodziną, utrata wiary w to, co
> się wierzyło (pytania o nieobecnego Boga, teksty w stylu "a ten twój
> Jezus, lubi takich jak ja?) i nałogi.
>
> Na sam koniec tylko jeszcze jedna kwestia - nie wiem, jak oceniać wybór
> Idy, czy to jest strach przed życiem, dokonywaniem wyborów, a może jednak
> jest to "powołanie", skoro odrzuciła takiego, ładnego chłopaka :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 mar 2014, o 09:16 
Offline

Dołączył(a): 13 sty 2013, o 21:50
Posty: 166
Na sam koniec, wywód Moderatora:

Nie do końca są dla mnie czytelne Twoje rozważania nad zdjęciami zakonnic czy występowanie postaci w kontekście schodów i związaną z tym symboliką. To zrozumiałe, że młodzi ludzie mogą patrzeć na film umiszczony swoją fabułą w latach sześćdziesiątych jak na coś mało rzeczywistego. Ze swojej strony, żyjąc w tych latach w pełni potwierdzam iż reżyser wiernie oddał szarość tego okresu i nie jest to żadna propaganda, a zwykła codzienność.


Bingo! Faktycznie ma Pan racje... jest to dla mnie nie rzeczywisty obraz, ale gdybym widziała to tylko jako obraz propagand, to powinno być w tym więcej optymizmu.

Ja nie jestem nieomylna... w opisie były moje odczucia. :) I oczywiście dobra audiodeskrypcja to porządna sztuka. :)

Tyle ode mnie,

Justa


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 mar 2014, o 09:16 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL